Dlaczego wójt Rafał Pstrągowski nie ma odwagi cywilnej…
Śmieci. Temat znany każdemu mieszkańcowi gminy. Temat rzeka.
Wciąż padają pytania: kiedy, dlaczego, co i jak? Wójt Rafał Pstrągowski
przygotował lichą linię obrony. Nie trzyma się kupy, jest nafaszerowana fałszem
i nie wytrzymuje naporu faktów. Jest kpiną z osób, które zadają pytania,
oczekują na nie szczerej odpowiedzi, bo uczciwie poszukują prawdy. Wójt znalazł
kozła ofiarnego. Za każdym razem, kiedy pada jedno z ww. pytań recytuje wykuty
na pamięć tekst i winą za panoszący się po gminie smród obarcza marszałka
województwa i urząd marszałkowski. A ma to się nijak do rzeczywistości i po
prostu jest kłamstwem, bowiem za ten śmierdzący bajzel odpowiada Rafał Pstrągowski,
wójt gminy Śniadowo. Bez przyzwolenia wójta i samorządu, marszałek nie mógłby
nic, a jedynie poruszać sobie palcem w bucie. Nigdy zgody na wożenie śmieci do
naszej gminy ze stolicy by nie wydał, bo nie mógłby tego zrobić. Szukanie
dziury w całym po fakcie, jedynie wójta Pstrągowskiego jeszcze bardziej
kompromituje. Jaki ma cel, że tak kurczowo odpycha od siebie odpowiedzialność?
A sprawy mają się tak. Firma „Lekaro”, która kupiła od gminy
składowisko w Ratowie Piotrowie w dn. 12.06.2015 r. otrzymała od marszałka województwa
decyzję na eksploatację instalacji do składowania odpadów. Pozwolenie wydano na
czas nieokreślony. Ale to nie jest podstawą, aby teraz wójt Pstrągowski za ten
śmierdzący bajzel mógł obciążać marszałka. Marszałek, po stwierdzeniu, iż przedłożony wniosek firmy
„Lekaro” spełnia wymagania określone w art. 208 ustawy Poś, wszczął procedurę administracyjną z udziałem
społeczeństwa zmierzającą do udzielenia pozwolenia zintegrowanego. Obwieszczeniem
z dnia 14.11.2014 r. poinformował społeczeństwo gminy Śniadowo o wszczęciu przedmiotowego
postępowania administracyjnego, a także o możliwości składania uwag i wniosków
w terminie do dnia 12.12.2014 r. Informacja ta została zamieszczona m.in. na
tablicy ogłoszeń w Urzędzie Gminy w Śniadowie (20.11.2014 r. – 12.12.2014 r.).
Nikt z gminy Śniadowo nie wniósł do wniosku firmy „Lekaro” żadnych zastrzeżeń!
I jeszcze jeden istotny szczegół: firma „Lekaro” dostała ww. zezwolenie od marszałka,
za wcześniejszym przyzwoleniem gminy, w dn. 12.06.2015 r. a gmina sprzedała tej firmie
wysypisko w połowie 2016 r. Podkreślam, jest to bardzo istotny szczegół, z
mocnym podtekstem. Czy aby nie padł warunek: nie dacie przyzwolenia, nie
kupimy? Nie wiem. Ale być może ktoś wie?
Przywołana
powyżej procedura administracyjna to niezauważalny dla mieszkańców proces, bo
kto ze zwykłych zjadaczy chleba czyta ogłoszenia na tablicy ogłoszeń urzędu,
mając pracy po uszy. Za to, że nie wniesiono zastrzeżeń do procedowanego
wniosku firmy „Lekaro” nie można winić mieszkańców. Mieszkaniec ufa wójtowi.
Kto jak kto, ale o toczącej się procedurze na pewno wiedział wójt Pstrągowski i
z racji pełnionej funkcji powinien zapoznać się z dokumentacją i głęboko
zastanowić, czy nie istnieją ewentualne zagrożenia dla środowiska gminy. Sądzę,
że z tytułu tak poważnej sprawy, wójt powinien również poinformować radnych,
aby ze sprawą się zapoznali. Nic z tych rzeczy, władze gminy na czele z wójtem
przeszły nad sprawą do porządku dziennego i po temacie. Teraz za to temat jest,
i to bardzo śmierdzący! Praktycznie więc marszałek nie podjąłby decyzji na sprowadzanie
do naszej gminy tego smrodu, gdyby wójt, czy też radni pochylili się nad
problemem, zbadali (a było co badać) i wnieśli do sprawy zastrzeżenia. Poza tym
wójt ma od badania takich spraw kompetentne osoby. Czy ich tym zainteresował?
Nie mam wiedzy. Wójt Pstrągowski zrzuca teraz z siebie odpowiedzialność na inne
osoby i instytucje. Jest to nieuprawnione, niepoważne i nie mające nic z prawdą
i honorem wspólnego. Piwa się nawarzyło, to trzeba je teraz wypić.
Link do
szczegółów problemu:
PS.
Przy okazji, bo niebawem nowy budżet przed gminą.
Przyszłość gminy nie rysuje się ciekawie. Problemem jest nie tylko smród.
Sukcesywnie zjadamy własny ogon. W prognozie finansowej stoi jak byk, że na
płace w urzędzie gminy i jednostkach budżetowych łącznie wydaje się blisko 50
procent budżetu. Niedługo gminy nie będzie stać na zakup ławki za własne pieniądze,
tylko trzeba będzie żebrać o środki z zewnątrz.

czas na zmianę garniturów w tej gminie. idźcie na wybory!
OdpowiedzUsuńLudzie nie bòjcie się. Dosyć kur.... .
OdpowiedzUsuńzmiana władzy w naszej gminie jest konieczna
OdpowiedzUsuńsmród po gminie się nosi...jak nasze wnuki mają przejąć te wszystkie zapachy.... czysta gospodarka?
OdpowiedzUsuńsłaba komunikacja w urzędzie? może za dużo pracowników?Panie Pstrągowski ? Może gdyby ludzie inaczej oddychali, inaczej by się czuli ?
OdpowiedzUsuńBYŁ WAŁEK
OdpowiedzUsuńPanie Wójcie Rafale,głowa do góry i tak większosc za Panem,liczymy na Pana
OdpowiedzUsuńHahahahahahaha
Usuń