Fakty i opinie

Nazywajmy rzeczy po imieniu

Nie chcę

PREZYDENTA BOLSZEWIKA

 

Miałem nadzieję, że nie będę musiał pisać na blogu o wyborach prezydenckich. Trzymałem się tego postanowienia do dzisiaj. Niestety, tak dzisiejsza debata telewizyjna, jak i poprzedzający ją tydzień po pierwszej turze wyborów wymusiły na mnie ten płynący z osobistych przemyśleń tekst.

Deklaracja Jarosława Kaczyńskiego, jaką złożył podczas wizyty w Szczecinie, w której skierował pokłon nienawidzonej wcześniej przez PiS lewicy, wywołała we mnie mdłości, żeby nie powiedzieć odrazę. Zdaniem prezesa jedynie słusznej siły nie ma już postkomunistów, lecz jest łagodna lewica, z którą prezes bezpośrednio się utożsamia, bo raptem lewicowy też jest. Dla mnie, jako osoby, która na sali Sądu Okręgowego w Koszalinie doznała bezpośrednio obłudy i mechanizmu kłamstwa w wykonaniu przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości, sprawy notabene przeze mnie wygranej, demagogia w wykonaniu Kaczyńskiego sięgnęła szczytu. Na kłamstwa, siane przez prezesa, nie nabiorą się, jak sądzę, nawet najbardziej naiwni i wybredni wyborcy. Tego słuchać się już nie da. Nie dziwię się więc, że na prowincji jego forpoczta, z którą m.in. utożsamia się nasz wygaszony, podobnymi mechanizmami próbuje ogłupiać nie zasługującą na taki cynizm lokalną społeczność. Jeszcze trochę, a będziemy nazywani towarzyszami i kompanami wszystkich tych, którzy hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” mają za nic i używają go wyłącznie instrumentalnie dla partykularnych celów. A właściwie jednego celu: władzy dla władzy, bo ktoś z urojeniami i brakiem poczucia rzeczywistości chce „po trupach” osiągnąć sukces, nawet za cenę pojednania z bolszewikami. To ja takiemu kandydatowi mówię króciutkie: dziękuję, pas! Nie chcę swoim głosem firmować bolszewizmu.

 

Propozycja prezesa PiS, podczas dzisiejszej debaty telewizyjnej, aby o Białorusi i Polakach tam zamieszkujących rozmawiać z Moskwą, jest kpiną z tych wszystkich, którzy z wielkim poświęceniem i ogromnymi wyrzeczeniami walczyli o wolną Polskę. Toż to uwłacza godności największych bojowników z bolszewikami – Piłsudskiemu i Gedroyc’owi a nawet Mickiewiczowi.Tak może mówić przefarbowany lis, ale także człowiek bardzo rozchorowany na władzę.

 

Fragment dzisiejszej debaty dotyczył bezpośrednio również tych, których niedawno prezes PiS odwiedził w podlaskim, w tym powiat łomżyński i gminę Śniadowo też. Dla mnie to nie nowość, ale dla wielu rolników z regionu prawda podana na tacy: Jarosław Kaczyński marzy o silnej armii, sądzę że większość Polaków też. Ale na pewno nie kosztem rolników, a właśnie prezes jedynie słusznej siły, Jarosław Kaczyński, co zacytował z dokumentu Bronisław Komorowski, chciał dokonać tego kosztem pomniejszenia dopłat dla rolników, a który przed paroma dniami bezczelnie patrzył w ich oczy licząc na poparcie. Pozostanie dla mnie zagadką, dlaczego w tym regionie otrzymał w zamian tak liczne głosy. Kiełbasa wyborcza serwowana przez prezesa w gardle staje i przełknąć się nijak jej nie da.

 

Dziękuję Bronisławowi Komorowskiemu za tę dzisiejszą debatę, wszystkie wcześniejsze dni również. Dziękuję za klasę i szacunek. Teraz już wiem, kto powinien być prezydentem wszystkich polaków: i tych z wadami, i tych bez wad, tych z dziećmi i tych bez, również tych chodzących prosto, skosem, tyłem, z wiatrem i pod wiatr, tych ze wschodu i tych z zachodu, oczywiście pod warunkiem, że nie będą kroczyć przez Moskwę, aby rozwiązywać nasze i cudze problemy.

Idę głosować na Komorowskiego, czy się to komuś podoba, czy nie!


PS. Proszę o. Tadeusza Rydzyka, aby nie obrażał i nie dzielił Polaków.


Komentarze

  1. belfer20@op.pl29 czerwca 2010 00:12

    Prawo do wyrażania własnego zdania wydaje się oczywiste, podobnie jak prawo otwartego wyrażanie uczuć, opinii. Jednak w praktyce ludzie mają z tym problemy. Umiejętność wyrażania swoich opinii ktoś nazwał- asertywnością. To jednak nie tylkoumiejętność wyrażania własnych opinii, ale także poszanowanie opinii innych. Tak naprawdę nie stanie się nic strasznego, gdy ujawni się rozbieżność zdań. Jesteśmy różni, a nasze odczucia, przeżycia, doznania i poglądy wzbogacają spojrzenie na rzeczywistość.Pozwala to nam spojrzeć na świat oczami innych ludzi. Mamy przecież prawo się różnić. Czasami ktoś próbuje nam narzucać swoje zdanie. Należy dążyć do wymiany opinii, wyraźne oddzielenie faktów od poglądów. Opinie i poglądy można wymieniać, jednak fakty - pozostają faktami!!! Możemy wymieniać rozbieżności zadańnie naciskając lub nie wywierając nacisków na zmianę poglądów (czasami wręcz napastliwie) Warto się zastanowić, czy proponując wymianę opinii, jesteśmy gotowi przyjąć tolerancyjnie czyjeś poglądy. U ludzi, różnego rodzaju sytuacje, w których są stawiani przez innych, wywołują zakłopotanie, konsternację, napięcie lub wręcz odrazę. Ogólnie rzecz biorąc - są to sytuacje trudne.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie