Felieton


„Tylko pod tym krzyżem,
tylko pod tym znakiem,
Polska jest Polską a Polak Polakiem”


KRZYŻ

   Nikt nie ma wątpliwości, że krzyż należy do najbardziej czytelnych i zrozumiałych znaków współczesnego świata. Schylamy z szacunkiem głowę przy tym ustawionym przy skrzyżowaniu dróg, przy tym zawieszonym w domu, w szkole, zakładzie pracy, czy szpitalu i tym stojącym nad mogiłą.
   Krzyż towarzyszy nam w całym naszym życiu i we wszystkich jego dziedzinach. Krzyż ten mówi o wielorakim złu, które ciąży nad człowiekiem i mu zagraża. Pamiętamy krzyże „krzyżackie”, które niosły zło; pamiętamy też krzyże niemieckie – „swastyki”. To krzyże, które zgotowały cierpienie a spowodowane zdradą, przewrotnością, nienawiścią, oparte na plotce, czy kłamstwie.
   Krzyż przypomina człowiekowi jego miłość, ale i skłonność do czynienia zła, które spada na barki innych. Daje świadectwo nędzy człowieka, który dla poprawienia sobie dobrobytu jest zdolny do podłych czynów, niegodnych ludzkości.
   Krzyżem mierzy się też miłość. Pewne jest to, że kto kocha jest w stanie dużo wycierpieć dla osoby kochanej, zdolny jest nawet oddać dla niej to, co najcenniejsze: swoje życie. Wiadomo, że „Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. Nie można mówić o prawdziwej miłości, gdzie nie ma ofiary, o miłości bez krzyża.
   Krzyżem mierzy się tez wolność. Widzimy tyle krzyży na mogiłach ojców, braci, którzy oddali swoje życie za naszą wolność. Tych co ocaleli niczym innym nie możemy obdarzyć a jedynie szacunkiem i krzyżem. Bo nosić krzyż, jako cenę wolności to wielki zaszczyt.
   Krzyżem mierzy się tez dobroć. W naszej kulturze krzyż to znak ludzkiej dobroci, to znak zrozumienia, to znak pomocy.
   Krzyżem mierzy się też Polskę. Od krzyża Mieszka I w Gnieźnie aż po krzyż, który składa ksiądz na czole dziecka przyniesionego do Chrztu Świętego. Od krzyża w Gdańsku aż do krzyża na Giewoncie. Pisał nasz znakomity wieszcz: „Tylko pod tym krzyżem/tylko pod tym znakiem/Polska jest Polską/a Polak Polakiem”.

Komentarze

  1. gertruda2006@vp.pl12 stycznia 2010 08:55

    a pod tym krzyżem makiawelista....

    OdpowiedzUsuń
  2. Makiawelizm można przysposobić do każdego z nas.Teoria wyjątkowo obszerna i tomy na ten temat napisano. Każda sytuacja na styku władzy, polityki, relacji społecznych a nawet religijnych, w których biorą udział ludzie aktywni i zaangażowani w swych działaniach ociera sie o makiawelizm. Czy to pozytywne? czy negatywne? to już zależy od strony, po której jest nam wygodniej i korzystniej stanąć. To nic innego, jak teoria na okoliczność, zachowań ludzkich w dążeniu do konkretnie obranego celu.

    OdpowiedzUsuń
  3. zainteresowany3@poczta.onet.pl13 stycznia 2010 01:52

    Pani Bożeno, zastanawiam się z jakich pobudek pisze Pani takie felietony. I podstawowe pytanie - czy Pani wciela w życie to o czym Pani pisze, czyli miłość? Pytam, bo obserwując na co dzień zwykłe zachowanie Polaków wobec bliźnich odnoszę wrażenie, że to tylko fikcja i... felieton. Z badań wynika, że Polska to kraj katolicki (95%). Z obserwacji wynika coś zupełnie innego. Nie jesteśmy krajem katolickim, bo nie zachowujemy się jak katolicy. Przyjmijmy to w końcu do własnej wiadomości i nie piszmy takich banialuków.

    OdpowiedzUsuń
  4. krzysiek2706@o2.pl13 stycznia 2010 11:49

    Każdy ma prawo do własnej wypowiedzi na jakiś temat(tak jak i Ty robisz to). Akurat temat krzyża jak dobrze się orientuje to gorący temat nie tylko w Polsce. Każdy ma inne spojrzenie na to. Autor felietonu widzi to tak akurat. A jak Ci to przeszkadza to nie czytaj. Albo masz zupełnie inne zdanie. Pozdrawiam. (P.S. A jakim Ty katolikiem jesteś i wprowadzasz to w życie)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie