Fakty i opinie

Apeluję po raz kolejny do przewodniczącego Komisji Rewizyjnej
Rady Gminy Śniadowo, radnego Alfreda Grodzkiego, aby zaczął kontrolować,
by pozbyć się ogona w postaci prokorupcyjnego smrodu.


Najkosztowniejsza zatoka lądowa w kraju
APETYT ROŚNIE W MIARĘ JEDZENIA

   Styl ten sam, jaki mogliśmy obserwować wcześniej przy wykonywaniu różnych inwestycji w gminie. Kierownik gminy nie ma już żadnych zahamowań. Tym razem nie mogliśmy odmówić monitom ze strony kilku eminentnych obywateli, którzy zwrócili się do stowarzyszenia o bliższe przyjrzenie się inwestycji wykonywanej obecnie przy Zespole Szkół w Śniadowie w postaci zatoki do parkowania autobusów. Potrzeba tej inwestycji ze względów bezpieczeństwa nie podlega dyskusji. Już dawno ze względów na bezpieczeństwo uczniów modernizacja tego odcinka drogi powinna być wykonana.
   Problem, sygnalizowany przez ww. tkwi zupełnie w czym innym. Otóż Rada Gminy Śniadowo w dn. 28.09.2009 r.  przegłosowała na ten cel środki w kwocie 70.000 złotych. Podczas trwania już inwestycji, w czasie ostatniej sesji w dn. 23.10.2009 r. kwotę na wykonanie zatoki zmniejszono - bardzo precyzyjnie, ze szwajcarską dokładnością - do 52.395 złotych, a więc dokładnie tyle na ile ktoś z „wielka wyobraźnią i wilczym apetytem” wyliczył ostateczny koszt tego przedsięwzięcia.
   W związku z monitem obserwatorów, postanowiliśmy sprawę zbadać profesjonalnie. Aby nie było niedomówień i nie zarzucono stowarzyszeniu braku profesjonalizmu w działaniu, wynajęliśmy w Ostrowi Mazowieckiej rzeczoznawcę i specjalistę od kosztorysów. Na nasze zlecenie dokonał on pomiarów na miejscu (na szczęście nie było w pobliżu kamer) i przygotował szczegółowy kosztorys wykonywanej przy szkole w Śniadowie zatoki.
   Według tych wyliczeń wychodzi nam, że inwestor, czyli Urząd Gminy w Śniadowie wykonuje najdroższą w Polsce tego typu i tych rozmiarów zatokę dla pojazdów. Różnica w wyliczeniach wynajętego przez nas biegłego, a środkami jakie na ten cel przeznaczono jest tak gigantyczna, że w trybie pilnym powinna tym zainteresować się Komisja Rewizyjna Rady Gminy, bo nie Prokuratura w Łomży zajmująca się zapewne poważniejszymi sprawami, o czym się przekonaliśmy dużo wcześniej.
   W świetle powyższego należy się zastanowić, czy redukcja środków na zatokę z 70.000 zł na 52.395 zł nie jest aby wyłącznie zabiegiem socjotechnicznym pod potrzeby wójta, by np. udowodnić radnym, że znaleziono przy inwestycji oszczędności, zrobiono to taniej – nie za 70 tys. zł a za 52 tys. zł. Zamówiony przez nas kosztorys tych prac pozwala takie przypuszczenia snuć bez ryzyka. Ale przejdźmy do szczegółów.
   Według otrzymanego kosztorysu od rzeczoznawcy z Ostrowi Mazowieckiej wynika, że przy realizacji tego przedsięwzięcia - przy zachowaniu co najmniej uczciwej konkurencji - całkowity koszt wykonania zatoki przy Zespole Szkół w Śniadowie powinien wynosić 27.767,04 brutto (tj.: 22.759,87 zł plus 5.007,17 Vat, w tym zawarty jest już koszt robocizny wynoszący 11.318,64 zł). Aby nie zagmatwać, powtarzam: całkowity koszt wykonania zatoki powinien zamknąć się łączną kwotą ok. 28.000 złotych. Rada Gminy przeznaczyła na ten cel kwotę 52.395 zł. Nasuwa się proste pytanie, na co ewentualnie zostanie przeznaczona pozostała część czyli 24.627,96 złotych, bo przecież o tyle powinna mniej kosztować ta inwestycja. Kwota to niebagatelna i warta zauważenia przez naszych przedstawicieli w samorządzie nazywanych godnie radnymi.
   Wymieniony rzeczoznawca otrzymał od nas wiele dodatkowych danych, aby nam opracować roboczy kosztorys, którego produktem finalnym byłoby wskazanie, za ile można taką zatokę wykonać systemem gospodarczym. Zbierzmy to do przysłowiowej kupy. Po pierwsze, gmina dysponuje sprzętem i liczną grupą pracowników interwencyjnych dozorowanych przez dobrze opłacaną osobę, zatem na pewno kompetentną. Po drugie zatoka leży w pasie drogi powiatowej. Powiatowi powinno zależeć na bezpieczeństwie uczniów, więc niewątpliwie w ramach współpracy oddelegowano by z powiatu fachowców do pilotowania prac, tym bardziej, że materiał na inwestycję dawała gmina. Wynajęty przez nas rzeczoznawca wyliczył, ze przy spełnieniu ww. warunków koszt wykonania zatoki systemem gospodarczym wyniósłby łącznie 15.000 złotych.
   Zauważyć przy tym należy, że gmina Śniadowo zlecając wykonanie tego zadania znacznie odbiega od zasad, jakie w innych gminach standardowo obowiązują. Przy takiej inwestycji bowiem, według opracowanego regulaminu powinno być zlecone wykonanie rozeznania rynku, co pozwoliłoby dobremu gospodarzowi na wyłonienie wykonawcy, który to zadanie wykonałby w realnych i rzeczywistych kosztach, bez narażenia gminy na koszty oscylujące w granicach braku zdrowego rozsądku, żeby nie powiedzieć posądzenia o działania korupcyjne. Tak, tak – korupcyjne, bo wyliczenia rzeczoznawcy w stosunku do kwoty przeznaczonej przez gminę na wykonanie zatoki opiewają na o tyle większą kwotę, ile wynosi koszt całego przedsięwzięcia. I to graniczy w świetle ww. przesłanek z gigantycznym skandalem. Chyba, że Komisja Rewizyjna przeprowadzi uczciwą kontrolę i uratuje dla gminy niemal 25.000 złotych, za które to pieniądze zostanie wykonane kolejne słuszne zadanie. Życie na kredyt, co zaczął praktykować nasz samorząd, obliguje do działań szukających oszczędności. Tym czasem, w przeciwieństwie do innych samorządów, ten w Śniadowie nie podlega już żadnej kontroli, dlatego takich inwestycyjnych rodzynków będzie coraz więcej. Strach pomyśleć, czym to się dla mieszkańców i gminy może skończyć. Apeluję po raz kolejny do przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Śniadowo, radnego Alfreda Grodzkiego, aby zaczął kontrolować, by pozbyć się ogona w postaci prokorupcyjnego smrodu.
   Korzystając z okazji, przesyłam serdeczne pozdrowienia p. Skarbnik Gminy, życząc dalszych udanych działań na rzecz rozwoju i pomyślności gminy.

PS. Do wglądu w siedzibie stowarzyszenia "Solidarna Gmina":
1.   Zatoka Postojowa dla autobusów szkolnych Zespół Szkół w Śniadowie - KOSZTORYS.
2.   Zatoka Postojowa dla autobusów szkolnych Zespół Szkół w Śniadowie - LISTA NAKŁADÓW.

Komentarze

  1. Gdyby okazało się to prawdą, to rządzą nami złodzieje. Nie mam podstaw, by nie wierzyć temu co przedstawia na blogu Pan Dulewicz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odmowa kontroli, przymykanie oczu nazywa się współudziałem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie po raz pierwszy czynnik społeczny jakim jest stowarzyszenie wytyka niegospodarność lokalnej władzy, czym zastępuje pseudo działaczy z Rady Gminy a co jest ich statutowym obowiązkiem w stosunku do mieszkańców.Komisja Rewizyjna to przecież fikcja na papierze i przy takim jej kompetentnymskładzie nie są w stanie nic zdziałać. Radzę poczekać na rozliczenie ostateczne, pominąć tą całą grupę wybrańców ludu i nadać wydarzeniu dalszy bieg. Przecież tak być nie może, niegospodarność i być może prokorupcyjne działania trzeba tępić i upubliczniać. Czy wreszcie ludzie w Śniadowie zrozumieją, że władza jest, dla nas a nie my dla władzy. Skoro ją wybraliśmy, więc musimy ją kontrolować, to nasz obowiązek - wszystkich bez wyjątku a nie tylko "Stowarzyszenia"

    OdpowiedzUsuń
  4. polak10@poczta.onet.pl31 października 2009 02:00

    Gdzie jest kasa za brakujące metry na Orliku. Kto wziął te 35.000 złotych?

    OdpowiedzUsuń
  5. urzedniczka_ug@op.pl31 października 2009 02:11

    Zróbcie kosztorys drogi w Jakaci. Zobaczycie korupcyjne rodzynki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozumiem teraz dlaczego władze gminy nie chcą robić dróg wspólnie ze starostwem i gminą Łomża. Bo byłaby kontrola wydawania środków na takie inwestycje przez współinwestorów, a to blokuje drogę do... sami sobie dopowiedzcie. Przy cenie drogi w Jakaci i kosztach innych inwestycji wszystko jest jasne. Za d... gościa, bo nas bezczelnie wszystkich zeżre. Latami będziemy płacić długi za przygłupka. I jeszcze ta podwyżka wody i ścieków o 30%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Co na to wszystko Pani Skarbnik Gminy? Czy Pani nie wstyd?

    OdpowiedzUsuń
  8. baja_bara@amorki.pl31 października 2009 08:57

    Różnica, której doszukujecie się poszła na dokumentację, ktoś ją zrobił i zarobił a wiadomo dokumentacje w gminie Śniadowo są modne i dość drogie.

    OdpowiedzUsuń
  9. rolnick@poczta.onet.pl2 listopada 2009 00:37

    Rozbój w biały dzień, tak można to określić. Na wiosnę planuje położenie kostki w swoim gospodarstwie i wiem ile to kosztuje. Wstępnie firma, która to będziewykonywała oceniła na około 8 tys. za 100 m. kwadratowych. Na dodatek trzeba usunąć resztki starego betonu. Grubość kostki taka sama jak na zatoczce a krawężniki będą również. Utwardzenie pod ciężki sprzęt będzie też wykonane. Więc nikt mi nie wciśnie kitu, ogólnie te ceny są znane, więc nie wiem dlaczego radni dają się tak rolować. Niegospodarność wójta publicznymi pieniędzmi aż nadto widoczna. Rachunek prosty jak 2x2. Przesunięcie parkanuto koszt niewielki. Tylu mędrców gminnych to liczyło, czyżby kłopoty z matematyką. Tak to właśnie wygląda ta nasza gminna gospodarność.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie