Fakty i opinie


Na przegrane sprawy, na tablice było
NA OŚWIETLENIE I STAW BRAK


     Taki oto dokument zawisł na stronie BIP Urzędu Gminy Śniadowo.

  

     Proszę zwrócić uwagę na uzasadnienie unieważnienia zamówienia publicznego pn. „Wyczyszczenie i odmulenie stawu we wsi Wierzbowo”: „Brak środków w budżecie”.
Śmiechu warte. Kierownik gminy rozdaje pieniądze na lewo i prawo, choćby odszkodowania za przegrane sprawy w sądach pracy, czy niepotrzebne wykonanie, nieprawne zainstalowanie i demontaż opisywanych przez nas wcześniej tablic. Za te pieniądze niejeden staw by odmulił i wyczyścił, czy zainstalował oświetlenie dla ludzi mieszkających za przejazdem kolejowym w Śniadowie o co od dwóch lat stara się radny Mirosław Skubich.  Niestety, na głupie pomysły kierownika gminy pieniądze są, a na długo oczekiwane przez mieszkańców Wierzbowa uporządkowanie spraw stawu kasy brak, a mieszkańcy za torami wciąż poruszają sie w ciemnościach.
     Co na tę niegospodarność kierownika gminy ma do powiedzenia radny Mirosław Zalewski, reprezentant społeczności Wierzbowa w Radzie Gminy Śniadowo? A może pieniądze na staw się znajdą, tylko trzeba w odpowiednim momencie podnieść rękę? To już nie moja brożka.

Komentarze

  1. urzedniczka_ug@op.pl21 stycznia 2010 01:45

    O czym tu gadka, ten kierowniczyna to zmarnował setki tysięcy złotych. A radni wciąż bezradni. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Stara maksyma wciąż aktualna.

    OdpowiedzUsuń
  2. baja_bara@amorki.pl21 stycznia 2010 03:51

    Już w październiku 2008 roku do budżetu na 2009 r radny Zalewski wnosił o przyznanie środków na poprawę zbiorników przeciwpożarowych i w budżecie zaplanowano 50 000 zł w tym na czyszczenie stawu w Wierzbowie, to gdzie pieniądze podziały się, inne kwoty też zniknęły np. 15 000 na przekaz internetowy sesji, 5 000 na terapeutę AA, kiedy na BIP-ie pojawi się uchwalony budżet na 2010 rok?

    OdpowiedzUsuń
  3. No i dobrze , niech P. Zalewski świeci oczami przed swoimi wyborcami z Wierzbowa. Całkowita wina radnych , przyzwalają szefowi na wszystko, na ciągłe zmiany w budżecie . Teraz mają kwiatki. On już nic nie zrobi .Zmarnował wszystkie pieniądze podatników.I radni bezradni bijcie się w piersi macie niekompetentnego szefa a wy jeszcze bardziej niekompetentni.

    OdpowiedzUsuń
  4. naga_prawda1@vp.pl21 stycznia 2010 09:35

    Na własne życzenie i przez swoją ułomność kierownik stworzył sobie silną opozycję, która w sposób bezpardonowy wyłapuje wszelkie nieprawidłowościw działaniu tego pana. Oczywiście nie mając nic na swoją obronę całe zło "zwala" na innych. Stara sztuczka ludzi fałszywych i mających nieczyste sumienie - może się ktoś na to złapie? Trzy lata temu pewnie tak było, ale nie teraz.

    OdpowiedzUsuń
  5. urzednik0@vp.pl21 stycznia 2010 23:04

    Słuszna racja, wszystkich się obarcza winą za sytuacje w gminie, tylko nie siebie.Kierownik pomylił czasy, w których żyje. To co wyczynia z pracownikami i jak przyczynia się do upadku wizerunku gminy, może przed 1989 rokiem by uszło uwadze - teraz nie. Radni, czy inni mieszkańcy gminy widzący sprawy odmiennie, od wizji kierownika w jego rozbieganych oczach stają się natychmiast potencjalnymi wrogami i jak to mawia dość często - przekupieni przez stowarzyszenie. Paranoja to już? czy co? to raczej klęska moralna.

    OdpowiedzUsuń
  6. gertruda2006@vp.pl22 stycznia 2010 13:58

    Cała obecna kadencja wójta to walka z stowarzyszeniem, dzięki któremu wiele poczynań AZ zostało udaremnione, wiele nie doszło do skutku ale to i tak nie zmienia sytuacji panującej w gminie (ug, szkoła, w społeczeństwie) sytuacji bardzo niezdrowej i destrukcyjnej wręcz, każda rozmowa z ludźmi niesie strach i obawy, donosiciele i klakierzy czuwają, nie ma w tej chwili wyjścia z tego marazmu!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest dokładnie tak jak pisze gertruda 2006. Kadencja wójta trwa już ponad 3 lat, natomiast stowarzyszenie działa mniej niż dwa. Osobowość prawną i numer KRS otrzymało na wiosnę 2008. Od samego początku, działało jawnie. Nikt z założycielinie przypuszczał, że dojdzie do obecnej sytuacji, czego dowodem jest zaproszenie Przewodniczącego Rady na zabranie założycielskie, Nie skorzystał z zaproszenia.Podobnie wójt, wysłane pismo stowarzyszenia wyrażającego wolę współpracy - zignorował. Ustawodawca przygotowując ramy prawne dla stowarzyszeń rejestrowych, dał dla takich organizacji - statutem podparte, pozwolenie na prowadzenie działalności społecznej - zatwierdzone przez sąd rejestrowy. Brak wolilokalnej władzy na porozumienie a szczególnie różnego rodzaju ataki, od samego początku, na członków prawnie działającej organizacji, doprowadziło do spięć i nieporozumień.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie