Fakty

Uchylenie przez Sąd Najwyższy wyroku II instancji oznacza,

że w świetle prawa Andrzej Z. na dzień dzisiejszy jest winny

zarzucanego mu czynu, tyle że wyrok nie jest prawomocny.

 

Gminny strażnik prawa

WRACA NA WOKANDĘ

 

Obiecałem wrócić do tematu.

20 sierpnia 2009 roku pozwoliłem sobie w ten oto sposób skomentować wyrok Sądu Okręgowego w Łomży uniewinniający Andrzeja Z. w sprawie pomówienia Ryszarda K. podczas sesji Rady Gminy Śniadowo, że ten spalił dokumentację dotyczącą ul. Skowronki czym poniżył go w opinii publicznej tj. o czyn z art. 212 § 1 kk, mimo że Sąd I instancji w pierwszym i  drugim rozpoznaniu uznał Andrzeja Z. winnym popełnienia zarzucanego mu czynu:

 

„Wszyscy zainteresowani – stojący po obu stronach "moralnej barykady" w gminie Śniadowo – oniemieli ze zdumienia, kiedy dotarła do nich informacja, że w dniu wczorajszym Sąd Apelacyjny w Łomży uniewinnił wójta Andrzeja Z. w sprawie pomówienia szanowanego obywatela gminy Ryszarda K., o to że Ryszard K. „spalił dokumentację dotyczącą ulicy Skowronki w Śniadowie, czym poniżył go w opinii publicznej”, co w zeznaniach zdecydowanej większości świadków miało miejsce podczas sesji Rady Gminy Śniadowo w dniu 28 grudnia 2007 r.”.

 

Kończąc zaś dodałem:

 

„Po dwóch rozpoznaniach i po raz drugi uznaniu winnym popełnienia przestępstwa przez wójta Andrzeja Zarembę,złożył on apelację. W dniu wczorajszym Sąd Apelacyjny w Łomży uniewinnił wójta gminy Śniadowo. Jeden z prawników z trzydziestoletnim stażem w zawodzie, który od początku sprawę obserwował, na wieść o uniewinnieniu wójta gminy Śniadowo,stwierdził, że z wyrokami Sądów się nie dyskutuje, ale dodał, że nie miał do czynienia z podobnym przypadkiem prawnym w całej swojej karierze.
W obliczu powyższego, nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że oko bieleje a mózg się filcuje ze zdumienia”.

 

Widać Ryszard K. odniósł podobne wrażenie, gdyż złożył w sprawie Kasację do Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Okręgowego.


W dniu wczorajszym tj. 29 kwietnia 2010 r. w Sądzie Najwyższym Izba Karna w Warszawie odbyła się rozprawa kasacyjna w sprawie Andrzeja Z.

Sąd Najwyższy uwzględnił kasację Ryszarda K., a w swoim uzasadnieniu stwierdził m.in., że Sąd Okręgowy w Łomży w swoim orzeczeniu uniewinniającym Andrzeja Z. „zupełnie zignorował zarzuty z I instancji; poszedł na skróty; orzeczenie świadczy, że Sąd Okręgowy nie miał styczności z dowodami, a orzeczenie jest reformatoryjne i ryzykowne”.

W związku z czym Sąd Najwyższy uwzględniając kasację Ryszarda K. skierował sprawę do ponownego rozpoznania przed Sądem Okręgowym w Łomży, a kosztami postępowania kasacyjnego obciążył Andrzeja Z.

Uchylenie wyroku II instancji oznacza, że w świetle prawa Andrzej Z. jest winny zarzucanego mu czynu, tyle że wyrok nie jest prawomocny.

Przyjdzie mi za niedługo ponownie wrócić do tematu.


Komentarze

  1. Nie jestem od ferowania wyroków, ale skoro obrona AZ była oparta na podobnych, wierutnych kłamstwach, jak i treść samego pomówienia - to tak musiało się skończyć. Sąd Najwyższy odpowiednio to obnażył i ocenił swym wyroku.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie