Felieton

Teatr surrealistyczny
Król Ubu w Śniadowie

   Rzecz dzieje w Polsce, czyli nigdzie… Nie jestem pewien, ale najprawdopodobniej tak właśnie zaczyna się satyryczna groteska Alfreda Jarry, napisana przed z górą stu laty, „Ubu król, czyli Polacy”, która jak się okazało, zwiastowała pojawienie się teatru surrealistycznego. Treścią jej był opis rządów wyjątkowo niesympatycznego osobnika, chciwego despoty, złośliwego i agresywnego megalomana w jednej osobie, szalejącego w oparach absurdu, czyli jednym słowem: psychopaty. Ciekaw jestem, czy widzowie, którzy znaleźli się w paryskim teatrzyku na pierwszym przedstawieniu tej sztuki, zorientowaliby się z odbytej w czasie i przestrzeni podróży, gdyby nagle pogrążyli się w ciemnościach a ze sceny zaczęłyby dochodzić teksty z sesji Rady Gminy w Śniadowie głoszone przez wygaszonego pryncypała? Myślę, że jeżeli już, to tylko niewielu coś by w dołku tknęło, a większość bawiłaby się w najlepsze nie zauważywszy najmniejszej zmiany.
   I co z tego, że wygaszony pryncypał umie czasami dobrać krawat do koszuli, a tę do garnituru, a zupy nie zje – jak jeden kretyn z reklamy – widelcem, skoro płynący z jego ust potok kłamstw jest w stanie wyprowadzić z równowagi najtwardszego ze słuchaczy. I co z tego że wybrany demokratycznie, skoro cały czas odnoszę wrażenie, iż siedzę na widowni paryskiego teatru, a na scenie miota się ciągle psychopatyczna jednostka z Króla Ubu. Niestety, nie jest to ani śmieszne, ani wesołe. Nie taki powinien być spektakl na demokratyczne zamówienie, który od z górą trzech lat odgrywał (i odgrywać może!) nasz kierownik ku rozbawieniu jednych, utrapieniu drugich, ku zawstydzeniu tysięcy innych. Na szczęście gm. Śniadowo, co na co dzień jest już wyraźnie widoczne, powoli uodparnia się na hucpę fana „Obłędu” i jego żądnych kasy klakierów.
   Nie tylko ja zastanawiam się, dlaczego tak się dzieje, dlaczego sześć tysięcy ludzi dało się prowadzać temu ignorantowi, dlaczego ignorant trwonił bezkarnie ogromne publiczne pieniądze? Odpowiedzi, wbrew pozorom nie należy szukać daleko. Przyczyna krąży wokół nas, codziennie, w domu, w pracy, na ulicy, wszędzie. Ta krążąca wszędzie przyczyna, pozwoliła dorwać się do władzy psychopacie nie tylko na władzę choremu, ale i autsajderom, którzy wyczuli ignoranta, więc skrzyknęli się i zrobili „skok na kasę”. I nikt z nich, z pryncypałem na czele, nie zauważył nawet, że zmienił się ustrój i czas wszystko dostosować do nowego. Tylko po co, skoro dzierżący władzę (o ironio, ze społecznym mandatem!) rozdając karty - na wzór komunistycznych dinozaurów - każą nam dostosować się do nich. Chytre! Ale skuteczne na krótkim dystansie!
   Informuję, że gospodarka rynkowa oznacza także szersze spojrzenie na możliwości poszczególnych jednostek. Rozciągające się daleko po za to, z czym się startuje. Problem polega na wyjściu z błędnego kręgu uzależnień środowiskowych. Na uruchomieniu szarych komórek w innym niż dotąd kierunku. Wiem, piekielnie to trudne, lecz otwiera okno na zewnątrz, a przede wszystkim innych ludzi. Wielu sprawdziło to w praktyce, i wiedzą, że się opłaca. W dzisiejszych czasach sukces na polu społecznym jest procederem rynkowym, który z natury rzeczy trafia w ręce ludzi różnego moralnego wymiaru – od rzetelnego społecznika do przyziemnego łajdaka. Nowo przybyłego do tego kręgu, prędzej czy później czeka dylemat wyboru. Wybierajcie! Urząd wójta reprezentuje również moje interesy jako obywatela, jeżeli jednak z jednym prowadzi dialog a z drugim nie, jeżeli jest ktokolwiek wyłączony z dialogu, to niech sobie prowadzi, ale decyzje kształtujące byt gminy i jej mieszkańców nie mogą zapadać pod wpływem tylko tych, z którymi urząd wójta ten dialog prowadzi. Gdyby wyłączonych z dialogu była jedynie jakaś znikoma garstka, moje wywody nie mogłyby mieć racji bytu, ale wyłączonych jest więcej niż partnerów tego dialogu z kamaryli wygaszonego. W tej grupie jest za wiele tajemniczych krzyżowych powiązań, a głównie chęci rządzenia dla zaspokojenia chorych ambicji i to głównie popsuło jakość rządzenia. Wyjaśniam, co to jest dialog: poznanie innych poglądów na ważne sprawy, wydobycie od innych twórczych motywów i włączenie ich do swoich. Może być dodatkowym instrumentem wspierającym rządzenie, chyba, że ten, co podejmuje dialog jest z zasady debilowaty lub taki jak filipińska Estrada, to wówczas przynosi to odwrotny skutek.
Patrząc przez pryzmat wyników wyborów na urząd wójta w Śniadowie przed trzema laty, powyższe porównanie wydaje mi się całkowicie uzasadnione. To, co wydarzyło się przed trzema laty wydaje się koszmarnym snem, czymś równie nierzeczywistym jak Król Ubu, potwór z bajek, siedmiomilowe wsteczne buty, czy jeszcze coś równie makabrycznego. Ale okazuje się, że to nie sen, to się wydarzyło. I to nie w bajce, ale co najgorsze – w rzeczywistości i w naszej gminie. Ten człowiek w tym miejscu to zupełne nieporozumienie. Ale cóż, tak chciał lud, lud tak wybrał i taka jest wola ludu. Lud dotknął, lud poczuł i odczuł, lud doznał kosztów demokracji. Lud ponownie wybierze, ponownie poczuje i odczuje. Od ludu zależy, czy te odczucia nabiorą pozytywnego wymiaru, czy też będziemy się kopać z koniem kolejną kadencję, a nasza codzienność będzie się ocierać o marność dnia każdego kolejnego. Czy gminę stać na kolejny spektakl a' la Król Ubu?

Komentarze

  1. paloma1@onet.eu9 lutego 2010 00:02

    To jest właśnie to, podstawowe pytanie: Czy gminę stać na powtórkę surrealistycznego, prześmiewczego spektaklu z wygaszonym w roli głównej? Tak było trzy lata temu, ale czy teraz? Pozytywne przejawy zachowań ludzkich wskazuję, że większość, ma po prostu dość! Dziwaczny i absurdalny styl sprawowania urzędu byłego kierownika, to archaizm, nie pasujący do współczesnej rzeczywistości. Trafnie porównane przez autora felietonu, do rządów Ubu. Schlebianie i podlizywanie się naiwnym, jak również wpływowym, to lichwa, to prośba o głos w zaplanowanej podstępnej drodze do jednego celu - nabicie własnej kiesy i znalezienie sposobu na egzystencję. Obiecanki cacanki we wprowadzaniu zmian, czy reform są absurdalne, nic nie wnoszące dla obywatela, który "dał głos" zaś skarb gminy (budżet) w konsekwencji staje się pusty. Otoczenie pochlebców i różnej maści pasożytów oraz dojących kasę wdzięczności klakierów, sprytnym kamuflażem, resztę celowo wprowadza w błąd głosząc chwalby, na cześć głównego sprawcy. Już gminy na to nie stać!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. wiedzminatorzyca@onet.eu9 lutego 2010 01:44

    BRAWOOOO!!!!!! TRLLKLLKOŁTUNŻOŁNIEŻU! PRZYBYŁEŚ ZOBACZYŁEŚ ZWYCIĘŻYŁEŚ!! MISJA SPEŁNIONA!!! DOPIĄŁEŚ SWEGO I CZAS SIĘ POŻEGNAĆ!! WRACAJ TAM SKĄD PRZYBYŁES!!!WYCZAJ SOBIE ZNÓW JAKĄŚ ZABŁĄKANĄ GMINKĘ I BEZRADNĄ OPOZYCJĘ I SPEŁNIAJ SIE DALEJ ALE JUŻ NIE TU!!MÓWIMY CI NIEDOZOBACZENIA!!

    OdpowiedzUsuń
  3. urzedniczka_ug@op.pl9 lutego 2010 03:09

    Gdybyś przeszła taką gehennę jak my w ug to byś dziękowała Panu Dulewiczowi. Ja gratuluję i wiem że się nie nabierzemy drugi raz na tego chamskiego kierowniczka. Na pewno kogoś wybierzemy, nie ważne kogo, ale nie tego trutnia. Bo gorzej jak było już być nie może. Pozdrawiam Panie Zbyszku.

    OdpowiedzUsuń
  4. gertruda2006@vp.pl9 lutego 2010 05:14

    Zasmucę cię urzędniczko gehenna może się powtórzyć w niedalekiej przyszłości chyba, że radni zaczną myśleć swoimi rozumami i nie będą słuchać bzdur wygłaszanych przez AZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. baja_bara@amorki.pl10 lutego 2010 05:34

    Część rady to fuksiarze. A jaki ich poziom? Sami odpowiedzieli, bo chcą nowych wyborów. Głupota bez granic. A gdzie rachunek ekonomiczny i powściągliwość? CZAS NA ZMIANY!!!!! Zapytajcie urzędników czy chcą wcześniejszych wyborów, czy chcą powrotu byłego kierownika, dla nich rządy komisarza to odpoczynek i normalna praca. Nawet dziś czują oddech wygaszonego na swoich plecach, kiedy to przychodzi codziennie do ug i próbuje nimi rządzić, czy nie czas żeby powrócił skąd przyszedł, narobił bałaganu, skłócił mieszkańców gminy i pracowników ug, dalej będzie kontynuował swoje dzieło. Pora przeciwstawić się temu, czy ktoś słyszał, żeby jakaś rada gminy podjęła taką głupią uchwałę o wyborach, radni (6 radnych) apelują o jak najszybsze przeprowadzenie wyborów, apel to może być przy grobie na powązkach i to ku czci poległych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. solidaryzuje sie z Toba baja_baja, Twoja wypowiedz okresla w 100% rzady wodza oraz jego grzecznych klakierow ktore daly sie oswoic w mgnieniu oka komisarz zrobilby porzadek a tak wroci wodz i znow beda rzadu ku chwale...

    OdpowiedzUsuń
  7. Swego czasu Andrzej Zaremba powiedział [ Bojażń bożą powinien mieć każdy , to tak by się nie zachowywał.] Więc ja teraz mam pytanie czy on chociaż rozumie co to znaczy słowo BOJAŻŃ . On tej bojażni nigdy nie miał i nie będzie miał znam go zbyt dobrze i uwierzcie mi zero plusów same minusy w jego zachowaniu i współżyciu z innymi . Pozdrawiam Tych , Którzy są tego samego zdania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Proszę Was wszystkich przeczytajcie dzisiejsze Kontakty . Dowiecie się , na czym najbardziej zależy naszemu byłemu NA GMINIE CZY NA ODZYSKANIU STOŁKA. W przyszłości zanim zagłosujecie to dobrze się zastanówcie czy warto . Czy warto oddać głos na MARNOTRAWCE I KŁAMCĘ. Pozdrawiam rozsądnych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. ~nichalowa@onet.pl11 lutego 2010 13:33

    A cóz takiego zdrobił Pan Dulewicz!!! Wszystko to dzięki Nasemu Nichałowi i jego rodzince. Dziwicie się? A kto wciągnął A.Z. do Rady Nadzorczej SKR przecież M.M....

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim przypadku przybył jeden wróg A Zarembie .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie