Fakty i opinie
Radni powinni zadbać o gminę i jej społeczność,
a były wójt o zdrowie, głównie zaś o swój
STAN PSYCHICZNY
We wczorajszej kronice regionalnej obejrzałem krótki materiał o gminie Śniadowo. Mało odpowiedzialna panienka z telewizyjnego okienka oznajmiła, że wójt stracił mandat za 280 złotych. Podanie takiej informacji wprowadza opinię publiczną w błąd, a decyzje poważnych instytucji wręcz lekceważy i poddaje w wątpliwość ich wiarygodność. Jednym zdaniem, panienka z okienka – nie śmiem twierdzić, że świadomie – kompromituje regionalne środki masowego przekazu. Podobnie czyni odwołany kierownik gminy, który odwołanie z funkcji nazywa „śmieszną decyzją”. Czym bezczelnie podważa wiarygodność decyzji Wojewody Podlaskiego, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, a więc generalnie zapisy Konstytucyjne RP i zasady demokracji w ogóle. Postawa „wygaszonego” kierownika gminy nie jest dla mnie zaskoczeniem, bo ten człowiek już niczym nie jest w stanie mnie zaskoczyć, ale niezgodny z prawdą komentarz panienki z telewizyjnego okienka jest ewidentnym łamaniem prawa i nie ma nic wspólnego z rzetelnością, jakie wskazuje i nakazuje Prawo prasowe.
Przypomnę przyczynę wygaszenia mandatu kierownikowi gminy Śniadowo.
Andrzej Zaremba, według wojewody, utracił mandat do sprawowania funkcji wójta, ponieważ obejmując fotel wójta nie zrezygnował ze stanowiska w zarządzie SKR, a to jest niezgodne z przepisami ograniczającymi działalność gospodarczą osób publicznych. I tyle. W orzeczeniach i postanowieniach w tej sprawie nie ma mowy o 280 zł, czy o jakichkolwiek kwotach w ogóle, które byłyby przyczyną wygaszenia mandatu. Wójt dwukrotnie złamał zapisy ordynacji wyborczej podając nieprawdę w oświadczeniach majątkowych. Złamał więc prawo i jest byłym wójtem. A na marginesie dodam, że strażnikiem prawa nie był nigdy.
Odniosę się jeszcze do wczorajszej wypowiedzi przedstawiciela Wojewody Podlaskiego, p. Jolanty Gadek, która poinformowała media, cyt.: „Urząd będzie pracował w miarę normalnie, bo poszczególni urzędnicy mają stosowne upoważnienia, że dziś sprawdzili to pracownicy Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego, którzy do czasu powołania przez premiera tzw. „komisarza” będą szczególnie nadzorować pracę urzędników w Śniadowie”. Otóż jest to wielkim nieporozumieniem, na dodatek prawno-administracyjnym blamażem. Upoważnienia, o których mówi p. Gadek są sygnowane podpisem wójta, któremu wygaszono mandat z miesiącem marcem 2007 roku. W związku z tym są one nieważne i decyzje podejmowane na ich podstawie nie rodzą skutków prawnych, czyli są nieważne. Takie przypadki miały już miejsce w kraju i były z tym związane poważne skutki natury prawnej, bowiem wiele decyzji unieważniano na drodze nawet sądowej. Ponadto stwierdzenie p. Gadek, że „do czasu powołania przez premiera tzw. „komisarza” będą szczególnie nadzorować pracę urzędników w Śniadowie”, jest pustym gadaniem, albowiem były kierownik gminy wg urzędników nadal pląsa po urzędzie (nawet wieczorami) i prawo ma głęboko gdzieś.
I na koniec jeszcze. Rzeczywistość i cała kadencja „wygaszonego” kierownika gminy to pasmo porażek, niegospodarności i amoralności. Czas, aby uwolnieni od tego chorego człowieka radni wzięli sprawy w swoje ręce i raz na zawsze uwolnili gminę od takiego ignoranta i kłamcy oraz jego najbliższych klakierów, którzy wszystko i wszystkich mają za nic. Były kierownik gminy zaś po ostatnich zachowaniach, m.in. straszenia sekretarz na sesji krzyżem, a radnych (w tym jednego z nich nawet dzieci) Bogiem, że m.in. mogą nie dotrzeć do domu kwalifikuje go na badania lekarskie i konieczną rekonwalescencję, albowiem przerasta to już ludzką wyobraźnię i niewykluczone, że jest groźnym dla otoczenia przypadkiem chorobowym. W przypadku braku dalszej reakcji ze strony radnych i ludzi mających pełną świadomość wynikających z tego zagrożeń, nie wykluczone że w niedługim czasie człowiek ten będzie czynił dalsze szkody na rzecz gminy i bezpośrednio jej mieszkańców. Na to dalszego przyzwolenia być nie powinno. Czy aby nie pora stanąć wspólnie do obrony naszej godności, bo zdecydowana większość mieszkańców gminy Śniadowo nie zasłużyła na los, jaki od trzech lat nachalnie starał się nam pompować w codzienne życie ten nieodpowiedzialny człowiek? Według mnie najwyższa pora! I stwierdzam to z pełną odpowiedzialnością za konsekwencje prawne, jakie moje zdanie na ten temat może wywołać.
Ladna manipulacji ludzmi, ale w naszej gminie ludzie nie tacy glupi na jakich wygladaja, twierdzisz ze wszystko co robisz, robisz spolecznie dla gminy, wiec jesli ktos z Twojego ugrupowania bedzie startowac na Wojta, oznaczac to bedzie ze jestes klamca, przygladam sie temu wszystkiemu od paru lat i jestem naprawde zaskoczona, ze tacy ludzie pchaja sie do wladzy, tacy rzadza nasza gmine, a po co to wszystko??dla kasy??
OdpowiedzUsuńJest karen na blogu, coś długo milczałaś. Znowu strzeliłaś sobie gola i i wymierzyłaś policzek w swój, myślę zdrowy rozsądek choć po takim wpisie świadczy, że Ci go brak Nie ładnie tak pisać o mieszkańcach, narobisz sobie wrogów. Więc napisz, którzy według Ciebie mieszkańcy, wyglądają na głupich. Na litość boską, nie wolno tak pisać.
OdpowiedzUsuńPrzewrót styczniowy w Śniadowie .
OdpowiedzUsuńWyjątkowo patologiczny i nałogowy kłamca, piewca kitu dla naiwnych. Już rok temupo wygaszeniu mandatu przez Wojewodę puszczał takiego bąka, że za 280 zł został mu mandat wygaszony. Szkoda, że jeszcze nie wymyślił, że wpłacał tam tysiące i za to wygasili. Ordynację wyborczą nie interesują pieniądze, liczą się tylko fakty. Być może niekompetencja reporterki była powodem ukazania się reportażu w TVP Info, podpartego kłamliwym komentarzem i jak to mawiał poseł Kurski "ciemny lud to kupi". Czy kupił ??
OdpowiedzUsuń