Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2010

Fakty i opinie

Wygaszona GWIAZDA    To że wygaszony nie nadaje się ani na wójta, ani na żadną odpowiedzialną funkcję w gminie, zdołaliśmy się boleśnie przekonać niestety już wielokrotnie. Nie potrafi współpracować z nikim, kto nie widzi w nim geniusza. W tej chwili nie jest zdolny zbudować żadnej trwałej większości w samorządzie gminnym.    Jego z górą trzyletnie rządy to pasmo zupełnie niewinnych ofiar, których jedyną winą było to, że (w jego urojeniach) mogli mu zagrozić w utrzymaniu władzy lub zablokować bezmyślne wydawanie pieniędzy. Żyje w swoim paranoicznym świecie, w którym nie obowiązują żadne obiektywne normy, poza tymi, które on sam na zasadzie "widzi mi się" i "jestem strażnikiem prawa" ustanawia na potrzebę chwili, wyłącznie dla realizacji swoich bzdurnych pomysłów.    Jego największym problemem nie jest to, że jest do bólu urągliwy wobec wartości i niesłychanie brutalny wobec drugiego człowieka. Jego największym problemem – i niestety problemem części g...

Refleksje

„Ożenek” Gogola    W początkowym założeniu, komedia Gogola miała przedstawiać historię urzędnika, który tak bardzo pragnął awansu i uznania ze strony otoczenia, że aż doprowadziło go to na skraj obłędu. Satyryczny obraz wyszydzający oficjalność na pokaz i konwencjonalizm urzędniczego półświatka, nie miał jednak najmniejszych szans na uzyskanie akceptacji ze strony ówczesnej cenzury. Gogol zmienił więc fabułę utworu. W swoim dziele wprowadził tematykę pozornie związaną wyłącznie z prywatnym życiem fikcyjnych bohaterów - zwykłych, przeciętnych obywateli - pod której powierzchnią ukrył niezwykle ostrą satyrę obyczajową. Takie są właśnie kulisy powstania słynnego "Ożenku". Sztuka została wystawiona po raz pierwszy w grudniu 1842 roku. Teraz mamy rok 2010.    W sztuce Gogola, ale i tej pisanej współcześnie, której scenariusz wpisuje się w życie nie znajdziemy ani jednego słowa, które dotyczyłoby zagadnienia miłości. Zdarzenia odpowiadają w najdrobniejszych szc...

Fakty

Obraz
Prezent POD CHOINKĘ ??? Wygrzebałem w swoich zbiorach dokument, osiągalny w Ministerstwie Edukacji Narodowej, ale i zapewne w Urzędzie Gminy Śniadowo też jest dostępny. Obywatele mają pełny wgląd do informacji publicznej (w gminie Śniadowo od niedawna!!!), nie ma więc kłopotu z opublikowaniem czegoś takiego, co poniżej. Dedykuję go mecenasom marzącym o powrocie do ZS-P osoby wymienionej z funkcji w poniższym dokumencie. Zaznaczę, że ówczesny władca odpowiedział na pismo z wielomiesięcznym opóźnieniem, pomimo licznych pisemnych bombardowań MEN w tej sprawie UG w Śniadowie oraz innych instytucji odpowiedzialnych za oświatę w naszym województwie. Do czego zresztą kierownik się przyznaje.     Proszę zwrócić uwagę na datę pisma. Czyżby miał to być prezent pod choinkę dla współpracowniczki? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Być może znają ją fani bohaterki pisma? Tego też nie wiem. Jedno podejrzewam, że to pismo było kolejną grą na zwłokę oraz w świetle wydarzeń dotyczących sytuacj...

Fakty

Rejestrują się KOMITETY WYBORCZE Komisarz Wyborczy w Łomży zarejestrował pierwsze komitety wyborcze, które będą zgłaszać kandydatów w wyborach samorządowych. Komitetów w środę zarejestrowano pięć. W tym KWW „Nasza Gmina – Wspólny Dom – Razem”, który zadeklarował chęć zgłaszania kandydatów na terenie jednej gminy – Śniadowo. Termin rejestracji komitetów wyborczych upływa 4 października 2010 roku.

Bez trzymanki

DEFEKTY CZYLI ŚMIECH TO ZDROWIE Zremba dalej pierdzi czyli jak kopnąć się samemu w tyłek, żeby wylecieć na zbity pysk S ZAMOT: Panie Zremba, cóż za przyczyna, że ponownie pańskie zwieracze puściły? Zremba: Wybory, panie, wybory. Milczenie, kurna, jest złotem, ale ponownie zadrżało i muszę zareagować. Krzywdzą mnie, kurna ich... Ludzie mnie uwielbiają, talent mam gospodarczy, rozwinąłem gminę na świat. Do Europy lgnę, a chamy ni w ząb nie rozumieją moich szlachetnych pobudek. Pierdzieć czas zacząć. SZAMOT: Ulica zaczęła głośniej mówić, zupełnie odwrotnie. Że pan z rachunków słaby i wizji żadnej nie ma. Że do upadku zmierzał? Zremba: Ja kasę umiem liczyć, szczególnie swoją. W publicznych finansach się mocno zagubiłem, ale to nie powód by mnie bezlitośnie lać po pysku. Walić w mordę tylko mi wolno. Wiem komu i gdzie dać, ale ostatni rok mocno zaszastałem, za dużo nałgałem. Uwidoczniło się dno. Poparcie i tak dalej mam, tyle że nie do końca wiadomo czyje. To moim zdaniem nie jest mało. Cz...

Od dziś rusza kampani

Można rejestrować KOMITETY WYBORCZE Państwowa Komisja Wyborcza informuje, iż rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów w sprawie zarządzenia wyborów do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw, Rady m. st. Warszawy, rad dzielnic m. st. Warszawy oraz wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast zostało ogłoszone w Dzienniku Ustaw z dnia 20 września 2010 r. Nr 171, poz. 1151. Według opublikowanego kalendarza wyborczego komitety wyborcze można rejestrować do 2 października , kandydatów na radnych do 22 października a kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast do 27 października . Rusza kampania. Będzie się działo. Meta 21 listopada , dla niektórych 5 grudnia . Życzę powodzenia. Udanych wyborów.

Sentencje

   Ea natura multitudinis est: aut seruit humiliter aut superbe dominatur; libertatem, quae media est, nec struere modice nec habere sciunt. Autor: Liwiusz, XXIV, 25.

Powieść

Zbigniew Dulewicz NOCNY PTAK - odcinek 17    Komandor August Stuck wyszedł szybkim krokiem z gmachu siedziby centralnej policji w Bonn. Obejrzał się kilkakrotnie, aby sprawdzić czy nie jest obserwowany i wsiadł energicznie do swego czarnego BMW. Po chwili kołowania w wąskich uliczkach zatłoczonego parkingu, włączył się w ruch uliczny głównego pasa szerokiej arterii. Skierował się w kierunku centrum miasta.    Dość długo krążył ulicami, aby ponownie upewnić się, iż nikt go nie śledzi. Przejechał znaczny odcinek przecinający miasto na pół, gdy spostrzegł w oddali budkę telefoniczną. Zaparkował w jej pobliżu. Wciąż uważnie obserwując otoczenie, wszedł do wnętrza budki i nerwowymi ruchami wybrał siedmiocyfrowy numer. Nie czekał długo na podniesienie słuchawki z drugiej strony linii.    – Mówi przyjaciel – rozpoczął Stuck. – Udało mi się spowodować pewne opóźnienie, ale raczej nie na dłużej, jak czterdzieści osiem godzin. Myślę, że to wystarcz...

Rozważania

Pozwę PREZESA    Słucham i czytam wszystkie wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego w sprawie katastrofy smoleńskiej. Robię to uważnie i staram się je obiektywnie zanalizować. Zapoznałem się wnikliwie z zeznaniami prezesa, złożonymi przedwczoraj w prokuraturze. I co wnioskuję?    Idąc tokiem rozumowania prezesa Kaczyńskiego, który stawia przedziwne diagnozy i próbuje fantastycznie konfabulować w kontekście tragedii smoleńskiej, jest wysoce prawdopodobne, że złożę pozew do sądu przeciwko prezesowi i zażądam odszkodowania w związku ze śmiercią mojej matki w lutym tego roku. Uważam, że gdyby nie różne społeczno-polityczne zabiegi prezesa Kaczyńskiego moja matka nadal by żyła.    Moja matka zmarła na raka przełyku, chorobę, która rzadko dotyka kobiet. Lekarze orzekli, iż główną przyczyną, a nie wykluczają, że jedyną, było nadmierne palenie papierosów. Moja matka paliła przez lata papierosy w małych ilościach. Ale tak było do 2005 roku.    Kiedy prezes Kaczyńs...

Powieść

Zbigniew Dulewicz NOCNY PTAK - odcinek 16    – Zabrzmi to pewnie dziwnie, ale zaprosiłem pana, Kroinz, ze znacznie poważniejszego powodu, niż degustacja piwa oraz przeprowadzenie jednej ze standardowych rozmów, jak niedawno nazwał pan naszą pogawędkę podczas pełnienia służby.    Stolz postanowił nie czekać dłużej z wyjawieniem powodu spotkania. Podsunął krzesło bliżej stolika, oparł łokcie na blacie i nachylił się mocno do przodu. Nadał spotkaniu atmosferę tajemniczości, która natychmiast udzieliła się słuchaczowi. Kroinz także, choć jeszcze w tej chwili nie zdawał sobie sprawy z wagi informacji jaką usłyszy, zbliżył się w kierunku pułkownika.    – Uważam, że śmierć Grossera – zaczął Stolz ściszając głos – nie nastąpiła w sposób naturalny, lecz została spowodowana czyjąś ręką. – Przerwał, by przyjrzeć się reakcji młodego słuchacza.    Oczy Kroinz rozwarły się do rozmiarów pięciomarkowych monet. Wyprostował się na krz...

Opinie

Ufam w... MĄDROŚĆ WYBORCÓW    Upływa niemal cztery miesiące od gonitwy do pałacu. Rozpoczyna się kolejna pogoń, tym razem do struktur samorządowych różnych szczebli. Niby inaczej, ale zatracenie co poniektórych kandydatów żądnych uzyskania poparcia społecznego przybiera formy przedziwne. Przede wszystkim zadziwia brak samokrytycyzmu u tych, którzy w minionym czteroleciu niczym szczególnym się nie wyróżnili, za to napsuli aż nadto i, na przekór trzeźwym ocenom, będą próbowali ponownie zawalczyć o mandaty w radach różnych szczebli. Gdyby chucpa oraz brak poczucia wstydu były karalne, to już obecnie niewydolne sądy niewątpliwie zostałyby sparaliżowane na trudne do wyobrażenia lata. Niestety jest inaczej i wyłącznie wyborcy, w poczuciu odpowiedzialności i trzeźwym spojrzeniu na otaczającą nas rzeczywistość, podejmą rolę tychże sądów w dniu wyborów. Noszę w sobie nie tylko ja nadzieję, że wyborcom nie zabraknie wyobraźni i potrafią ze sporego grona uczestników gonitwy wybrać tych n...

Fakt

Ruszy GONITWA    Premier ma dziś podać termin wyborów samorządowych. Z chwilą ogłoszenia w Dzienniku Ustaw rozporządzenia dotyczącego terminu wyborów, rozpocznie się kampania wyborcza. Rozpocznie się gonitwa: jednych po stołek, innych po kasę, jeszcze innych w trosce o los swoich regionów. Na dziś jedno jest pewne: będzie się działo, oj będzie.

Powieść

Zbigniew Dulewicz NOCNY PTAK - odcinek 15    – Owszem, był telefon tuż przed pana przybyciem. Powiedziano mi jedynie, że niebawem zjawi się u nas pracownik kontrwywiadu. Nic poza tym – powiedział oględnie Stein. W myśl uzgodnień z Minzem, postanowił nie ujawniać pierwszy znanych ich faktów.    Komandor na dźwięk takiej odpowiedzi jeszcze bardziej spoważniał, choć tak naprawdę wyglądało to na nadęcie trąby przed wydaniem głośnego odzewu.    – Sprawa pierwsza – zaczął ponownie służbowo Stuck – dotyczy pułkownika Victora Ortlicha. Moi przełożeni chcą znać przyczynę tak intensywnych poszukiwań tego oficera przez policję. – Stuck rozluźnił się nagle, gdyż odstawił teczkę obok oparcia fotela i ostentacyjnie założył nogę na nogę, co wcale nie świadczyło, że automatycznie zmniejszyło poziom sztucznej, śmiesznej powagi. Przynajmniej tak to wyglądało.    Minz przestał wyprawiać cuda na swojej twarzy. Zaczął intensywnie m...

Rocznica

Mawiał: Cave hominem ROCZNICA ŚMIERCI JERZEGO GIEDROYCA     W dniu dzisiejszym mija 10 lat od śmierci Jerzego Giedroyca - założyciela i redaktora paryskiej „Kultury”. Był jedną z najważniejszych postaci polskiej historii XX wieku.    Cały powojenny okres swojej działalności w całości poświęcił na walkę z systemem komunistycznym i promocją wolnej literatury. A kiedy „czerwony kolos” padł, mimo licznych zaproszeń, nie odwiedził Polski na znak protestu wobec działań nowopowstałych elit politycznych. W okresie przełomu 1998/1989 krytykował odbywające się w Warszawie rozmowy Okrągłego Stołu z pozycji radykalnego antykomunizmu. Jednak po 1989 roku jego linia polityczna ewoluowała, a za największe zagrożenia dla Polski uznał nacjonalizm i klerykalizm, a nie spadkobierców upadłego systemu. Wtedy też powstało jego słynne dictum: „Chyba pokocham komunistów, bo oni nawet kradną uporządkowanie”.    Przy drzwiach jego gabinetu wi...

Powieść

Zbigniew Dulewicz NOCNY PTAK - odcinek 14    – Tak, śledziłem z wielką uwagą wszystkie doniesienia w tej bardzo niezwykłej sprawie. Cała czwórka rzeczywiście należała do moich kolegów. Choć od kilku lat, z racji mojego i ich wieku, nie utrzymywaliśmy kontaktu. No… czasami wymienialiśmy miedzy sobą krótkie listy, ale sporadycznie.    Druse zamilkł, stwierdziwszy zapewne, iż jego odpowiedź jest wystarczająca, by zadowolić stojącego przed nim policjanta.    Komisarz Minz słysząc potwierdzenie, postanowił przejść do konkretów. Zawrócił wolno i zajął poprzednio zajmowane miejsce.    – Cztery ze wspomnianych ofiar miały na przedramieniu niewielkie tatuaże, o prawie identycznym kształcie tylko nieco różniące się rozmiarami. Co one oznaczały? Czy były czymś ważnym?    Druse automatycznie podsunął do góry rękaw grubego swetra, który swym ciężarem pociągnął za sobą rękaw znajdującej się pod nim koszuli. Na bladej skórze ukazał s...

Informacja

Czytałem wstępniak Dostałem telefon od koleżanki. Nowy blog pod szyldem Śniadowa się ukazał. Jestem mocno zaskoczony. Próśb nie odmawiam, obiecałem podać namiary, więc podaję: sniadowo2010.blog.onet.pl Czytałem wstępniak. Zapowiedź ciekawa. Poczekamy, zobaczymy co z tego wyrośnie. A że kobieta blog powiła, to może być niecodziennie.

Powtórka tematu konieczna

PROSZĘ NIE KŁAMAĆ    Cezary Polkowski, jako wnioskodawca wraz z pracownikami nowo utworzonego Referatu Rozwoju Gospodarczego Urzędu Gminy oraz radnymi Rady Gminy przeprowadzili ekspresową akcję i po trzech latach posuchy będziemy mieli atrakcyjny, radosny, cieszący oko i schludny Rynek w Śniadowie.    Rozumiem wszystko, oprócz jednej rzeczy: dlaczego nieodpowiedzialne osoby roznoszą po Śniadowie kłamstwo i przypisują zasługi o realizacji tej inwestycji wygaszonemu szkodnikowi? Pomysł i decyzja o wykonaniu remontu Rynku oraz pozyskania na ten cel środków zewnętrznych powstał po objęciu funkcji wójta przez p. Polkowskiego.    Wygaszony szkodnik nie ma nic wspólnego z modernizacją Rynku, no może poza tym, że popełnił delikt zaniechania w tym temacie, bo takie widzi mi się miał. Nie załatwił złotówki i nie wykonał woli mieszkańców i radnych. W demokracji nazywa się to naruszeniem prawa. Teraz próbuje podłączyć się pod cudze zasługi, co robi nie po raz pierwszy....

Sentencje

Beatius est magis dare, quam accipere. Źródło: Biblia, Dzieje Apostolskie.

Powieść

Zbigniew Dulewicz NOCNY PTAK - odcinek 13    Rozmowa nie wiązała się. Stolz zaczął kojarzyć pewne fakty. Był od tego, żeby uważnie słuchać i obserwować. Śmierć Grossera wydała mu się, sam jeszcze nie wiedział czemu, nieco podejrzana. Istniały pobudki – myślał przypominając sobie zachowanie Ortlich, a teraz także zdenerwowanie Zorna – że zgon dowódcy nie koniecznie był dziełem zwykłego przypadku. Po raz pierwszy zaczął dogłębniej rozważać, czy w razie jakiegoś sabotażu potrafi sobie poradzić w pojedynkę. Wniosek nasuwał się tylko jeden: nie ma szans ze zorganizowaną grupą podstępnie działających osób, która może dążyć do jakiegoś ważnego celu jemu nieznanego.    W konsekwencji swych rozmyślań postanowił, że zaraz po służbie przeprowadzi rozmowę z doktorem Kulhnauem, co albo utwierdzi go w swych przypuszczeniach, albo da dowody na to, by potraktować całą sprawę jako rzeczywiste dzieło przypadku. Podjął także jeszcze jedną decyzję.    Kroinz wyglą...