Prowokacje
Komisyjna
INFLUENCA
Moda na powoływanie komisji trwa. Lada dzień zostanie powołana kolejna z wielu, mająca rzekomo wyjaśnić parę niejasnych spraw związanych z ociekającym kasą hazardem. W rzeczy samej to istna kpina, bo od czego mamy prokuratury i sądy oraz inne sowicie opłacane instytucje kontrolne do wyjaśniania m.in. tego typu spraw. Tak naprawdę paru „prawych i sprawiedliwych nierobów” ubzdurało sobie, że czas najwyższy przeciwników powalić na zawsze, a przy tym ugrać dodatkowy elektorat przed wyborami prezydenckimi, samorządowymi a w następnej kolejności parlamentarnymi. Że oni chcą się w to bawić, proszę bardzo, tylko czemu za publiczne pieniądze. Walczą przecież o swój polityczny byt a nie o nas, zwykłych zjadaczy chleba, których – nie wątpię nawet na tyci – mają głęboko, mówiąc delikatnie, w pewnej części ciała; po ludzku zaś – konkretnie w dupie.
Uważam, że dotychczasowe komisje mające wyjaśnić „to i owo” są kapitalnym przykładem, że powinno się zarzucić takie praktyki, gdyż od wyjaśniania, ścigania, oskarżania i zamykania są ww. instytucje a nie paru namaszczonych przez sejm politykierów. Natomiast szukanie na siłę wachlarza „winnych”, na podstawie widzi mi się członków komisji upadla ludzi dla jedynego celu – pokonania przeciwnika politycznego i próby udowodnienia, że „tylko my” jesteśmy prawi i sprawiedliwi, co jest wierutnym kłamstwem i bzdurą kosmicznych rozmiarów. Bo na tak rozumianych zasadach bardzo często oceniano i karano w minionym PRL-u, czyli z supozycji – przypuszczamy, podejrzewamy itd. itp. Podobnie czynili członkowie byłych i obecnie funkcjonujących komisji, tako też należy przypuszczać będzie działała ta od wypasionego hazardu, co było, jest i będzie dla tych sejmowych gremiów kompromitacją na skalę w demokracjach niespotykaną.
Wsłuchując się w wypowiedzi polityków, widać i czuć, iż prawi i sprawiedliwi rychtują Polsce kolejne nieszczęście. Broń nas Panie Boże przed takimi władcami, którzy kłamią jak najęci i ponad społeczności władzę oraz pieniądze stawiają.
Wracając do komisji, to byłbym za powołaniem takiej, która dokonałaby rozliczenia wszystkich dotychczasowych. W rzeczy samej powinno się odbyć tylko jedno jej posiedzenie, podczas którego sformułowano by pozew przeciwko tym lingwistom-komisarzom, z klauzulą natychmiastowego aresztowania wszystkich jej członków za sprzeniewierzenie ogromnych kwot z majątku publicznego. Koszty bowiem ich wielomiesięcznych posiedzeń, ekspertyz na szczególne zamówienie, piramidalnie drogich transmisji telewizyjnych ich aktorsko-komicznych występów, w wyniku których nic nie wyjaśniono naraziły skarb państwa na ogromne straty. Zbito natomiast gigantyczny kapitał polityczny dla niektórych partii, w tym głównie dla prawych i sprawiedliwych, i ich politykierów, za co te właśnie partie powinno obciążyć się tymi kosztami. Mówi o tym ordynacja, że kampanie wyborcze są finansowane przez poszczególne ugrupowania. Posiedzenia dotychczasowych komisji takimi kampaniami były, a już dzisiaj bez ryzyka można powiedzieć, że ta od hazardu będzie działała na tych samych zasadach – będzie jeno jeszcze bardziej agresywna, bardziej kosztowna, do bólu głupia oraz urodzi bzdury i podobnie jak tamte gówno wyjaśni, na wieść czego Europa powali się ze śmiechu.
Z drugiej zaś strony, patrząc na prawą i sprawiedliwą niegospodarność, korupcję i immoralizm władz naszych gminnych, powołanie takiej komisji na szczeblu samorządu gminnego miałoby uzasadnienie i sens, taka komisja miałaby wiele do zrobienia i nie wykluczone, że uratowałaby gminę przed całkowitym zalewem głupoty i w konsekwencji zagładą. Wiem nawet kto powinien być jej przewodniczącym i zająć się wnikliwym rozpatrzeniem dziejącego się bezustannie w biały dzień oraz ciemną noc od trzech lat rozboju na gminie, jej majątku i w dużym stopniu społeczności. Jak oni prawi i sprawiedliwi, to ja kosmonautą jestem. A jak.
