Fakty i opinie
Wygaszona GWIAZDA
To że wygaszony nie nadaje się ani na wójta, ani na żadną odpowiedzialną funkcję w gminie, zdołaliśmy się boleśnie przekonać niestety już wielokrotnie. Nie potrafi współpracować z nikim, kto nie widzi w nim geniusza. W tej chwili nie jest zdolny zbudować żadnej trwałej większości w samorządzie gminnym.
Jego z górą trzyletnie rządy to pasmo zupełnie niewinnych ofiar, których jedyną winą było to, że (w jego urojeniach) mogli mu zagrozić w utrzymaniu władzy lub zablokować bezmyślne wydawanie pieniędzy. Żyje w swoim paranoicznym świecie, w którym nie obowiązują żadne obiektywne normy, poza tymi, które on sam na zasadzie "widzi mi się" i "jestem strażnikiem prawa" ustanawia na potrzebę chwili, wyłącznie dla realizacji swoich bzdurnych pomysłów.
Jego największym problemem nie jest to, że jest do bólu urągliwy wobec wartości i niesłychanie brutalny wobec drugiego człowieka. Jego największym problemem – i niestety problemem części gminy – jest to, że on nie reprezentuje żadnych pozytywnych wartości. Gdyby zmusić się na znalezienie idei, ideałów, wartości świadomych, które wyznaje wygaszony, nie znajdziemy ani jednej pozytywnej. Wszystkich zawiódł swoją rzekomą konsekwentnością, która – jak się po trzech latach okazało – ogranicza się jedynie do tępienia konkurentów. O, w tym naprawdę jest zasadniczy i konsekwentny!!!
W styczniu faceta odcięto od cycka dojnej krowy, od publicznej kasy, więc wygaszony na bazie kłamstw, obiecanek, przeinaczania faktów, przypisywania sobie zasług innych osób, karmienia idiotyzmami i serwowaniu darmowego alkoholu z dodatkiem taniej zakąski prze do wyborów. Cztery lata temu manewr ten dał mu wygraną, na naszą i gminy zgubę. Czy i teraz będziemy świadkami podobnego scenariusza? Czas wyleczyć się ze złudzeń, że wygaszony to gwiazda. Niestety, jeśli ponownie dostałby władzę doprowadzi do likwidacji gminy, bo żadna demokracja nie udźwignie upadłej ekonomicznie konstrukcji.
To że wygaszony nie nadaje się ani na wójta, ani na żadną odpowiedzialną funkcję w gminie, zdołaliśmy się boleśnie przekonać niestety już wielokrotnie. Nie potrafi współpracować z nikim, kto nie widzi w nim geniusza. W tej chwili nie jest zdolny zbudować żadnej trwałej większości w samorządzie gminnym.
Jego z górą trzyletnie rządy to pasmo zupełnie niewinnych ofiar, których jedyną winą było to, że (w jego urojeniach) mogli mu zagrozić w utrzymaniu władzy lub zablokować bezmyślne wydawanie pieniędzy. Żyje w swoim paranoicznym świecie, w którym nie obowiązują żadne obiektywne normy, poza tymi, które on sam na zasadzie "widzi mi się" i "jestem strażnikiem prawa" ustanawia na potrzebę chwili, wyłącznie dla realizacji swoich bzdurnych pomysłów.
Jego największym problemem nie jest to, że jest do bólu urągliwy wobec wartości i niesłychanie brutalny wobec drugiego człowieka. Jego największym problemem – i niestety problemem części gminy – jest to, że on nie reprezentuje żadnych pozytywnych wartości. Gdyby zmusić się na znalezienie idei, ideałów, wartości świadomych, które wyznaje wygaszony, nie znajdziemy ani jednej pozytywnej. Wszystkich zawiódł swoją rzekomą konsekwentnością, która – jak się po trzech latach okazało – ogranicza się jedynie do tępienia konkurentów. O, w tym naprawdę jest zasadniczy i konsekwentny!!!
W styczniu faceta odcięto od cycka dojnej krowy, od publicznej kasy, więc wygaszony na bazie kłamstw, obiecanek, przeinaczania faktów, przypisywania sobie zasług innych osób, karmienia idiotyzmami i serwowaniu darmowego alkoholu z dodatkiem taniej zakąski prze do wyborów. Cztery lata temu manewr ten dał mu wygraną, na naszą i gminy zgubę. Czy i teraz będziemy świadkami podobnego scenariusza? Czas wyleczyć się ze złudzeń, że wygaszony to gwiazda. Niestety, jeśli ponownie dostałby władzę doprowadzi do likwidacji gminy, bo żadna demokracja nie udźwignie upadłej ekonomicznie konstrukcji.
Komentarze
Prześlij komentarz