Opinie
Perfidna i porażająca
KIEŁBASA WYBORCZA
Tonący brzytwy się chwytają, nie inaczej należy rozumieć plotkę noszoną z ust do ust, że po ewentualnej wygranej kandydata na wójta - Rafała Pstrągowskiego, osoba w kampanii go wspierająca, Jarosław K., przejmie ZGK w Śniadowie w prywatne ręce. Jest to klasyczny przykład, jak podłożyć konkurencji przysłowiową świnię, aby potencjalnemu elektoratowi zrobić wodę z mózgu i odebrać głosy. Kto puścił w ruch te brednie? Można się jedynie domyślać.
Każda średnio inteligentna osoba może łatwo sprawdzić, że z prawnego punktu widzenia jest zupełnie niemożliwe, aby ktokolwiek mógł przejąć w prywatne władanie Zakład Gospodarki Komunalnej będący jednostką samorządową.
Tego typu kiełbasa wyborcza, rozpowszechniana na czyjś(?) użytek, nie dość, że nie wytrzymuje próby prawnej i podstaw logiki, powinna znaleźć swój finał w Sądzie w trybie Ordynacji wyborczej. I mówię to jak najbardziej odpowiedzialnie, albowiem ta dezinformacja ma bardzo duży ciężar gatunkowy i może mieć potężny wpływ na wynik wyborów 5 grudnia. Z podobnym przypadkiem miałem do czynienia cztery lata temu i wiem, na ile to może zainspirować elektorat i czym grozi zbagatelizowanie tego typu pomówień.
KIEŁBASA WYBORCZA
Tonący brzytwy się chwytają, nie inaczej należy rozumieć plotkę noszoną z ust do ust, że po ewentualnej wygranej kandydata na wójta - Rafała Pstrągowskiego, osoba w kampanii go wspierająca, Jarosław K., przejmie ZGK w Śniadowie w prywatne ręce. Jest to klasyczny przykład, jak podłożyć konkurencji przysłowiową świnię, aby potencjalnemu elektoratowi zrobić wodę z mózgu i odebrać głosy. Kto puścił w ruch te brednie? Można się jedynie domyślać.
Każda średnio inteligentna osoba może łatwo sprawdzić, że z prawnego punktu widzenia jest zupełnie niemożliwe, aby ktokolwiek mógł przejąć w prywatne władanie Zakład Gospodarki Komunalnej będący jednostką samorządową.
Tego typu kiełbasa wyborcza, rozpowszechniana na czyjś(?) użytek, nie dość, że nie wytrzymuje próby prawnej i podstaw logiki, powinna znaleźć swój finał w Sądzie w trybie Ordynacji wyborczej. I mówię to jak najbardziej odpowiedzialnie, albowiem ta dezinformacja ma bardzo duży ciężar gatunkowy i może mieć potężny wpływ na wynik wyborów 5 grudnia. Z podobnym przypadkiem miałem do czynienia cztery lata temu i wiem, na ile to może zainspirować elektorat i czym grozi zbagatelizowanie tego typu pomówień.
Komentarze
Prześlij komentarz