Opinie

Genocide

     Kolejny tydzień trwa kompromitacja polityków, a więc i Polski, na międzynarodowym forum. Spór o Katyń i opór przed nazwaniem mordu na Polakach przez katów z ZSRR – ludobójstwem, jest urągające pamięci ofiar i nas Polaków w ogóle. Głośna dyskusja nad nazewnictwem tamtych ponurych zdarzeń kompromituje nas w oczach światowej opinii publicznej, wobec rodzin pomordowanych. Kolejny wstyd, podyktowany interesem politycznym, a nie patriotycznym oraz zupełny brak odpowiedzialności przed historią zaistniałą a nie wyimaginowaną.
Bezsprzecznie mamy w kwestii ofiar Katynia do czynienia z ludobójstwem. Każda inna interpretacja tych zdarzeń jest nieuczciwa, antypolska, obliczona na efekt natury politycznej z pominięciem godności należnej ofiarom i ich rodzinom.

     Ludobójstwo nie może mieć przypisu jedynie związanego z holokaustem, czego prawo uzurpują sobie prożydowscy pismacy. Z ludobójstwem wschodnich katów pod szyldem ZSRR mieliśmy do czynienia kilkakrotnie w historii najnowszej, ale i wcześniej - zanim Lenin ze Stalinem ogłupili wschodni naród komunistyczną manną - również. To nie gdzie indziej, lecz na wschodzie dopuszczono się ludobójstwa wobec ludności polskiej na Wołyniu, czy ludobójstwa w postaci sztucznie wywołanego głodu na Ukrainie. I także za ludobójstwo jest w Polsce prawnie uznawana oprócz zbrodni hitlerowskich określanych w wyroku Trybunału w Norymberdze - zbrodnia katyńska, co jest zgodne z wnioskiem prokuratury ZSRR do Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze, zarzucającą zbrodnię katyńską Niemcom z prawną kwalifikacją ludobójstwa. Po co więc debatować nad czymś, co zawarte jest w aktach prawnych.

     Problem jest znacznie szerszy, ale w kontekście polityki zagranicznej jaką rząd polski powinien prowadzić w odniesieniu do Rosji. Myślę, że z chwilą wstąpienia Polski do NATO a później do Unii Europejskiej, polityka Rosji wobec Polski prowadzona przez Putina z pozycji siły powinna napotkać stanowczy, ale uzasadniony opór. Próba partnerskiego traktowania Rosji nie powinna mieć miejsca, dopóki putinowski rząd nie zrozumie, że czasy łamania praw człowieka, czy zastraszania z pozycji siły militarnej i gospodarczej innych państw będą głównym instrumentem polityki. Stawianie warunków, nieuznawanie faktów historycznych, szantażowanie, jakiego dopuszcza się Rosja pod rządami byłego rezydenta KGB w Berlinie nie może znaleźć akceptacji ani Polski, ani naszych sojuszników militarno-gospodarczych. Podporządkowanie się takiemu rozumieniu współczesności, warunkowane dostarczaniem do nas i naszych sąsiadów gazu i ropy z Rosji powinno znaleźć odzwierciedlenie w polityce wszystkich europejskich rządów. Przeciwstawienie się bandyckim zapędom putinowskiej kamaryli powinno leżeć w interesie tych państw. Współczesnej, wolnej Europy nie stać na mafijne zarządzanie polityką międzynarodową, czego zwolennikiem jest putinowska Moskwa. Europa, na czele z kanclerz Niemiec, nie powinna się obecnie zastanawiać jak udobruchać wschodniego aparatczyka, lecz myśleć jak zapobiec skutkom ewentualnego zmniejszenia dostaw surowców ze wschodu. Dość proszenia i zasłaniania się racją stanu, dość kwilenia i nadskakiwania. Dość również obaw, że wschodni cielec zmusi nas siłą do ustępstw. Nie zrobi tego, ma świadomość siły militarnej i intelektualnej współczesnego świata.
     Państwo, w którym giną dziennikarze, biznesmeni, gdzie obala się mafijne fortuny dla powstania innych mafijnych fortun, gdzie giną ludzie za demokrację, gdzie namacalnie łamane są prawa człowieka nie zasługuje na partnerską współpracę, nawet jeśli posiada gigantyczne bogactwa naturalne, dużą armię i butę Putina. Gaz i ropa, za które uczciwie płacimy, to za mało. Pragmatyzm - oczywiście, ale i sumienie również. Do gazu i ropy Rosjanie powinni dodać: przepraszamy za ludobójstwo katyńskie. I tego powinni dopilnować nasi szanowni politycy, a nie kupczyć nad grobami ofiar ludobójstwa.

Komentarze

  1. Pogląd radykalny, ale do szpiku kości słuszny. Spadkobiercy ZSRR, a takim niewątpliwie jest obecna putinowska Rosja, nigdy nie zaakceptują prawdy o Katyniu. A ona była okrutna. Potrzeba jeszcze sporo lat by Rosja uczciwie spojrzała na tamte lata i pokornie nas przeprosiła za ludobójstwo, jakie się na Polakach dopuszczono.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie