Fakty i opinie
Kto nowym prezesem
KS ŚNIADOWO
W połowie mijającego roku, Prezes KS Śniadowo, Jarosław Kulesza złożył na ręce ówczesnego wójta Cezarego Polkowskiego rezygnację (na piśmie) z funkcji prezesa tego klubu. W rezygnacji zawarł aksjomat, że rezygnuje z tej roli z chwilą zakończenia jesiennych rozgrywek ligowych. Na przełomie sierpnia/września podczas spotkania w gabinecie wójta, w którym osobiście uczestniczyłem, p. Jarosław Kulesza potwierdził, że podtrzymuje swoją decyzję. Wspominam o tym, gdyż spotkanie nie było objęte klauzulą tajności, a nawet poufności.
Powyższe oznacza, że KS ŚNIADOWO w chwili zakończenia rundy jesiennej formalnie nie posiada prezesa, w związku z czym Zarząd klubu powinien się sprężyć i dokonać wyboru nowej osoby na tę funkcję. Wybór ten jest niezbędny, bowiem z nowym rokiem wójt powinien zgodnie z ustawą ogłosić konkurs ofert na dofinansowanie przez gminę m.in. zespołów sportowych i innych organizacji zajmujących się rozwojem sportu i kultury w ogóle. Wiąże się to z przygotowywaniem i podpisywaniem różnych dokumentów i umów, które powinny być sygnowane podpisem prezesa. A według pisemnej zapowiedzi p. Jarosława Kuleszy, KS ŚNIADOWO takiego od kilku miesięcy nie ma.
Decyzję p. Jarosława Kuleszy powinno się zrozumieć i uszanować, gdyż jest on obarczony tyloma obowiązkami zawodowymi, społecznymi i samorządowymi absorbującymi czas, że dźwiganie każdej następnej funkcji w jakimś stopniu ze zrozumiałych względów ograniczy pole jego działania ze szkodą dla klubu. Wybór nowego prezesa, który poświęci klubowi więcej czasu jest więc niezbędny. Jestem pełen uznania, że p. Kulesza ma świadomość tej odpowiedzialności i dlatego zapewne taką rezygnację w trosce o klub złożył. I ja to podziwiam i rozumiem.
KS ŚNIADOWO
W połowie mijającego roku, Prezes KS Śniadowo, Jarosław Kulesza złożył na ręce ówczesnego wójta Cezarego Polkowskiego rezygnację (na piśmie) z funkcji prezesa tego klubu. W rezygnacji zawarł aksjomat, że rezygnuje z tej roli z chwilą zakończenia jesiennych rozgrywek ligowych. Na przełomie sierpnia/września podczas spotkania w gabinecie wójta, w którym osobiście uczestniczyłem, p. Jarosław Kulesza potwierdził, że podtrzymuje swoją decyzję. Wspominam o tym, gdyż spotkanie nie było objęte klauzulą tajności, a nawet poufności.
Powyższe oznacza, że KS ŚNIADOWO w chwili zakończenia rundy jesiennej formalnie nie posiada prezesa, w związku z czym Zarząd klubu powinien się sprężyć i dokonać wyboru nowej osoby na tę funkcję. Wybór ten jest niezbędny, bowiem z nowym rokiem wójt powinien zgodnie z ustawą ogłosić konkurs ofert na dofinansowanie przez gminę m.in. zespołów sportowych i innych organizacji zajmujących się rozwojem sportu i kultury w ogóle. Wiąże się to z przygotowywaniem i podpisywaniem różnych dokumentów i umów, które powinny być sygnowane podpisem prezesa. A według pisemnej zapowiedzi p. Jarosława Kuleszy, KS ŚNIADOWO takiego od kilku miesięcy nie ma.
Decyzję p. Jarosława Kuleszy powinno się zrozumieć i uszanować, gdyż jest on obarczony tyloma obowiązkami zawodowymi, społecznymi i samorządowymi absorbującymi czas, że dźwiganie każdej następnej funkcji w jakimś stopniu ze zrozumiałych względów ograniczy pole jego działania ze szkodą dla klubu. Wybór nowego prezesa, który poświęci klubowi więcej czasu jest więc niezbędny. Jestem pełen uznania, że p. Kulesza ma świadomość tej odpowiedzialności i dlatego zapewne taką rezygnację w trosce o klub złożył. I ja to podziwiam i rozumiem.
Komentarze
Prześlij komentarz