Companion species
Spotkałem w literaturze celne miano w odniesieniu do psa: „gatunek towarzyszący”. Użyła go, jeśli dobrze pamiętam, Donna Haraway. Już dzieci doświadczają, że pies jest towarzyszem człowieka. Dorośli przekonują się, że także przyjacielem. Każdy pies: mały, średni i duży, rasowy i kundel. W każdym przypadku pies. Do obu tych słów dodaje się na wyrost przymiotniki: „najlepszym”, „wiernym”. Jakby w celu zasugerowania, że mogą istnieć przyjaciele gorsi i mniej wierni. Co dla mnie jest absurdem, gdyż albo ktoś przyjacielem jest, albo nie jest. Tak, jak kobieta nie może być trochę w ciąży. Od zawsze człowiek zasiadał z przyjacielem, psem, do wspólnego symbolicznego ogniska, przy którym dzielili się jedną strawą. Raz był to zbożowy placek, innym razem wspólnie upolowane mięso. Pies, przyjaciel człowieka, zajmuje kluczową pozycję kogoś, kto jest zawsze po naszej stronie. Homo sapiens niekoniecznie. Od wieków. Pies dla bytujących wśród...