Fakty i opinie
13.500 zł w błoto?!
Obradowała
Rada Gminy Śniadowo
DWIE UCHWAŁY, DWIE SPRAWY
Podczas głosowania uchwały-apelu w sprawie wcześniejszych wyborów, radni Rady Gminy Śniadowo nie byli zgodni i jedynie sześciu radnych z ustawowej liczby piętnastu radnych opowiedziało się za przeprowadzeniem wcześniejszych wyborów na funkcję wójta. Z pozostałej dziewiątki, czterech było przeciw, kolejnych czterech widać nie jest przekonanych o konieczności ich przeprowadzenia więc się wstrzymało (w tym przewodniczący rady), a jeden nie przybył na obrady. Wynika z tego, że za przeprowadzeniem wcześniejszy wyborów na wójta gminy była wyłącznie grupa radnych, na których wniosek (napisany ręką wygaszonego wójta, a więc zwykłego obywatela) tę sesje zwołano. Wyjaśnić należy, że taka uchwała niczego nie wnosi, nie jest przewidziana ustawą w przedmiotowej sprawie, nie jest zobowiązująca wobec Wojewody Podlaskiego. Jest natomiast zabiegiem wyłącznie socjotechnicznym na potrzeby byłego kierownika gminy. Samo głosowanie zaś świadczy, że zdecydowana większość radnych rozumie powagę sytuacji i czuje odpowiedzialność za dalsze losy gminy. I tyle.
Druga uchwała dotyczyła skierowania Skargi konstytucyjnej w sprawie, zdaniem części radnych, niezgodności z Konstytucją niektórych zapisów ustawy o samorządzie gminnym oraz ustawy o bezpośrednim wyborze wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Uchwała ta była poprawiana i ponownie głosowana bodajże czwarty raz. Nikt nie umie konkretnie wytłumaczyć, dlaczego ta skarga jest do Trybunału Konstytucyjnego kierowana oraz tyle razy modyfikowana. Nikt również nie umie jasno wytłumaczyć, czy skarga – mimo braku prawomocnej uchwały rady gminy – wcześniej została złożona do TK? A jeżeli tak, to jakim prawem? Skandalem natomiast jest kolejnym, że nikt dokładnie nie umie wytłumaczyć celowości złożenia tej skargi, a jednocześnie – jak publicznie poinformowała skarbnik gminy – za przygotowanie tej skargi przez jedną z warszawskich kancelarii prawnych gmina z pieniędzy podatników zapłaciła 13.500 złotych. To szastanie gminnym groszem niestety przechodzi wyobraźnię najbardziej cierpliwych i wyrozumiałych. Gmina zapłaciła 13.500 zł za próbę naprawienia ustaw, co raczej z góry skazane jest na niepowodzenie, bo np. wymieniony w podjętej wczoraj uchwale art. 24f ust. 2 i ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym w części dotyczącej wójta wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 lipca 2004 r. (sygn. akt K 20/03, Dz. U. Z dn. 26 lipca 2004 r. Nr 167, poz. 1759) został uznany za zgodny z Konstytucją RP. Rodzi to przesłankę, że 13.500 zł (jak i wiele innych gigantycznych kwot kierownika z chora wyobraźnią) wyrzucono w błoto, albowiem nikt nie może wykluczyć, że w obliczu jasności prawa w przedmiotowej sprawie TK wyda postanowienie o odmowie nadania wnioskowi dalszego biegu. Co jest bardzo prawdopodobne, gdyż TK w dużym zakresie w ww. sprawie się wypowiadał. Dla wygaszonego kierownika gminy widać 13.500 zł to żadna kwota, bo nie wydana z jego własnej kieszeni. I tyle.
I dla ścisłości należy dodać, że obie uchwały podjęte na wczorajszej sesji Rady Gminy Śniadowo nie są w świetle prawa ważne, gdyż przewodniczący podczas ich głosowania złamał prawo pozwalając na ich dwukrotne głosowanie, i dwukrotne liczenie głosów. W takim przypadku powinien zamknąć sesję i zwołać ją na ponowny termin, aby uchwały zgodnie z prawem ponownie przegłosować. Niedopuszczalne jest bowiem na tej samej sesji dwukrotne głosowanie tych samych uchwał. Niestety jest inaczej, bo w gminie Śniadowo od trzech lat obowiązują inne prawa niż te ustanowione przez demokratyczne organy.
I tyle, i aż tyle, bo to jest śmiechu i łez warte.
PS. Skierowanie Skargi konstytucyjnej ma prawdopodobnie tylko jeden cel. Przypuszczam, że znam odpowiedź. Radni powinni stanowczo poprosić o faktyczne wyjaśnienie, jakiemu zabiegowi to służy. Ja bowiem uważam, że za pieniądze podatników próbuje się uratować prywatną kieszeń wygaszonego kierownika gminy. O szczegóły nie mnie proszę pytać.
Ciekawe rzeczy się dzieją w Waszej gminie, toż to XXI wiek a jak tak dalej pójdzie i nie potraficie wybrać porządnego człowieka na wójta, to niechybnie czeka Was- niestety, średniowiecze. Wstyd! a znam w Śniadowie wielu, tak zacnych ludzi.
OdpowiedzUsuńmakumba, skoro znasz tak zacnych mieszkancow naszej gminy, to podaj chociaz jeden przyklad idealnego kandydata na wojta, bede bardzo wdzieczna za odpowiedz
OdpowiedzUsuńZnowu karen masz rację. Nie ma w tej gminie nikogo zacnego . A.Z. jak pierwszy, radziecki przywódca- wiecznie żywy. Mało tego, wszyscy mówią, że trzeba młodych do pracy w gminie, a (kamaś) wg Ciebie wiecznie młody. A już tego, że jest poprostu najlepszy nie trzeba mu mówić. On to wie od dziecka, tylko nikt go nie kocha:):):)
OdpowiedzUsuń"jako Wójt gminy odpowiadam za bezpieczeństwo pracowników Urzędu Gminy. Ja to założę po to, żeby ludzie czuli się bezpiecznie. Są to środki dla bezpieczeństwa, funkcjonowania Urzędu Gminy niezbędne. Tych kamer będzie do 16 sztuk na zewnątrz i wewnątrz"-tyle wypowiedź kierownika a ostatnie Kontakty podają, że kamery zostały po 25 stycznia zdemontowane, czyżby niebezpieczeństwo minęło, a może sam wójt był niebezpieczny?
OdpowiedzUsuńmylisz się rockets wszystkie go kochały tylko on żadnej nie chciał.......
OdpowiedzUsuńJeśli wójt odpowiada za bezpieczeństwo pracowników , to co było przyczyną , że kilkoro pracowników tejże gminy musiało systematycznie zasięgać porad psychologa.Chyba nie dla własnej przyjemności.
OdpowiedzUsuńLatał jak UPIÓR po gminie i straszył ludzi .
OdpowiedzUsuń