Kontrasty

Finezja, czy
FORSOWNY ATAK


Giullermo Coria,
tenisista wspaniały, chętnie oglądany w pojedynkach na korcie z najlepszymi graczami. Coria chciał i grał pięknie a nie skutecznie. W jego tenisie była finezja, niestety jak na możliwości mało skuteczna. Przyglądając się jego karierze, bez ryzyka można określić go mistrzem zajmowania drugiego miejsca. Grał dużo, był podziwiany za piękno i takt na korcie, był w czołówce, ale wygrał jedynie 9 turniejów. Zakończył karierę po 8 latach występów na kortach.

Jimmy Connors,
tenisista znany z ambicji, waleczności i forsownego ataku na korcie, mistrz presji i skuteczności. Jego gra pozbawiona była piękna i finezji, dominowały siła i strategia. Używał w sposób naturalny i śmiały swojej siły oraz precyzyjnej strategii. Przeciwników „kładł na łopatki” bezpośredniością i siłą forsownej walki. Był podziwiany nie za finezję, ale skuteczność w osiąganiu sukcesu. Wygrał 109 turniejów, w tym zdobył 8 tytułów wielkoszlemowych. Zakończył karierę po 23 latach występów na kortach.

   Oba powyższe przykłady są jednymi z klasycznych dowodów, że finezja i urok to za mało, by odnosić zdecydowane sukcesy. Na finezję i wdzięk miło popatrzeć, otrzymuje się pochwały, brawa, urok przyciąga, to fakt, ale nie skutkuje ostatecznym sukcesem. Wyłącznie siła, właściwa strategia, waleczność, forsowny atak oraz bezpretensjonalność są w walce skuteczne i prowadzą do autentycznych sukcesów. Oczywiście forsowna strategia musi być obficie okraszona naturalnością, precyzją, normalnością, spontanicznością, faktami, argumentami i uczciwością. To wszystko w jednym nazywa się  c h a r y z m ą. Connors udowodnił, że takie rozumienie walki na arenie prowadzi do wielkich sukcesów.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie