Fakty i opinie

Ponawiamy
APEL
DO PRZEWODNICZĄCEGO
Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Śniadowo


   Podaliśmy wcześniej, na jakich zasadach gmina Śniadowo zajęła pierwsze miejsce w rankingu ogłoszonym przez jeden z dzienników. Wyłącznie dzięki rolnikom i przedsiębiorcom gmina zajęła w nim pierwsze miejsce. Jak na to zareagował kierownik Zaremba? Szybko postanowił przekuć nieswoje zasługi na kiełbasę wyborczą i w czterech punktach przy drogach wylotowych z gminy ustawił tablice informacyjne o tym „niebywałym” sukcesie w rankingu, który do dzisiaj budzi wiele kontrowersji m.in. wśród wójtów województwa podlaskiego. Kierownik Zaremba zamówił cztery pokaźnych rozmiarów tablice, do tego zlecił wykonanie masywnych wysokich stalowych rusztowań i nakazał w betonowanie ich przy drogach w kierunku na Szumowo, Chojny, Warszawa, Łomża na granicach gminy Śniadowo.
   Kierownik gminy polecenie takie wydał nie uzyskawszy na tę okoliczność żadnych ustawowo wymaganych zezwoleń od zarządców dróg powiatowych i wojewódzkich. Aby uchronić gminę przed zapłaceniem dużych kar, nakazano pilny demontaż tablic.
   Trzeba by zapytać gminnego dyktatora, czy miał zezwolenie na zamieszczenie na tablicach loga Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i Dziennika Gazeta Prawna? Czy dali zgodę na wystawienie się na taką śmieszność? I czy miał wiele innych stosownych zezwoleń, w tym Rady Gminy Śniadowo, bo wydatek za tę kiełbasę wyborczą wyliczyliśmy (włącznie z demontażem) na ok. 20.000 – 25.000 złotych.
   W związku z tą kolejną z każdego punktu widzenia głupotą kierownika gminy,
Stowarzyszenie „Solidarna Gmina” kieruje publicznie APEL do przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Śniadowo, radnego Alfreda Grodzkiego, oraz pozostałych członków tej komisji, aby na podstawie § 94 ust. 6 Statutu Gminy Śniadowo i art. 18a ust. 1 Ustawy o samorządzie gminnym w trybie pilnym zbadała tę kolejną poważną niegospodarność gminnego pryncypała. I oficjalnie wyjaśniła, dlaczego kierownik gminy dopuścił się złamania prawa, wykonując tak kosztowne tablice bez zezwolenia radnych, oraz dlaczego umieścił je przy drogach powiatowych i wojewódzkiej bez stosownych zezwoleń, czym naraził gminę na ewentualne poważne kary.
   Cała ta bezmyślna operacja kierownika gminy jest na tyle kosztowna, że wymaga pilnego wyjaśnienia i zdecydowania, czy aby kierownik gminy nie powinien z własnej kieszeni pokryć strat, jakie na tych głupich decyzjach poniósł budżet gminy?!
   O wynik kontroli nie omieszkamy zapytać, oczywiście przewodniczącego Komisji Rewizyjnej radnego Alfreda Grodzkiego.

Komentarze

  1. belfer20@op.pl28 grudnia 2009 10:12

    Nie sądzę, aby adresat tego apelu podjął się tej sprawy. Do kogo więc ten apel?Przewodniczący komisji rewizyjnej, do tego stopnia jest ubezwłasnowolniony, że nawet kiwnąć palcem, będzie się bał. Funkcja jakiej się podjął przerasta jego możliwości. To farsa i kpiny ta cała komisja, istnieje jedynie na papierze. Więc wszystkie apele trafiają jak w beton.

    OdpowiedzUsuń
  2. baja_bara@amorki.pl29 grudnia 2009 10:58

    A może skontrolować trzeba Komisję Rewizyjną: ile przeprowadziła kontroli, co wyjaśniła, jak zrealizowała swój plan pracy? Toż to najważniejsza komisja RG a nic nie robi bo pewnie kierownik nie pozwala aby cokolwiek zbadała, KR niczym komisja hazardowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. wyborca1@vp.pl30 grudnia 2009 00:30

    To już od dawna wiadomo, że KR i jej przewodniczący to - fikcja dla fikcji. Kierownikkrzyknie cyt: "nie będziecie mnie tu kontrolować" tak było na jednej z sesji. Radni uszy podkulą i po "zawodach" i po działaniu - kpiny z poważnych spraw i tak leci.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie