Refleksje
Toż TO NIE IGŁA
O budowę wodociągu Dębowo Kol. – Uśnik Kol. od kilku lat zabiegał przede wszystkim radny Rady Gminy Alojzy Sienkiewicz. Jakoś tak dziwnie "się składało", że przez ostatnie trzy lata „wygaszony” rok w rok chciał tę inwestycję przeprowadzić, ale za każdym razem ktoś mu przeszkadzał. Wiadomo, kiepskiemu tancerzowi nawet krawat zawadza, a w rzeczywistości obiecanki cacanki a głupiemu radość!
Obecny Wójt zaraz po objęciu funkcji postanowił marzenie radnego Sienkiewicza i mieszkańców tamtej części gminy spełnić, co oznajmił podczas sesji w marcu br.
Jakież wielkie było zdziwienie słuchaczy, kiedy obecny na tej sesji „wygaszony” bez ogródek oznajmił, że „tego wodociągu nie zrobicie, bo nie macie dokumentacji”, lub „jak go zrobicie skoro nie ma dokumentacji”, tak jakoś brzmiały te słowa. Stwierdzenie to, według mnie, ma silny podtekst, a i zabrzmiała w nim niesmaczna ironiczna satysfakcja. Tłumaczę dlaczego. Otóż w ubiegłym roku dokumentację na ww. wodociąg widziały trzy ważne osoby w urzędzie. Nagle się ulotniła, nie ma jej do dzisiaj, ślad po niej zaginął. Mam więc prawo snuć domysły? Mam, notabene nie tylko ja.
Tym czasem nowy gospodarz gminy sprawę przednio rozwiązał, piekąc na jednym dobrym ogniu co najmniej trzy smaczne potrawy naraz. Pierwsza: zagubioną dokumentację kazał odtworzyć z zasobów Starostwa Powiatowego. Druga: zlecając wykonanie wodociągu ZGK pomniejszył koszt inwestycji o niemal połowę (oszczędność rzędu ok. 300 tys. zł). Trzecia: inwestycja pozwoliła na zakup koparko-ładowarki, która na siebie bez problemu zarobi. Prace trwają, wykonano już ponad
Pytania zasadnicze: Kto wpadł na pomysł, żeby „zagubić” tak ważne dokumenty i taką ich ilość? Toż to nie igła, do cholery. Gdzie się obecnie znajdują pierwotne: dokumentacja, przedmiary i kosztorysy na wodociąg Dębowo Kol. – Uśnik Kol.? Jedno jest pewne – zaginęły raptem w okresie rządów „wygaszonego”. Co wygaszony zrobił w świetle prawa, kiedy stwierdził ich zniknięcie? Nic, ha-ha-ha, strażnik pra-wa!
PS. Jutro o Endrju, który raptem zamienił się w niekonsekwentnego łowcę psów i konsekwentnego miłośnika regionalnej TV.
Komentarze
Prześlij komentarz