INFLUENCA
Moda na powoływanie komisji trwa. Lada dzień zostanie powołana kolejna z wielu, mająca rzekomo wyjaśnić parę niejasnych spraw związanych z ociekającym kasą hazardem. W rzeczy samej to istna kpina, bo od czego mamy prokuratury i sądy oraz inne sowicie opłacane instytucje kontrolne do wyjaśniania m.in. tego typu spraw. Tak naprawdę paru „prawych i sprawiedliwych nierobów” ubzdurało sobie, że czas najwyższy przeciwników powalić na zawsze, a przy tym ugrać dodatkowy elektorat przed wyborami prezydenckimi, samorządowymi a w następnej kolejności parlamentarnymi. Że oni chcą się w to bawić, proszę bardzo, tylko czemu za publiczne pieniądze. Walczą przecież o swój polityczny byt a nie o nas, zwykłych zjadaczy chleba, których – nie wątpię nawet na tyci – mają głęboko, mówiąc delikatnie, w pewnej części ciała; po ludzku zaś – konkretnie w dupie.
Uważam, że dotychczasowe komisje mające wyjaśnić „to i owo” są kapitalnym przykładem, że powinno się zarzucić takie praktyki, gdyż od wyjaśniania, ścigania, oskarżania i zamykania są ww. instytucje a nie paru namaszczonych przez sejm politykierów. Natomiast szukanie na siłę wachlarza „winnych”, na podstawie widzi mi się członków komisji upadla ludzi dla jedynego celu – pokonania przeciwnika politycznego i próby udowodnienia, że „tylko my” jesteśmy prawi i sprawiedliwi, co jest wierutnym kłamstwem i bzdurą kosmicznych rozmiarów. Bo na tak rozumianych zasadach bardzo często oceniano i karano w minionym PRL-u, czyli z supozycji – przypuszczamy, podejrzewamy itd. itp. Podobnie czynili członkowie byłych i obecnie funkcjonujących komisji, tako też należy przypuszczać będzie działała ta od wypasionego hazardu, co było, jest i będzie dla tych sejmowych gremiów kompromitacją na skalę w demokracjach niespotykaną.
Wsłuchując się w wypowiedzi polityków, widać i czuć, iż prawi i sprawiedliwi rychtują Polsce kolejne nieszczęście. Broń nas Panie Boże przed takimi władcami, którzy kłamią jak najęci i ponad społeczności władzę oraz pieniądze stawiają.
Wracając do komisji, to byłbym za powołaniem takiej, która dokonałaby rozliczenia wszystkich dotychczasowych. W rzeczy samej powinno się odbyć tylko jedno jej posiedzenie, podczas którego sformułowano by pozew przeciwko tym lingwistom-komisarzom, z klauzulą natychmiastowego aresztowania wszystkich jej członków za sprzeniewierzenie ogromnych kwot z majątku publicznego. Koszty bowiem ich wielomiesięcznych posiedzeń, ekspertyz na szczególne zamówienie, piramidalnie drogich transmisji telewizyjnych ich aktorsko-komicznych występów, w wyniku których nic nie wyjaśniono naraziły skarb państwa na ogromne straty. Zbito natomiast gigantyczny kapitał polityczny dla niektórych partii, w tym głównie dla prawych i sprawiedliwych, i ich politykierów, za co te właśnie partie powinno obciążyć się tymi kosztami. Mówi o tym ordynacja, że kampanie wyborcze są finansowane przez poszczególne ugrupowania. Posiedzenia dotychczasowych komisji takimi kampaniami były, a już dzisiaj bez ryzyka można powiedzieć, że ta od hazardu będzie działała na tych samych zasadach – będzie jeno jeszcze bardziej agresywna, bardziej kosztowna, do bólu głupia oraz urodzi bzdury i podobnie jak tamte gówno wyjaśni, na wieść czego Europa powali się ze śmiechu.
Z drugiej zaś strony, patrząc na prawą i sprawiedliwą niegospodarność, korupcję i immoralizm władz naszych gminnych, powołanie takiej komisji na szczeblu samorządu gminnego miałoby uzasadnienie i sens, taka komisja miałaby wiele do zrobienia i nie wykluczone, że uratowałaby gminę przed całkowitym zalewem głupoty i w konsekwencji zagładą. Wiem nawet kto powinien być jej przewodniczącym i zająć się wnikliwym rozpatrzeniem dziejącego się bezustannie w biały dzień oraz ciemną noc od trzech lat rozboju na gminie, jej majątku i w dużym stopniu społeczności. Jak oni prawi i sprawiedliwi, to ja kosmonautą jestem. A jak.
Komentarze
Prześlij komentarz