Fakty i opinie
Wspólnie zmieniajmy oblicze gminy
Troska o finanse publiczne
PIENIĄDZE NA KS ŚNIADOWO
Poprzez wiedzę,
którą posiadam oraz skierowaną do mnie sugestię Prezesa Jarosława Kuleszy w kwestii troski o finanse publiczne, jestem wręcz zobowiązany do przedstawienia Czytelnikom bloga, ale przede wszystkim społeczności gminy Śniadowo, jak próbowano wydatkować w mijającym roku kwotę pieniędzy w wysokości 10.000 zł, o którą zwrócił się Prezes „KS Śniadowo” do gminy Śniadowo.
Zacznę może od
fragmentu Protokołu RIO z 2010 r. z Kompleksowej kontroli gospodarki finansowej gminy Śniadowo zawartego na str. 83-84 tegoż protokołu:
„1. Udzielanie i rozliczanie dotacji.
1.1. Kontrolowana j.s.t posiadała program współpracy z organizacjami pozarządowymi na 2009 rok - przyjęty uchwałą Nr XXI/131/009 z dnia 22 stycznia 2009 r. Określono obszary współpracy (m.in. z zakresu ochrony i promocji zdrowia, krajoznawstwo oraz wypoczynek dzieci i młodzieży, działalność kulturalna i oświatowa, upowszechnianie kultury fizycznej i sportu) i jako jedną z form współpracy wskazano "zlecanie realizacji zadań publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie".
Zapis powyższy pozostał bezprzedmiotowy, jako że w budżecie na 2009 rok nie planowo i nie udzielano dotacji stowarzyszeniom na zadania zlecone do realizacji. Stwierdzono natomiast, iż z pominięciem zasad określonych przywołaną ustawą, bo bezpośrednio z budżetu, finansowano działalność miejscowego klubu "K. S. Śniadowo" (będącego stowarzyszeniem) – wydatki ujęte do rozdz. 92695 wyniosły w 2009 roku
61.917 zł, w tym zasadniczą ich część stanowiły wydatki na usługi (§ 4300) w wysokości 44.019 zł. (…)
Ustawa określa, iż podmiotom prowadzącym działalność pożytku publicznego określonym w art. 3 mogą być powierzane do realizacji zadania publiczne w sferze wskazanej w art. 4 . Podstawową formą wyboru podmiotów realizujących jest konkurs ofert, o którym mowa w art. 11 ust 2 ustawy. Art. 16 ust. 1 stanowi, iż organizacje pozarządowe, podmioty wymienione w art. 3 ust. 3 oraz jednostki organizacyjne podległe organom administracji publicznej lub przez nie nadzorowane, przyjmując zlecenie realizacji zadania publicznego w trybie określonym w art. 11 ust. 2, zobowiązują się do wykonania zadania w zakresie i na zasadach określonych w umowie, odpowiednio o powierzenie zadania lub wsparcie realizacji zadania. W art. 17 ustawa nakłada zaś obowiązek kontroli i oceny realizacji zadania. Finansowanie wydatków klubu z budżetu, poprzez bezpośrednie opłacanie rachunków dotyczących jego statutowej działalności, tak jak w opisywanym przypadku, nie daje możliwości ustalenia czy i jakie zadania gminy zrealizowane zostały przez klub w ramach tak wydatkowanych środków - nie przedstawiono kontrolującemu udokumentowania realizacji zadań publicznych i ich kontroli.”
Oznacza to ni mniej
ni więcej, że kwota 61.917 zł przeznaczona z budżetu gminy na dofinansowanie „KS Śniadowo” była dotacją udzieloną niezgodnie z ustawą, czyli praktycznie niezgodnie z prawem. Ponadto udzielenie w ten sposób (bez konkursu ofert) wsparcia klubowi było krzywdzące w stosunku do innych podmiotów funkcjonujących w gminie, a zajmujących się m.in. rozwojem kultury fizycznej. Mało tego, zapis kończący ten fragment protokołu RIO jasno wskazuje, że: „nie przedstawiono kontrolującemu udokumentowania realizacji zadań publicznych i ich kontroli”. Na chłopski rozum biorąc, formalnie kasę wydano, ale nie do końca wiadomo konkretnie na co i bez właściwej kontroli. Raczej tak należy rozumieć zapis kontroli RIO.
W maju 2010 roku
Prezes Jarosław Kulesza, nauczony praktyką lat minionych, zwrócił się ustnie do osoby pełniącej funkcję wójta, o dofinansowanie klubu o kwotę 10.000 zł. Jakież było Prezesa zdziwienie, kiedy dowiedział się, że są to pieniądze publiczne i tego typu dotacja musi mieć prawne umocowanie. Osoba pełniąca funkcję wójta doskonale wiedziała, że klubowi te środki są niezbędne i wyraziła wolę przekazania dotacji w określonej przez Prezesa Kuleszę kwocie, lecz wyłącznie w oparciu o ustalone ustawą reguły, na co słusznie zwrócili uwagę m.in. kontrolerzy z RIO. W związku z tym było trochę fochów, achów i ochów. To jakoś w tym samym okresie p. Jarosław Kulesza złożył rezygnacje z prezesa klubu. Nie mam podstaw, by przypuszczać, że była to jakaś forma protestu Prezesa zmuszonego do działania i finansowania klubu zgodnie z ustawą, czego wcześniej nie praktykowano.
Interesy klubu
widać nie cierpiały zwłoki, bowiem p. Kulesza wyraził wolę pozyskania ww. środków na potrzeby klubu zgodnie z intencją ustawodawcy i sugestią osoby pełniącej funkcję wójta. Prezes poszedł w tym przypadku na łatwiznę i „zlecił” Urzędowi Gminy przygotowanie stosownych dokumentów na tę okoliczność. Wyłącznie z dobrej woli i dobrego gestu wobec Prezesa powstał poniższy dokument. Jego publikacją nie ujawniam tajemnicy, bowiem jestem jego autorem (co jest do udowodnienia, a ponadto ukazał się na BIP oraz widniał na tablicy ogłoszeń w holu urzędu), a Prezes w obecności osoby pełniącej funkcję wójta i mojej ów dokument po przeczytaniu pozytywnie zaopiniował i podpisał.
Tym sposobem
uruchomiono po raz pierwszy w historii gminy prawidłową procedurę przekazania dotacji dla organizacji pożytku publicznego, czyli „KS Śniadowo”, w tym przypadku w wys. 10.000 zł. Ogłoszono konkurs z ofertą, a po wymaganym terminie przygotowano umowę, którą strony zaakceptowały i podpisały. Treść umowy poniżej publikuję (jestem jej autorem), gdyż nie była objęta klauzulą poufności, bo być po prostu nie mogła.
Jednak zanim dojdziemy
do sedna sprawy, najpierw prześledźmy treść umowy. I tak w § 1 pkt. 1 zapisano m.in.: „Zleceniobiorca zobowiązuje się wykonać zadanie w zakresie i na warunkach określonych w niniejszej umowie”; w § 3 pkt. 2: „Zadanie zostanie wykonane zgodnie z ofertą”; w § 4 m.in.: „Zleceniobiorca zobowiązuje się do wykorzystania przekazanych środków finansowych zgodnie z celem, na jaki je uzyskał…”; w § 5 m.in.: „Zleceniobiorca jest zobowiązany do prowadzenia wyodrębnionej dokumentacji finansowo-księgowej środków finansowych otrzymanych na realizację zadania…”; w § 7 pkt. 2 m.in.: „Sprawozdanie końcowe z wykonania zadania powinno zostać sporządzone przez Zleceniobiorcę na formularzu zgodnym z załącznikiem nr 3 do rozporządzenia, o którym mowa w ust. 1” i w § 11: „Wykonanie umowy nastąpi z chwilą zaakceptowania przez Zleceniodawcę sprawozdania, o którym mowa w § 7 ust. 2.”. Dodajmy, że cytowana oferta (dokument z dn. 21 maja 2010 r. – patrz wyżej) w umowie zawiera konkretne przeznaczenie uzyskanej dotacji, tj. m.in. na mecze wyjazdowe, zakup doposażenia w niezbędny sprzęt, bieżące utrzymanie boiska oraz działalności w obszarze trzech sekcji klubu. A więc Zleceniobiorca, którym był Prezes Jarosław Kulesza bardzo jasno, precyzyjnie i zgodnie z ustawą przedstawił cel dotacji.
Zbliżał się termin
rozliczenia określony w umowie na dzień 30.09.2010 r. Zleceniobiorca rozpoczął swe działania na rzecz rozliczenia dotacji od poszukiwań druku wymienionego w § 7 pkt. 2 umowy, wg którego miał złożyć sprawozdanie z wydatkowania dotacji. Władza klubu ponownie poszła na łatwiznę i odszukanie stosownego druku „zleciła” Zleceniodawcy. Wyznaczony łącznik trafił do mnie i taki druk bez problemu odnalazłem w internecie na ogólnie dostępnej stronie i oczywiście z uprzejmością go udostępniłem.
Jak pierwotnie
rozliczono dotację dla "KS Śniadowo" na jasno określone cele? Moim zdaniem lenistwo i brak szacunku dla ustawodawcy, Zleceniodawcy oraz prawa i publicznych pieniędzy osiągnęły w tym przypadku szczyty absurdu i nonsensu. Zgodnie z terminem podanym w umowie, władze klubu dostarczyły rozliczenie. Mianowicie otrzymaną kwotę 10.000 zł podzielono na 40, stworzono miesiąc po miesiącu dwie listy z 20 pozycjami, na których widnieją członkowie klubu (czyt.: zawodnicy) i każdemu z nich przypisano kwotę 250 zł za pokwitowaniem z przeznaczenie na pranie odzieży. Prawda, że proste rozwiązanie: 40 x 250 = 10.000?! Ot, geniusze finansowi i świetni matematycy! Tylko jak to się ma do celów przedstawionych w ofercie i treści zapisów umowy? Zastosowano więc nowe procedury wg ustawy, ale mechanizm rozliczenia pozostał z minionej epoki, czyli karygodny i nie do przyjęcia. Z uwagi na ochronę danych osobowych, nie mogę zamieścić wymienionych pokwitowań za pranie na łączną kwotę 10.000 zł, które parafowali swoimi podpisami członkowie klubu (czyt.: zawodnicy).
Oczywiście osoba
pełniąca funkcję wójta oraz Skarbnik Gminy, w trosce o finanse publiczne, tak absurdalne i bezczelne wręcz sprawozdanie z realizacji umowy z klubem „KS Śniadowo” odrzucili, bo inaczej zrobić nie można było. Nie mam na dziś wiedzy, jak sprawa ostatecznie się zakończyła.
Noszę w sobie
tylko pewne obawy. Skoro Prezes Jarosław Kulesza na piśmie docenia naszą troskę o finanse publiczne, a jednocześnie pozwala sobie na tak gigantyczną niesubordynację finansową, to jest to bardzo niepokojące. Być może jest to kolejny dowód, że jest zmęczony natłokiem zajęć i zapewne słusznie złożył rezygnację z prezesa „KS Śniadowo”.
Ustawodawca daje
bardzo szerokie możliwości samorządom do finansowania klubów, jakim m.in. jest „KS Śniadowo”. Nie tylko ja uważam więc, że powołanie nowego prezesa umożliwi ustawowe pozyskiwanie dostępnych środków i pozwoli na rozwój klubu z korzyścią dla zawodników oraz promocji gminy poprzez ten popularny sport. Mniemam, że obecnie urzędujący Wójt Gminy Śniadowo, Rafał Pstrągowski, doceni ogromne walory istnienia klubu, ochroni go przed likwidacją i wesprze pozytywne zmienienie jego oblicza na zdrowych i partnerskich zasadach.
PS. Jeden z radnych minionej kadencji, pewnego dnia w drodze z „AgroRolnika” wpadł do mnie na kawę. Opowiedział, że rozmawiał z p. Jarosławem Kuleszą o ewentualnym kandydacie na wójta z ramienia stowarzyszenia. Pan Kulesza, wg mojego rozmówcy, miał rzekomo powiedzieć, iż Dulewicz na wójta się nie nadaje. Jeśli tak naprawdę powiedział, to wg treści ogłoszenia o przetargu na zakup paliwa przez Urząd Gminy Śniadowo na 2011 rok, w świetle powyższej publikacji i paru jeszcze innych spraw, które mam zamiar w najbliższym czasie upublicznić przyznaję p. Kuleszy rację. Nie nadaję się.
Troska o finanse publiczne
PIENIĄDZE NA KS ŚNIADOWO
Poprzez wiedzę,
którą posiadam oraz skierowaną do mnie sugestię Prezesa Jarosława Kuleszy w kwestii troski o finanse publiczne, jestem wręcz zobowiązany do przedstawienia Czytelnikom bloga, ale przede wszystkim społeczności gminy Śniadowo, jak próbowano wydatkować w mijającym roku kwotę pieniędzy w wysokości 10.000 zł, o którą zwrócił się Prezes „KS Śniadowo” do gminy Śniadowo.
Zacznę może od
fragmentu Protokołu RIO z 2010 r. z Kompleksowej kontroli gospodarki finansowej gminy Śniadowo zawartego na str. 83-84 tegoż protokołu:
„1. Udzielanie i rozliczanie dotacji.
1.1. Kontrolowana j.s.t posiadała program współpracy z organizacjami pozarządowymi na 2009 rok - przyjęty uchwałą Nr XXI/131/009 z dnia 22 stycznia 2009 r. Określono obszary współpracy (m.in. z zakresu ochrony i promocji zdrowia, krajoznawstwo oraz wypoczynek dzieci i młodzieży, działalność kulturalna i oświatowa, upowszechnianie kultury fizycznej i sportu) i jako jedną z form współpracy wskazano "zlecanie realizacji zadań publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie".
Zapis powyższy pozostał bezprzedmiotowy, jako że w budżecie na 2009 rok nie planowo i nie udzielano dotacji stowarzyszeniom na zadania zlecone do realizacji. Stwierdzono natomiast, iż z pominięciem zasad określonych przywołaną ustawą, bo bezpośrednio z budżetu, finansowano działalność miejscowego klubu "K. S. Śniadowo" (będącego stowarzyszeniem) – wydatki ujęte do rozdz. 92695 wyniosły w 2009 roku
61.917 zł, w tym zasadniczą ich część stanowiły wydatki na usługi (§ 4300) w wysokości 44.019 zł. (…)
Ustawa określa, iż podmiotom prowadzącym działalność pożytku publicznego określonym w art. 3 mogą być powierzane do realizacji zadania publiczne w sferze wskazanej w art. 4 . Podstawową formą wyboru podmiotów realizujących jest konkurs ofert, o którym mowa w art. 11 ust 2 ustawy. Art. 16 ust. 1 stanowi, iż organizacje pozarządowe, podmioty wymienione w art. 3 ust. 3 oraz jednostki organizacyjne podległe organom administracji publicznej lub przez nie nadzorowane, przyjmując zlecenie realizacji zadania publicznego w trybie określonym w art. 11 ust. 2, zobowiązują się do wykonania zadania w zakresie i na zasadach określonych w umowie, odpowiednio o powierzenie zadania lub wsparcie realizacji zadania. W art. 17 ustawa nakłada zaś obowiązek kontroli i oceny realizacji zadania. Finansowanie wydatków klubu z budżetu, poprzez bezpośrednie opłacanie rachunków dotyczących jego statutowej działalności, tak jak w opisywanym przypadku, nie daje możliwości ustalenia czy i jakie zadania gminy zrealizowane zostały przez klub w ramach tak wydatkowanych środków - nie przedstawiono kontrolującemu udokumentowania realizacji zadań publicznych i ich kontroli.”
Oznacza to ni mniej
ni więcej, że kwota 61.917 zł przeznaczona z budżetu gminy na dofinansowanie „KS Śniadowo” była dotacją udzieloną niezgodnie z ustawą, czyli praktycznie niezgodnie z prawem. Ponadto udzielenie w ten sposób (bez konkursu ofert) wsparcia klubowi było krzywdzące w stosunku do innych podmiotów funkcjonujących w gminie, a zajmujących się m.in. rozwojem kultury fizycznej. Mało tego, zapis kończący ten fragment protokołu RIO jasno wskazuje, że: „nie przedstawiono kontrolującemu udokumentowania realizacji zadań publicznych i ich kontroli”. Na chłopski rozum biorąc, formalnie kasę wydano, ale nie do końca wiadomo konkretnie na co i bez właściwej kontroli. Raczej tak należy rozumieć zapis kontroli RIO.
W maju 2010 roku
Prezes Jarosław Kulesza, nauczony praktyką lat minionych, zwrócił się ustnie do osoby pełniącej funkcję wójta, o dofinansowanie klubu o kwotę 10.000 zł. Jakież było Prezesa zdziwienie, kiedy dowiedział się, że są to pieniądze publiczne i tego typu dotacja musi mieć prawne umocowanie. Osoba pełniąca funkcję wójta doskonale wiedziała, że klubowi te środki są niezbędne i wyraziła wolę przekazania dotacji w określonej przez Prezesa Kuleszę kwocie, lecz wyłącznie w oparciu o ustalone ustawą reguły, na co słusznie zwrócili uwagę m.in. kontrolerzy z RIO. W związku z tym było trochę fochów, achów i ochów. To jakoś w tym samym okresie p. Jarosław Kulesza złożył rezygnacje z prezesa klubu. Nie mam podstaw, by przypuszczać, że była to jakaś forma protestu Prezesa zmuszonego do działania i finansowania klubu zgodnie z ustawą, czego wcześniej nie praktykowano.
Interesy klubu
widać nie cierpiały zwłoki, bowiem p. Kulesza wyraził wolę pozyskania ww. środków na potrzeby klubu zgodnie z intencją ustawodawcy i sugestią osoby pełniącej funkcję wójta. Prezes poszedł w tym przypadku na łatwiznę i „zlecił” Urzędowi Gminy przygotowanie stosownych dokumentów na tę okoliczność. Wyłącznie z dobrej woli i dobrego gestu wobec Prezesa powstał poniższy dokument. Jego publikacją nie ujawniam tajemnicy, bowiem jestem jego autorem (co jest do udowodnienia, a ponadto ukazał się na BIP oraz widniał na tablicy ogłoszeń w holu urzędu), a Prezes w obecności osoby pełniącej funkcję wójta i mojej ów dokument po przeczytaniu pozytywnie zaopiniował i podpisał.
Tym sposobem
uruchomiono po raz pierwszy w historii gminy prawidłową procedurę przekazania dotacji dla organizacji pożytku publicznego, czyli „KS Śniadowo”, w tym przypadku w wys. 10.000 zł. Ogłoszono konkurs z ofertą, a po wymaganym terminie przygotowano umowę, którą strony zaakceptowały i podpisały. Treść umowy poniżej publikuję (jestem jej autorem), gdyż nie była objęta klauzulą poufności, bo być po prostu nie mogła.
Jednak zanim dojdziemy
do sedna sprawy, najpierw prześledźmy treść umowy. I tak w § 1 pkt. 1 zapisano m.in.: „Zleceniobiorca zobowiązuje się wykonać zadanie w zakresie i na warunkach określonych w niniejszej umowie”; w § 3 pkt. 2: „Zadanie zostanie wykonane zgodnie z ofertą”; w § 4 m.in.: „Zleceniobiorca zobowiązuje się do wykorzystania przekazanych środków finansowych zgodnie z celem, na jaki je uzyskał…”; w § 5 m.in.: „Zleceniobiorca jest zobowiązany do prowadzenia wyodrębnionej dokumentacji finansowo-księgowej środków finansowych otrzymanych na realizację zadania…”; w § 7 pkt. 2 m.in.: „Sprawozdanie końcowe z wykonania zadania powinno zostać sporządzone przez Zleceniobiorcę na formularzu zgodnym z załącznikiem nr 3 do rozporządzenia, o którym mowa w ust. 1” i w § 11: „Wykonanie umowy nastąpi z chwilą zaakceptowania przez Zleceniodawcę sprawozdania, o którym mowa w § 7 ust. 2.”. Dodajmy, że cytowana oferta (dokument z dn. 21 maja 2010 r. – patrz wyżej) w umowie zawiera konkretne przeznaczenie uzyskanej dotacji, tj. m.in. na mecze wyjazdowe, zakup doposażenia w niezbędny sprzęt, bieżące utrzymanie boiska oraz działalności w obszarze trzech sekcji klubu. A więc Zleceniobiorca, którym był Prezes Jarosław Kulesza bardzo jasno, precyzyjnie i zgodnie z ustawą przedstawił cel dotacji.
Zbliżał się termin
rozliczenia określony w umowie na dzień 30.09.2010 r. Zleceniobiorca rozpoczął swe działania na rzecz rozliczenia dotacji od poszukiwań druku wymienionego w § 7 pkt. 2 umowy, wg którego miał złożyć sprawozdanie z wydatkowania dotacji. Władza klubu ponownie poszła na łatwiznę i odszukanie stosownego druku „zleciła” Zleceniodawcy. Wyznaczony łącznik trafił do mnie i taki druk bez problemu odnalazłem w internecie na ogólnie dostępnej stronie i oczywiście z uprzejmością go udostępniłem.
Jak pierwotnie
rozliczono dotację dla "KS Śniadowo" na jasno określone cele? Moim zdaniem lenistwo i brak szacunku dla ustawodawcy, Zleceniodawcy oraz prawa i publicznych pieniędzy osiągnęły w tym przypadku szczyty absurdu i nonsensu. Zgodnie z terminem podanym w umowie, władze klubu dostarczyły rozliczenie. Mianowicie otrzymaną kwotę 10.000 zł podzielono na 40, stworzono miesiąc po miesiącu dwie listy z 20 pozycjami, na których widnieją członkowie klubu (czyt.: zawodnicy) i każdemu z nich przypisano kwotę 250 zł za pokwitowaniem z przeznaczenie na pranie odzieży. Prawda, że proste rozwiązanie: 40 x 250 = 10.000?! Ot, geniusze finansowi i świetni matematycy! Tylko jak to się ma do celów przedstawionych w ofercie i treści zapisów umowy? Zastosowano więc nowe procedury wg ustawy, ale mechanizm rozliczenia pozostał z minionej epoki, czyli karygodny i nie do przyjęcia. Z uwagi na ochronę danych osobowych, nie mogę zamieścić wymienionych pokwitowań za pranie na łączną kwotę 10.000 zł, które parafowali swoimi podpisami członkowie klubu (czyt.: zawodnicy).
Oczywiście osoba
pełniąca funkcję wójta oraz Skarbnik Gminy, w trosce o finanse publiczne, tak absurdalne i bezczelne wręcz sprawozdanie z realizacji umowy z klubem „KS Śniadowo” odrzucili, bo inaczej zrobić nie można było. Nie mam na dziś wiedzy, jak sprawa ostatecznie się zakończyła.
Noszę w sobie
tylko pewne obawy. Skoro Prezes Jarosław Kulesza na piśmie docenia naszą troskę o finanse publiczne, a jednocześnie pozwala sobie na tak gigantyczną niesubordynację finansową, to jest to bardzo niepokojące. Być może jest to kolejny dowód, że jest zmęczony natłokiem zajęć i zapewne słusznie złożył rezygnację z prezesa „KS Śniadowo”.
Ustawodawca daje
bardzo szerokie możliwości samorządom do finansowania klubów, jakim m.in. jest „KS Śniadowo”. Nie tylko ja uważam więc, że powołanie nowego prezesa umożliwi ustawowe pozyskiwanie dostępnych środków i pozwoli na rozwój klubu z korzyścią dla zawodników oraz promocji gminy poprzez ten popularny sport. Mniemam, że obecnie urzędujący Wójt Gminy Śniadowo, Rafał Pstrągowski, doceni ogromne walory istnienia klubu, ochroni go przed likwidacją i wesprze pozytywne zmienienie jego oblicza na zdrowych i partnerskich zasadach.
PS. Jeden z radnych minionej kadencji, pewnego dnia w drodze z „AgroRolnika” wpadł do mnie na kawę. Opowiedział, że rozmawiał z p. Jarosławem Kuleszą o ewentualnym kandydacie na wójta z ramienia stowarzyszenia. Pan Kulesza, wg mojego rozmówcy, miał rzekomo powiedzieć, iż Dulewicz na wójta się nie nadaje. Jeśli tak naprawdę powiedział, to wg treści ogłoszenia o przetargu na zakup paliwa przez Urząd Gminy Śniadowo na 2011 rok, w świetle powyższej publikacji i paru jeszcze innych spraw, które mam zamiar w najbliższym czasie upublicznić przyznaję p. Kuleszy rację. Nie nadaję się.
Komentarze
Prześlij komentarz