Opinie


Tak się przechodzi do historii.

MORALNE PRAWO

     Zapowiadana od wielu lat likwidacja Spółdzielni Kółek Rolniczych w Śniadowie stała się faktem, albowiem podjęto uchwałę o likwidacji tego martwego tworu. Sądzę jednak, że tak jak od czasu do czasu zapowiadano likwidację SKR, tak teraz od czasu do czas, aż stanie się to faktem będzie sporo dyskusji jak podzielić majątek spółdzielni.
     Majątek SKR to ok. 700.000 złotych, w tym 300.000 zł stanowi gotówka oraz ok. 400.000 zł nieruchomości obecnie dzierżawione jednej ze śniadowskich firm.
     Mówi się, i zapewne jest to prawdą, że Zarząd i Rada Nadzorcza SKR wypłacała sobie w okresie istnienia diety za częste debaty o niczym, również udziałowcom skapywały dywidendy. Jakby nie patrzeć obracało się to w granicach prawa, tym bardzie że corocznie Walne Zebranie formę tych płatności akceptowało. Skandalem więc nazywam lub niedowartościowaniem (w gotówkę?) wypowiedź jednego z wieloletnich działaczy kółek rolniczych, jakiej udzielił w ostatnich „Kontaktach”, że z powodu brania diet i dywidend  członkowie SKR „nie mają moralnego prawa do wyciągania ręki po majątek”. Bzdury, w rzeczy samej. Jak można nie mieć moralnego prawa do swojego majątku? Owe 700.000 złotych to majątek członków SKR i twierdzenie, że nie mają do tego prawa jest namawianiem do bezprawia. I tyle.
     Odrębną sprawą jest, dlaczego to nagle tak wiele osób i instytucji zaczęło być zainteresowanych likwidacją SKR w Śniadowie. Lub raczej nie likwidacją, lecz kasą, która jest do ewentualnego podziału. Raptem wyciągają ręce po pieniądze, uzurpując sobie wręcz, że jakaś część się im należy. A niby z jakiej racji?!!! W tym przypadku jest moralne prawo???
     Swego czasu Zarząd SKR w Śniadowie zaprosił mnie na rozmowę. Było to bardzo miłe spotkanie i merytoryczna debata. Długo dyskutowaliśmy o funkcjonowaniu spółdzielni i ewentualnej jej likwidacji. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie jej likwidacja. Zatrzymaliśmy się dłużej na debacie w sprawie podziału majątku. Prezes bezpośrednio zadał mi pytanie, co ja bym zrobił z tą kwotą do podziału. W odpowiedzi nie plotłem bzdur, że ta kasa członkom SKR się nie należy, że nie mają do niej moralnego prawa. Bo przecież mają, to są pieniądze członków. Wyraziłem jednak opinię, że optował bym za pomysłem przeznaczenia tej sporej kasy na jeden szczytny cel społeczny. I to taki, by SKR był latami wspominany, jako firma, która zrobiła wspaniały dar mogący służyć całej gminnej społeczności. Dodałem także, że podział pieniędzy dla poszczególnych członków nie ma sensu, bo tak naprawdę niewiele dla nich skapnie kiedy dokona się całej likwidacyjnej procedury. Podkreślam jednak, że to Walne Zebranie ma moralne prawo do tych pieniędzy, i ma moralne prawo do podjęcia decyzji co z nią zrobić.
     Pomysł, o jakim słyszę od jakiegoś czasu, który został powielony w „Kontaktach” przez działacza kółek rolniczych wydaje mi się nieco niedorzeczny i mocno niesprawiedliwy. Głównie namawia do tego, by każdej z instytucji (wymienionych w artykule) coś skapnęło. Czyli pieniądze się rozejdą w różne strony i nie zapiszą w doniosły sposób SKR w historii gminy, za miesiąc lub góra dwa wszyscy zapomną, że spółdzielnia coś zasponsorowała za sprawą swojej likwidacji. Nie jest to dobry pomysł, albowiem może spowodować znaczne poróżnienie tak wśród samych udziałowców, jak i mieszkańców.
Osobiście twierdzę, że najlepszym rozwiązaniem, które czytelnie wpisze SKR w Śniadowie w annały gminy i zaprocentuje bez wyjątku z korzyścią dla każdego mieszkańca jest przeznaczenie całej kwoty z likwidacji spółdzielni na zakup najpotrzebniejszego sprzętu medycznego dla Gminnego Ośrodka Zdrowia. Znacznie zwiększy to możliwości sprawowania nad nami odpowiedniej opieki medycznej i zaoszczędzi czas, by z niektórymi duperelami nie musiał pacjent jeździć do powiatu. Przy takim rozwiązaniu nikt z nikim nie będzie się kłócił, że ten lub tamten dostał tyle a my tyle. Uniknie się sporów i kłótni. Będzie natomiast ogromna wdzięczność, bo za każdym razem, kiedy pacjent zostanie w przychodni w Śniadowie przebadany zakupionym sprzętem z likwidacji mile i z wdzięcznością pomyśli o SKR. Tym bardziej, że za taki sponsoring administrator przychodni nie zrobi łaski i zapewne umieści na budynku stosowną tablicę pamiątkową, gdzie jasno będzie napisane, że taki to a taki sprzęt medyczny został w darze dla mieszkańców gminy zakupiony z pieniędzy przekazanych przez Spółdzielnię Kółek Rolniczych w Śniadowie.
     Przewodniczącemu Rady Nadzorczej, Prezesowi Zarządu i wszystkim członkom SKR w Śniadowie podpowiem skromnie: TAK SIĘ PRZECHODZI DO HISTORII. Zróbcie na koniec coś naprawdę pożytecznego, z korzyścią dla ogółu a nie dla wybranych!!!

Komentarze

  1. gru_cha_cha@vp.pl21 czerwca 2009 05:43

    Dokładnie, super Panie Zbyszku, to ma sens.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może za późno ale panie redaktorze pan chce upiec pieczeń może i społeczną ale kosztem uboższej części mieszkańców tej gminy. Dlaczego wśród działaczy gospodarczych i rolniczych zabrakło osoby z pomyślunkiem oraz z inicjatywą aby podpowiedzieć pomysł na prowadzenie działalności okołorolniczej w obiektach SKR?
    Najłatwiej zburzyć i zaorać oraz ustawić się w kolejce do Pomocy Społecznej w gminie.
    Myślę, że nie brakuje tam dobrych gospodarzy, którzy podjęli działalność gospodarczą po rodzicach i mogli by zostać członkami SKR, nawet jako członkowie sekcji Grupy Producentów Rolnych produktów tam uprawianych. Dla m.in. tej działalności są stosowane ulgi w podatku od opłat lokalnych oraz dofinansowania na działalność w funkcji wielkości sprzedaży. Wystarczy zasięgnąć porady w Urzędzie Marszałkowskim czy w ODR, którzy mają obowiązek pomocy. Myślę, że po 5 latach taka część okrzepnie na rynku i wpisze się pozytywnie jako podmiot gospodarczy na lokalnym rynku. Zagubionym należy się dobra podpowiedź a nie jak zapisać testament SKR

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy