Refleksje

ABSTRAKTY


   Zbliżają się nieuchronnie wybory samorządowe, wiele o tym mówi plotka gminna, spekulująca o ewentualnych pretendentach do fotela wójta. Nasza gmina, a zwłaszcza Śniadowo, słynęła dotychczas z ospowatych ulic i kolebiących chodników, ale za to mieliśmy przez trzy lata najładniejszego wójta w podlaskim. Jak zdobędzie władzę ktoś inny, to może być odwrotnie? Swoją drogą, to trochę żal, że już nie będę mógł oglądać bojów opozycji ze złotoustym Endrju, który jak Świerczewski kulom - opozycji się nie kłaniał. A i opozycji tak barwnej pewnie już nie będzie, bo z drużyny pozostała tylko resztówka, dla której autor przestał być wyrocznią i lampą Aladyna. Choć może stać się odwrotnie, kiedy skupi przy sobie młodą gwardię, bo do młodych miał zawsze dużo serca i ufność.

   Jak widać, słychać i niestety czuć czasy mamy przewrotne. Wójtem  może zostać "czarny koń" z przygotowaniem merytorycznym, lub zwykły ignorant z silnym wyczuleniem na wszystko, co czerwone poza pomidorową z ryżem? Mam nawet swojego typa, bohatera wielu blogowych publikacji, ale na wszelki wypadek nawet inicjałów nie podaję, tylko podpowiadam jak bym widział oczyma wyobraźni nasze Śniadowo pod jego rządami:

   I tak po kolei. Sport a ściślej piłka nożna jest w takim stanie, że naszym kopaczom do wyjmowania piłek wystarczy tylko jedna bramka a tę można by ustawić przy Ośrodku Pomocy Społecznej, by na dożywianie mieli bliżej. A stadion po odpowiednim przygotowaniu przeznaczyć na obóz reedukacyjny dla wszystkich tych, którzy mieli dziadka, babcię, rodziców, chrzestnych, świadków ślubu lub sami byli w Wehrmachcie, Armii Czerwonej bądź Ludowej, w PZPR, ZMS, PRON, ORMO i MO i temu podobnych reżimowych i zbrodniczych organizacjach. Przyjrzeć  by się należało również tym, co przeprowadzali reformę rolną, zakładali spółdzielnie i kółka rolnicze, GS i PZGS oraz Koła Gospodyń Wiejskich, no i oczywiście wszystkich tych co sprzyjają i wspierają obecnie urzędującego wójta. Oczywiście dotyczy to również wszelkiej maści wykształciuchów, innowierców, Żydów i ich miłośników, czyli filosemitów.

   Należałoby również pozmieniać niektóre nazwy szkół i ulic. ZS-P nie wiedzieć czemu z kawalerią ma coś wspólnego, a może zmienić na Mleczną, bo wkoło przecież konia nie uświadczysz. Gimnazjum nazwać im. Kaczora Donalda - wilk byłby syty i owca zaspokojona. Jeśli chodzi o ulice, to Leśną koniecznie zmienić na Betonową, ulica Szeroka zaś jest szeroka tylko z nazwy, więc zmieniłbym na błyskotliwego jak korale na odpuście niedawno wygaszonego arcypolaka. Mamy ornitologiczną ulicę Skowronki, którą należy zmienić na co najmniej Orła (niekoniecznie) Białego. Cmentarną, która wywołuje jednostronne skojarzenia zmieniłbym na im. Endrju. Uzasadniać nie trzeba, wystarczy, że się przyśni.

   I jeszcze. Reżimowe święto zwane 1 Maja, zmieniłbym na święto Pszczółki Mai, a na rynku Mopsa podmienił na Andrzeja, bo ten pierwszy zawsze bez krawata w rozchełstanej koszuli a Andrzej to perełka elegancji, dykcji i erudycji. A więc mamy, proszę szanownych wyborców,  k u p ę do zrobienia.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie