Fakty

Nominacja Tomasza Nałęcza jest dowodem, iż Prezydent Bronisław Komorowski nie będzie zależny tylko od własnej formacji politycznej.

 

Trafiona PROPOZYCJA

 

   Miałem okazję i zaszczyt spotkać się z Tomaszem Nałęczem. Nasza erystyka zamieniła się w dłuższą polemikę na temat Polski, Polaków i szansach na godniejsze jutro; było też o wyborach i roli, jaką samorząd powinien odgrywać w zdrowym demokratycznym organizmie.

   Tym bardziej przyjąłem z zadowoleniem wiadomość, która została oficjalnie potwierdzona, że Tomasz Nałęcz ma zostać doradcą Bronisława Komorowskiego ds. historii i dziedzictwa narodowego. Bardzo  się cieszę, że były Wicemarszałek Sejmu potwierdził, że przyjął propozycję prezydenta. Nominacja ta świadczy nie tylko o docenieniu kompetencji do objęcia przez Tomasza Nałęcza tej funkcji w Kancelarii Prezydenta, ale jest również dowodem na to, iż Bronisław Komorowski nie będzie zależny tylko od własnej formacji politycznej i należy mieć przekonanie, że zostanie przywrócone właściwe znaczenie obiektywności urzędu prezydenckiego, w przeciwieństwie do tego z czym mieliśmy do czynienia przez kilka ostatnich lat.

 

  

Tomasz Nałęcz i moja skromna osoba podczas spotkania w Warszawie.

 

   I jeszcze krótki cytat z mojej rozmowy z Tomaszem Nałęczem:

   „Życzę mieszkańcom Podlaskiego, a więc i gminy Śniadowo - poza tym, że jest stołeczny Białystok, to jest jeszcze nie mniej znacząca w tym województwie Łomża - tego, żeby w każdej sprawie zdrowia, ale i polityki wierzyli lekarzom a nie znachorom. Bo znachor, czy cudotwórca ma to do siebie, że gwarantuje receptę na błyskawiczne uzdrowienie. Tylko, że gdy nawet człowiek uwierzy i w wyniku sugestii poczuje się trochę lepiej, to prędzej czy później musi po wizycie u znachora udać się do lekarza”.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie