Opinie

Niepotrzebna
DESTRUKCJA


Z chwilą zmiany władzy w gminie Śniadowo, ci którzy ją utracili zaczęli na szerszą skalę rozsiewać plotki, szerzyć nieprawdziwe informacje, wprowadzać świadomie ludzi w błąd. A cała ta fałszywa propaganda oparta jest na pomawianiu, zacieraniu rzeczywistości i celowym robieniu społeczności gminnej wody z mózgu. Komu to potrzebne? Wyłącznie tym, którzy zostali odsunięci od władzy i finansów, a noszących nadzieję, że niebawem wrócą, by dalej pustoszyć to, czego niewiele pozostało.
Prawda jest zupełnie inna, niż próbuje się to przedstawiać. Okazuje się bowiem, że nikt nie jest z pracy zwalniany, co hucznie obwieszczają niezadowoleni ze zmian. Gadanie o jakichś ogromnych zarobkach "komisarza" też trzeba między bajki włożyć, gdyż zarabia on mniej niż "wygaszony". Natomiast prawdą jest, że "wygaszony" na odchodne otrzymał z kasy gminnej ponad 50.000 złotych polskich. Prawdą jest także to że zostawił niespotykany w historii gmin naszego województwa bałagan w administracji, z czym nie mogą od miesiąca dojść do ładu kontrolerzy z RIO. Ponoć więc zapowiadają przedłużenie tej kontroli, nie mogąc zrozumieć jednocześnie, jak gmina mogła na takich zasadach funkcjonować przy administracyjnym i dokumentacyjnym bałaganie. Padły podobno słowa, że z czymś takim jeszcze w swej karierze zawodowej się nie spotkali.
Nieprawidłowości podobno jest ogrom, i aby to uporządkować trzeba czasu. Zapewne dlatego "wygaszony" i jego klakierzy starają si,ę ten proces porządkujący sprawy gminy zatrzymać, Być może z obawy przed odpowiedzialnością?!
Destrukcja i sianie informacji sprzecznych z rzeczywistością nie służy ani gminie, ani społeczności, ani możliwości wyprowadzenia spraw publicznych na prostą. Służy to wyłącznie "wygaszonemu" i jego klakierom.
Sprawdzajmy informacje, pytajmy u źródła, by nie być celowo wprowadzonym w błąd.
Nie wierzmy, że wraca stare, że wrócą ci, którzy kiedyś rządzili. Nie ma sensu wracać do tej samej rzeki. Uważam, że gmina Śniadowo stoi przed historyczną szansą obrony przed bankructwem. Nie siejmy więc destrukcji,  a spróbujmy ludziom którzy podjęli się naprawy pomóc, a jeśli już nie, to chociaż w głupi sposób nie przeszkadzać. Z próbą zaś rozliczania "komisarza" za podjęte decyzje wstrzymajmy się, bo i za wcześnie, a i krzywdzące to może być jeśli będzie oparte na wiadomościach nie mających z prawdą nic wspólnego.
W tym roku, przy obecnej władzy, gmina Śniadowo ma zapewne duże szanse zrobić duży skok inwestycyjny i w jakimś zakresie zmienić wizerunek gminy. Nie przeszkadzajmy, na ocenę przyjdzie odpowiedni czas.

Komentarze

  1. gertruda2006@vp.pl13 marca 2010 02:42

    W 2006 roku też była zmiana władzy a ci którzy przegrali też rozsiewali różne plotki czasem wyssane z palca, co do zwolnień to jeszcze okaże się (pewnie pierwsza będzie p. MG) za to koszty administracji urosną teraz do wysokości niebotycznej. Komisarz - oczywiście, że ma mniejsze pobory, nawet ze względu na to, że tylko pełni funkcję wójta i nie ma stażowego. Co do bałaganu w administracji w ciągu 12 lat kadencji p. LSz. było też wiele brudów, opublikowanych na BIP-ie (protokół z kontroli RIO) i nieopublikowanych. RIO nie takie "koźlaki" oglądało w swojej karierze zawodowej a gmina Śniadowo nie jest wyjątkiem. Przed odpowiedzialnością zawsze można uciec natomiast zalecenia pokontrolne będzie musiała wykonać obecna władza. Co do destrukcji no właśnie kto ją zaprowadził? Obecnej władzy nikt nie ma zamiaru przeszkadzać, jak to czyniono poprzedniej, niech pokażą co potrafią. Wyborcy cudów nie spodziewają się, jak na razie trwają rozgrywki personalne w ug a na inwestycje może zabraknąć czasu. wybory już na jesieni!

    OdpowiedzUsuń
  2. karen@onet.eu13 marca 2010 04:02

    Bardzo obiektywna ocena ze strony getrudy!!! jestem tego samego zdania, jak dotychczas obecna wladza niczym nie rozni sie od poprzedeniej: obsadzanie swoich ludzi stolkami, pozbywanie sie niewygodnych graczy, rozsiewanie plotek "czego to my nie zrobimy". Getruda dobrze napisala, jestescie w lepszej sytuacji, bo nikt wam nie przeszkadza, poprzednik mial co drugi dzien sprawy w sadzie. Moim skromnym zdaniem nic nie osiagniecie, za malo czasu, spolecznosc nie jest po waszej stronie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. wyborca1@vp.pl13 marca 2010 04:47

    Racja karen, to byli tylko gracze, kiepsko jednak obstawiali. Wyjątkowo ten główny gracz, analizując jego zagrywki, to nie umiał zupełnie grać. Nic dziwnego, że ciągle faulował i z tego powodu wiele wizyt w sądzie musiał składać. Nie rób jaj karen, nie było to co drugi dzień, może co drugi miesiąc, to bym się zgodził. Tym sposobem wciskasz kit ludziom i też źle grasz.. Przynależność do ekipy kiepskich graczy po takim wpisie wyraźna. Daj sobie na wstrzymanie, nic nie zdziałasz, kiepskich graczy, nie ma co żałować!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. karen@onet.eu13 marca 2010 06:26

    nie przynalezalam i nie bede nigdy przynalezec do zadnej z tych grup!!!kieruje sie w zyciu innymi zasadami innymi wartosciami, jestem osoba wierzaca, potrafiaca odroznic dobro od zla, w odroznieniu od walczacych o wladze grup w naszej gminie!!!we wszystkich swoich wypowiedziach kieruje sie tylko i wylacznie obiektywizmem!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. urzednik0@vp.pl13 marca 2010 07:33

    Może gertruda oświeci nas nieco bo pisząc cyt: "za to koszty administracji urosną teraz do wysokości niebotycznych" jaką ma podstawę do takiego twierdzenia? pewnie z nieba, licząc owieczki w bezsenną noc. Drętwa paplanina i urojenia. Ja jednak twierdze, że teraz będą i to spore oszczędności właśnie na administracji. Nie będzie już takich rachunków za telefony kom. wójta czy głównego rajcy.Tylko za styczeń i to nie pełny miesiąc. rachunek wyniósł 1.850 zł. z jednego telefonu. Jak się okazuje to bardzo "skromnie"- bywały dużo większe.Wszystko do sprawdzenia, bez patrzenia w sufit. Włos się jeży a to trwało ponad trzy lata. Publika się dowiejak szły publiczne pieniądze - gertruda też i więcej niech nie pisze wizjonerskich, wyssanych z palca bzdur.Dodam jeszcze pewną statystykę, tylko trzyletnią z pracy opłacanego z naszychpieniędzy wygaszonego wójta. Otóż rok kalendarzowy ma ok. 53 tygodnie, wójtcodziennie, jak relacjonują urzędnicy spóźniał się do pracy ok. 3 godz przez 5 dni w tygodniu, czyli tylko przez 3 lata = 2385 godz. To jest dopiero administrator ignorujący wszystko i wszystkich, co tam interesanci, co tam dobro gminy a kasa płynęła wartkim strumieniem. Czy te straty dadzą się w ogóle oszacować.Śmiało gertruda, masz pole do popisu, bierz się do liczeniaa nie pisz bzdur. Od czasu do czasu dostarczę inne liczby dla przetrzepania i rozjaśnienia umysłu. To dopiero wstęp, będzie więcej, bez iluzji - same fakty!

    OdpowiedzUsuń
  6. urzedniczka_ug@op.pl13 marca 2010 08:28

    Masz rację urzędnik. Mam informacje sprawdzoną, że obecny wójt zlecił przesunięcia w administracji. Wygenerowały one 100.000 złotych oszczędności. Potwierdzam, że ten rachunek za telefon za stycznia jest z tych najmniejszych. Większość miesięcy to każdorazowo ponad 2000 złotych za rachunek telefoniczny byłego. Pomnóżcie przez 36 miesięcy i uzbiera się na chodnik na przykład na łomżyńskiej, o który nie umie zadbać radny P.K. z tego okręgu. Posługujmy się faktami. Gertruda buja w obłokach i zaciemnia stan faktyczny. I jeszcze jedno, już wcześniej zauważyłam, że karen sama nie wie co pisze.

    OdpowiedzUsuń
  7. cyklista@op.pl13 marca 2010 08:34

    To szok. Wygaszony wydał na telefony prawie 70.000 złotych. Głowa pęka od takich informacji. Co on załatwił za te pieniądze? Bałagan, tylko bałagan, bardzo drogi bałagan!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. karen@onet.eu13 marca 2010 08:48

    Zgadzam sie z wami, poprzednik nie chodzil na lekcje matematyki, nie potrafil zarzadzac gmina, przez to dziura w budzecie, urzedniczka_ug wnioskuje ze pobierasz nauke od samego prezesa naucz sie szanowac innych zdanie bo przypominasz mi o czasach prlu w swoich wypowiedziach!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. urzedniczka_ug@op.pl13 marca 2010 08:54

    Szacunek do ludzi to mówienie prawdy w oparciu o fakty. I tego się trzymam. Jak ktoś nie ma argumentów to od razu wyjeżdża z perelem.

    OdpowiedzUsuń
  10. karen@onet.eu13 marca 2010 09:42

    "obecna wladza niczym nie rozni sie od poprzedniej: obsadzanie swoich ludzi stolkami, pozbywanie sie niewygodnych graczy, rozsiewanie plotek czego to my nie zrobimy"-urzedniczka masz odpowiedz na swoje pytanie!!!fakty potwierdzone czynami!!!spojrz w lustro nie oszukuj samej siebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. rozalina@autograf.pl13 marca 2010 09:48

    Obserwując sytuację w Śniadowie uważam, że jeżeli obecny wójt, wyznaczony przez Premiera, posiadający tak mocne wsparcie grupy osób dobrze rozumiejących co to znaczy samorząd, nie zapędzą się i nie popełnią podobnych błędów co poprzednicy to jest szansa na spore sukcesy. Widać, że podchodzą do tematu z determinacją i sporąwiedzą. Jeżeli się nie potkną i wszystkie poczynania będą rozważne i trafne, to gmina i Śniadowo, tylko na tym może skorzystać. Mają potężne możliwości - wiem coś na ten temat. Specjalnie nie widzę mocnych oponentów. Kilku niezadowolonych, skupionych przy odwołanym wójcie, nie mają specjalnych szans. Co najwyżej poplotkują wśród mieszkańców i na tym się skończy. Nie mają przebicia na zewnątrz - poza gminę. Tym bardziej, czytając zamieszczone w tym temacie informacje na blogu, jeszcze gorzej na tym wyjdą. Informacje jakie tu czytam są rzeczywiście szokujące. Nie dociera to do mnie, że takie rzeczy są w ogóle możliwea z treści wynika, że to dopiero początek. Powołują się na fakty, czyli są dowody. To już poważna sprawa. Zastanawiającym jest , że osoba, która najbardziej w tym wszystkim zawiniła i jak na tacy wyłożyła się do odwołania, teraz nieudolnie próbuje przeszkadzać tym, którzy chcą i podjęli się odbudowania tak miernego lokalnego wizerunku. W środowiskach wiejskich trudniej się przebić tego typu działaniom. To jest coś nowego, coś nietypowego, coś innego, ale jednak słusznego. Kto tego w porę nie pojmie, ten się niestety cofa a dogonić, będzie już bardzo trudno!!!! Rozalina

    OdpowiedzUsuń
  12. fafik50@onet.eu13 marca 2010 10:50

    Nie ładnie wydawać kolegę i tak ma problemy a Ty karen wyskoczyłaś jeszcze z tymi wagarami.

    OdpowiedzUsuń
  13. fafik50@onet.eu13 marca 2010 10:58

    ...obsadzanie swoich ludzi stołkami ? co Ty karen bredzisz, znowu się na Ciebie zbulwersuję a już było tak dobrze, weź się w garść-proszę !

    OdpowiedzUsuń
  14. karen@onet.eu14 marca 2010 09:08

    Cala ta sytuacja osobiscie mnie przeraza, aj Panie Dulewicz gdyby nie te wyksztalcenie to bylby Pan najlepszym sekretarzem w Polsce!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. praw_nik@vp.pl15 marca 2010 03:07

    Żadne odkrycie, właśnie wykształcenie jest barierą na stanowisko sekretarza. Wiedza i doświadczenie p. Dulewicza z zakresu działania samorządu, mediów, promowania gminyczy metod pozyskiwania środków finansowych, predysponuje jego osobę wyjątkowo, do właśnie takiej działalności i to będzie robił. Jeżeli tacy jak karen chcą to sprawdzić - to śmiało - pośmiewisko z siebie macie zapewnione. Dulewicz akurat w tym zakresie, jest wyjątkowo kreatywny.

    OdpowiedzUsuń
  16. karen@onet.eu15 marca 2010 07:09

    "Wiedza i doświadczenie p. Dulewicza z zakresu działania samorządu, mediów, promowania gminy czy metod pozyskiwania środków finansowych, predysponuje jego osobę wyjątkowo, do właśnie takiej działalności i to będzie robił"Zadam kilka pytań, na które oczekuje odpowiedzi:w jakim innym samorządzie, jaką funkcje, jak długo pełnił p. Dulewicz?jaka gminę promował w przeszłości p. Dulewicz?jakie doświadczenie posiada w pozyskiwaniu środków finansowych?to czy będzie to robił to też pytanie zbliżają sie wybory?Czekam na odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  17. ~m.majka@poczta.onet.eu15 marca 2010 09:56

    Jest dla mnie miłą niespodzianką, że inicjatywę w takim obszarze życia społecznego podjął m.in. p. Zbigniew Dulewicz. Osoba z gigantycznym stażem dziennikarskim, ale i ogromnym dorobkiem w pracy na rzecz samorządów gminnych, miejskich i powiatowych. Gratuluję gminie Śniadowo mieszkańca, który odniósł poważne sukcesy w pracy społecznej. Jest to osoba w dzisiejszych czasach jedyna w swoim rodzaju, „człowiek orkiestra”, jak o nim mawiają, albowiem trudno obecnie znaleźć osobę tak bezinteresowną i o tak szerokich zainteresowaniach, i który całe swoje życie prywatne stawiał na drugim planie walcząc o sprawy innych – potrzebujących wsparcia, pomocy w rozwiązywaniu przeróżnych problemów oraz szeroko pojętych działaniach prospołecznych. Zdają sobie z tego sprawę znani mi samorządowcy oraz wójtowie, burmistrzowie, starostowie i wielu parlamentarzystów, którzy bezpośrednio mieli okazję z tym człowiekiem współpracować.Pozdrawiam,Starosta Świdwiński, M. Majka.

    OdpowiedzUsuń
  18. karen@onet.eu15 marca 2010 13:42

    Witam uprzejmie Pania Majke na tym blogu, niestety nie podzielam Pani zdania, "p. Dulewicz robił wszysto bezinteresownie"?, po objeciu wladzy przez p. Polkowkiego prezes solidarnej gminy zostal przyjety do pracy w trybie natychmiastowym!!!zostalo stworzone dla niego specjalne stanowisko, wiec nie ma mowy o bezinteresownym dzialaniu, wyglada mi to glownie na dzialanie ku wlasnym korzysciom materialnym!!!pozdrowienia z gminy Sniadowo!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. zofiamkw@vp.pl15 marca 2010 15:05

    karen przestań się ośmieszać i mącić . Chyba naprawdę jest z tobą coś nie tak i powinnaś znaleźć dobrego lekarza

    OdpowiedzUsuń
  20. paloma1@onet.eu16 marca 2010 00:38

    W życiu, nie ma nic za darmo.Populistka karen nie potrafi tego zrozumieć.Każdy bez wyjątku i w każdej sytuacji liczy na profity, społecznik też. Sama satysfakcja jest też zapłatą.Pokaż mi karen, który społecznik nie wyciągnie ręki jak mu dają, musi to już być unikalny wyjątek a takich we współczesnej rzeczywistości nie ma. Nawet pewne przepisy to wręcz nakazują. zapłata mniej, czy więcej jest przewidziana choćby za poświęcony czas, czy zdzieranie butów Pokaż mi karen takiego, który nie weźmie - choć może tak się zachować. Stanowisko, o którym tu tyle wrzasku robisz nie stworzono dla p. Dulewicza - to ustawodawca czyli Sejm dał takie przyzwolenie wójtom i on i to wyłącznie, decydują o tym. Widocznie jest taka potrzeba dla sprawnego funkcjonowania urzędu w tak trudnym dla gminy okresie. Ci, którzy podnoszą największy szum muszą mieć jakieś obawy. Nie sądzę aby tu względy finansowe miały istotne znaczenie. Jakoś nikt z oponentów nie wspomniał o wręcz fikcyjnych etatach stworzonych przez poprzednika, gdzie poszły już wielkie pieniądze a pożytku zero i nadal bezproduktywnie Ci zatrudnieni snują się po urzędzie bo do konkretnej roboty się nie nadają. To jest dopiero problem a nie parę groszy dla Dulewicza.Temat zastępczy dla poprzednika, który teraz wraz z grupką zawiedzionych klakierów się uaktywnił. nadal nie dociera do nich, do czego gminę doprowadzili Ruina finansowa gminy - to wiodący problem na dziś. Dlaczego odeszła Skarbnik, nad tym się zastanówcie. Niestety, to już na krzykaczy i poprzednika działa jak czerwona płachta na byka!!

    OdpowiedzUsuń
  21. krzysiek2706@o2.pl16 marca 2010 02:39

    Karen Każdy ma prawo do własnego zdania lecz jak masz mówic głupoty to lepiej zamilcz. A co do stanowiska Pana Zbyszka to idz do "Komisarza" i zapytaj się dlaczego zatrudniono kogoś z takim doswiadczeniem. Jestem pewien, że uzyskasz wystarczajaca i wyczerpującą odpowiedż> Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. baja_bara@amorki.pl16 marca 2010 05:07

    Bardzo dobre pytanie, dlaczego odeszła skarbnik zastanówmy się, czy to zbieg okoliczności odchodzi wygaszony wójt, przychodzi komisarz a skarbnik odchodzi, wniosek nasuwa się sam nie chciała współpracować z nową władzą, z p. promotorem, który wielokrotnie ubliżał i bezpodstawnie krytykował p. skarbnik na swoim blogu, jak można z kimś takim razem pracować i współpracować?

    OdpowiedzUsuń
  23. urzedniczka_ug@op.pl16 marca 2010 05:52

    sęk tylko w tym, że skarbnik zabiegała o zmiane pracy od wczesnej jesieni ubiegłego roku. kiedy zobaczyła zmianę władzy chciała zostać, ale już wcześniej podjęła zobowiązania w gminie łomża i mimo chęci nie może wrócić. taka jest prawda, nie siejcie bzdur. komu to mącenie jest potrzebne?

    OdpowiedzUsuń
  24. naga_prawda1@vp.pl16 marca 2010 06:04

    Rozjaśnię ten ptasi móżdżek u baja........bo mam wiedzę na ten temat i to nie zeŚniadowa. Pani Skarbnik już w październiku podjęła starania o znalezienie nowej pracy i ją znalazła w Urzędzie Gminy Łomża. Jeszcze wtedy nikt nawet nie przypuszczał jak zakończy się ten drugi epizod z Zarembą w roli głównej. Czy to wystarczy? Najlepiej zapytać p. Ewę i po problemie. Nie "wal głupa" baj.... dobrze o wszystkim wiesz!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. karen@onet.eu16 marca 2010 07:55

    nie obrazaj innych ludzi na blogu, nie masz zadnego prawa wypowiadac sie na temat czyjegos mozgu, zauwazylam ze najgorzej boli prawda!!!wtedy zaczynaja sie wyzwiska itp, niestety w dalszym ciagu nie uzyskalam odpowiedzi na temat doswiadczenia p. Dulewicza na bodajze 4 stanowiskach, gdzie ten czlowiek tak nauczyl sie wszystkiego..."ten czlowiek orkiestra..."

    OdpowiedzUsuń
  26. makumba1@op.pl16 marca 2010 08:38

    Nie jest moim zamiarem uczestniczenie w tych blogowych pyskówkach. Czytając jednak, mam swój pogląd na ten temat. Otóż, wielu jeszcze nie może zrozumieć, że dla Śniadowa i gminy nastąpił nowy okres. Im szybciej zostanie to zrozumiane tym lepiej dla wszystkich. Poprzedni wójt wystarczająco nabroił, wiec go odwołano. Nic nadzwyczajnego, nie pierwszy i nie ostatni. Rotacja wójtów w skali kraju jest wyjątkowo wysoka, łatwo to sprawdzić. Na tym najniższym szczeblu podziału terytorialnego wyjątkowo dużo jest pomyłek, więc i zmiany częste. Nie pora teraz na przepychanki, należy jak najszybciej brać się do wspólnego działania. Tu nie ma na co czekać. Jest nowy wójt, więc zapewne będzie inaczej. Kto nie widzi potrzeby, niech się usunie na bok i czeka, tylko na co? Tęsknota za poprzednikiem to w taj chwili utopia a wspieranie pozytywnych działań - konieczność. Inaczej Śniadowo popadnie w dalszą degradację, z której już się nie podźwignie. Duże pole do popisu i wreszcie do konkretnych działań ma Rada Gminy. Klimat współpracy z wójtem to podstawa pozytywnych zmian.Czytając jednak blog i wpisy takich jak karen czy baja-bara, jestem zszokowany ich postawą wobec tych przemian. To jakieś dziwactwa lokalne, wręcz nieśmiertelna głupota, plebejski rodowód aż nazbyt wyraźny, nie mówiąc już o kiczowatym stylu wewnętrznego zacietrzewienia. No cóż tacy też żyją, niby myślą,że myślą i pozostają w swym skrajnym stereotypie myślowego zaścianka.

    OdpowiedzUsuń
  27. zofiamkw@vp.pl16 marca 2010 08:47

    karen . Jeżeli tak cię to interesuje to zapytaj starosty ze Świdwina. I jeszcze raz mówię nie ośmieszaj się i za razem nas bo czytają ten blog ludzie z całej Polski i wstyd mi za takich współmieszkańców Śniadowa

    OdpowiedzUsuń
  28. krzysiek2706@o2.pl16 marca 2010 09:07

    Ja w sumie chyba wiem co tych ludzi typu "karen, bara coś tam i innych" boli. To proste jak 2+2. Za "komisarza nie pójdą i nie powiedza np."Czarek nie zatrudniłbyś mojej córki, syna itp??" bo za Andrzeja wygladało to pewnie tak"Co ku*** nie zatrudnisz mi córki syna??!!" Odcięci od zapewnienia łatwej i spokojnej posady. To tylko przykład!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. karen@onet.eu16 marca 2010 09:55

    makumba Twoja wypowiedz swiadczy jakim Ty jestes kultularnym czlowiekiem, nie bede znizala sie do Twojego poziomu, masz strasznie wysokie mniemanie o sobie, a to wielka wada!!!. Moje dzieci juz dawno opuscily ta gmine, bo tu nigdy by nie mialy szansy na godne zycie, poza tym znaja wartosci zyciowe, sa honorowi, nie byloby ich stac na lizanie komus "du...y" aby dostac posadke...

    OdpowiedzUsuń
  30. naga_prawda1@vp.pl16 marca 2010 09:59

    oczywiście, zrobiłam to celowo i w sensie uszczypliwym, ale w zamyśle żartu, jeżeli przyjęłaś to w znaczeniu pejoratywnym, to już Twój problem

    OdpowiedzUsuń
  31. pilnik1@onet.pl17 marca 2010 02:54

    Ja, zaś pragnę zadać zasadnicze pytanie: Gdzie zginęła WIDŹMINATORZYCA??? Czyżby poczuła, że czas być z nowymi???

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie