Opinie i fakty

Dajcie „wygaszonemu” władzę

TO WAS URZĄDZI

w imię „Boga, Honoru i Ojczyzny”!

 

Endrju Z. pseudonim „wygaszony” przemówił. Stwierdził, że gdyby był Wójtem, to by wiedział jak zasilić w kasę klub sportowy. Co miał namyśli, możemy się tylko domyślać. Jakie stosował procedury? Bardzo konkretnie widnieje to w protokole pokontrolnym RIO, gdzie stoi jak byk, że „wygaszony” nie zachowując nakazanych ustawą procedur niemal 70 tys. zł przekazał klubowi w 2009 roku nielegalnie. Kompromitacja i nadużycie, albowiem tę samą kwotę a nawet większą można było wydać na klub sportowy zupełnie legalnie. Wystarczyło jedynie zapoznać się z ustawą. W związku z tym, że „wygaszony” Wójtem nie jest, więc Wójt obecny znalazł bez żadnych ceregieli, zgodnie z procedurą prawną, potrzebne pieniądze na dalsze funkcjonowanie klubu, bez obaw, że w przyszłości RIO postawi gminie jakiekolwiek zarzuty. Mechanizm prosty, ot co. „Wygaszony” był zbyt zajęty walką o utrzymanie władzy, zwalczaniem układu czy spisku na jego rządy przez rozsądne gremia lokalne by w ogóle pomyśleć, że istnieje coś takiego jak prawo. "Jestem strażnikiem prawa w gminie" - huczał na sali sądowej. Ot, fantasta.

Przemówił także „wygaszony” w kwestii inwestycji, które zamierza poprowadzić dla poprawienia wizerunku gminy obecny Wójt. „Wygaszony” oświadcza wolnym słuchaczom, że rządzący Wójt ma za co to robić, bo otrzymał od niego w spadku zabezpieczone na te cele pieniądze. Okazuje się, że „wygaszony” łże jak bura suka. W swoim bajdurzeniu, jak to za jego rządów gmina była mlekiem i miodem płynąca, zapomina dodać jedno: kasę gminną rozwalił do cna na bzdety, które nawet młokosom by do głowy nie przyszły. Niech „wygaszony” pokaże, gdzie ta kasa przez niego zostawiona jest. Chętnie posłuchamy, co „wygaszony” ma publicznie do powiedzenia na ten temat np. na sesji. Wierzę, że wszyscy przez „wygaszonego” oszukani, a nie jest to mała grupa, utrzymają tego kłamcę i spekulanta z dala od władzy.

Dlaczego? Bo polityka gminna „wygaszonego” wprowadziła nieznośny zaduch, powszechny strach i lęk przed bezprawnymi represjami ze strony „pana na urzędzie”. To, że część pracowników i samorządowców boi się dzisiaj decydować w zakresie swoich kompetencji jest właśnie pozostałością epoki „wygaszonego”.

Tym czasem sam wygaszony prowadził gminę w aspekcie moralnym i ekonomicznym w ślepą uliczkę, na końcu której widnieje nicość. Z bólem należy stwierdzić, że tym wyniszczającym zabiegom bez żadnej reakcji przyglądało się kilka autorytetów gminnych. Mało tego, autorytety te przez trzy lata milczały a teraz raptem mają wiele do powiedzenia; szkoda tylko, że nie na temat. Na szczęście marsz ku gminnej zagładzie został zastopowany. Trzeba sporo czasu, żeby owe poważne szkody naprawić.

 

Bezmyślna i nieuzasadniona dzierżawa dworca PKP (wprowadzenie w błąd radnych) i nieprawne jego remonty (ok. 80 tys. zł) - obecny Wójt wypowiedział tę obciążającą budżet umowę, „platynowa” droga w Jakaci (ceny w robotach dodatkowych z kosmosu) i złamanie ustawy o zamówieniach publicznych, Orlik (umowa z firmą krzak) z brakującymi metrami boiska (67 m kw.) i brakującym ogrodzeniem (ok. 400 m kw. siatki) tj. ok. 47 tys., bzdetne kosztowne dokumentacje „do szuflady”, zawyżona o ponad 200 tys. zł kwota wykonania boiska wielofunkcyjnego (obecny Wójt uratował większość pieniędzy), przez trzy lata nie sięganie po fundusze zewnętrzne, gigantyczny wzrost wydatków na administrację (ogółem przez trzy lata ok. 1,4 mln zł), niezgodne z prawem dofinansowanie ZGK (wcześniej suto skubanego), rozdawnictwo nagród według widzi mi się (w samym roku 2009 ponad 120 tys. zł), szalone pieniądze na "balety" i igrzyska, dziesiątki tysięcy kilometrów wożenia ciężkiego tyłka bezproduktywnie na koszt podatnika (w tym m.in. do pralni w Warszawie po garnitury "wać pana"), podłączenia wody, za które obecnie ludzie będą musieli oddawać pieniądze bo tak nakazała kontrola RIO (obecny Wójt próbuje uchronić mieszkańców przed tymi kosztami, którymi mogą być obciążeni za spekulacje fałszywego dobroczyńcy) itd. itp. To tylko część radosnej twórczości „wygaszonego” Endrju. To jest dorobek człowieka, który marzy o powrocie do władzy. Człowieka, który dopuścił się upodlenia ludzi i rozpieprzenia fortuny z budżetu na cele… Jeszcze będę powtarzać.

 

„Wygaszony” jest człowiekiem, który mimo zadeklarowanej przemiany przed trzema laty jest wciąż tym samym, dobrze znanym psychopatą z zaciśniętymi ustami. Jego krzywe uśmiechy (i fałszywe cmokanie po rączkach) w czasie plecenia bzdur przypadkowym słuchaczom/słuchaczkom nie ukryją, że wewnątrz jest to człowiek przepełniony pretensjami do świata normalnych, uczciwych ludzi. Nadal straszy, nawet kiedy odwiedza urząd "jako petent" (zagląda tylko jak dostanie cynk, że Wójt jest poza urzędem; czego się boi?). Jak to psychopata. Nie ma żony, dzieci a wszystkie problemy zwykłych gminnych rodzin są dla niego niezrozumiałe i nieważne. Liczy się tylko powrót do władzy.

Dajcie „wygaszonemu” władzę, to was urządzi w imię „Boga,Honoru i Ojczyzny”. Tyle, że teraz nie będzie już marnowania czasu na szukanie winnych jego porażek. Krnąbrnych urzędników i samorządowców oraz wrogów najpierw pomówi, zwolni, sponiewiera a potem poszuka uzasadnienia. Wewnętrzny jad trawiący „wygaszonego” wisi nad gminą jak gilotyna beznadziei. Jest znacznie bardziej niebezpieczny niż najwyższa fala powodziowa. Bo ona mija, a „wygaszony” codziennie zaraża fałszem i głupotą. I zagraża.

Szczęść Boże.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie