Fakty

Odwieczny problem
ZWIEŃCZONY SUKCESEM


W połowie lipca br. przedstawiłem na blogu kwestię katastrofalnego stanu przejazdu kolejowego usytuowanego przy dworcu w Śniadowie, na bardzo ruchliwej trasie Warszawa – Łomża. Nazwałem to problemem „niemalże odwiecznym”. Okazuje się, że każdy problem można rozwiązać, nawet „odwieczny”. Co było inspiracją? Nie wierzę, że brak gotówki, bardziej zaważyła odrobina dobrej woli, która się wreszcie znalazła. Zapewne wszystkich stron, które wypracowały kompromis. Nie mam wiedzy, kto głównie zainspirował trudne do pertraktacji PKP. I nie chcę wiedzieć, bo to najmniej istotne. Choć w moim mniemaniu najważniejsza to zasługa wójta Śniadowa, bowiem ileż dekad można „niepotrafić”. Ufałem w tytule lipcowej notatki, że p. Pstrągowski potrafi i słowo zamieniło się w namacalny fakt. Generalnie ważne, że przejazd po upływie dziesięcioleci doczekał się gruntownej modernizacji. Korzyść to wielopłaszczyznowa: bezpieczeństwo, zawieszenia pojazdów nie będą nadwerężane, no i nikt z przejezdnych nie będzie pieprzył, że w gminie Śniadowo chlew, gdyż sprawy nie kojarzono z PKP, choć się powinno, a z gminą właśnie. Gratuluję p. Pstrągowski!

  

A przy okazji. Mam pełną świadomość, że modernizacja sztandarowej ul. Łomżyńskiej nie jest zadaniem łatwym z finansowego punktu widzenia, bowiem wymaga ona kosztownej gruntownej przebudowy. Problemem tym nie potrafił zająć się radny „wielokadencyjniak”, który nafaszerowany egotyzmem nie miał na poprawę wizerunku Śniadowa czasu. Rozumiem, nic od razu, ale nie tylko ja noszę w sobie przekonanie, iż nowy wizerunek ul. Łomżyńskiej byłby niesamowitym uwieńczeniem kadencji i precedensowym spełnieniem głównego hasła wyborczego. Zmiana oblicza gminy to nie tylko sprawy duchowe, naprawa atmosfery - gmina bowiem już w miarę zdrowo oddycha. Ale zmiana oblicza wymaga również wsadu w zaniedbaną przez poprzedników infrastrukturę stolicy gminy. Ufam, podobnie jak w przypadku przejazdu kolejowego, że wójt Pstrągowski i z tego zadania wywiąże się lepiej od poprzedników. Przed nami jeszcze trzy lata kadencji, uzbrójmy się w cierpliwość, bowiem coraz częściej bywa wynagradzana.

PS. Gdyby jeszcze obłożyć wkoło obskurny budynek dworca jakimiś reklamami, byłoby przejezdnie, ale i cukierkowo. A jeżeli już nie tak słodko, to przynajmniej schludnie.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie