Opinie
Ludzie walczą wójt stopuje
Gminny
KAMIKADZE
Podczas wczorajszej sesji powiatowej w Łomży rozmawiano o drogach w gminie Śniadowo. W obradach samorządu powiatowego uczestniczyli mieszkańcy gminy Śniadowo, którym leży na sercu ważna sprawa, jakim są istotne rozwiązania komunikacyjne w naszej gminie. Odnośnie tego poruszono dwie sprawy.
Pierwsza, to wykonanie drogi Osobne - Śniadowo, w czym miały partycypować gmina i starostwo. Zgodnie z uzgodnieniami sprawy zabrnęły bardzo daleko, bowiem starostwo w swoim zakresie przygotowało dokumentację tej wspólnej inwestycji celem złożenia wniosku na tzw. „schetynówki”. I co się okazało? Wójt gminy Śniadowo odstąpił od wspólnego wykonania z powiatem tej ważnej w gminie drogi. Jakie przesłanki kierowały kierownikiem gminy, trudno na tym etapie powiedzieć coś konkretnego. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że kiedy delegacja mieszkańców m. Osobne chciała rozmawiać na ten temat z wójtem – nie znalazł dla nich czasu.
Druga to wykonanie drogi Szczepankowo – Czaplice, co miało być zrealizowane wspólnie z gminą Łomża, gminą Śniadowo i powiatem, na co strony wcześniej wyraziły zgodę. Niestety, ta ważna inwestycja dla naszej gminy też nie będzie mogła być zrealizowana, albowiem wójt Śniadowa nagle od porozumienia odstąpił. W związku z taką decyzją naszego kierownika gminy, wójt gm. Łomża podjął decyzję, że swój odcinek postara się wykonać w przyszłym roku.
Trzeba być kamikadze, by nie skorzystać z modernizacji tak ważnych dróg gminnych i woli stron chętnych w tym pomóc. A przecież strony wyraziły wolę, by tak kosztowne przedsięwzięcie wykonać wspólnie. Kierownik gminy ze Śniadowa uważa inaczej. Czyżby planował kolejne kredyty, aby w „pojedynkę” udźwignąć tak kosztowne modernizacje szlaków komunikacyjnych? Nadmiaru pieniędzy na inwestycje nie mamy, wcale ich nie mamy, a na kredytach daleko nie zajedziemy. To bardzo nieracjonalne. Tym bardziej, że wójt tanich dróg nie umie robić, czego mieliśmy przykład w Jakaci – ok. 800 m za 512.000 zł. Gminny kamikadze prowadzi nas w przepaść. Tylko czemu mamy w nią spadać wszyscy nie będąc miłośnikami „Obłędu”.
Gminny
KAMIKADZE
Podczas wczorajszej sesji powiatowej w Łomży rozmawiano o drogach w gminie Śniadowo. W obradach samorządu powiatowego uczestniczyli mieszkańcy gminy Śniadowo, którym leży na sercu ważna sprawa, jakim są istotne rozwiązania komunikacyjne w naszej gminie. Odnośnie tego poruszono dwie sprawy.
Pierwsza, to wykonanie drogi Osobne - Śniadowo, w czym miały partycypować gmina i starostwo. Zgodnie z uzgodnieniami sprawy zabrnęły bardzo daleko, bowiem starostwo w swoim zakresie przygotowało dokumentację tej wspólnej inwestycji celem złożenia wniosku na tzw. „schetynówki”. I co się okazało? Wójt gminy Śniadowo odstąpił od wspólnego wykonania z powiatem tej ważnej w gminie drogi. Jakie przesłanki kierowały kierownikiem gminy, trudno na tym etapie powiedzieć coś konkretnego. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że kiedy delegacja mieszkańców m. Osobne chciała rozmawiać na ten temat z wójtem – nie znalazł dla nich czasu.
Druga to wykonanie drogi Szczepankowo – Czaplice, co miało być zrealizowane wspólnie z gminą Łomża, gminą Śniadowo i powiatem, na co strony wcześniej wyraziły zgodę. Niestety, ta ważna inwestycja dla naszej gminy też nie będzie mogła być zrealizowana, albowiem wójt Śniadowa nagle od porozumienia odstąpił. W związku z taką decyzją naszego kierownika gminy, wójt gm. Łomża podjął decyzję, że swój odcinek postara się wykonać w przyszłym roku.
Trzeba być kamikadze, by nie skorzystać z modernizacji tak ważnych dróg gminnych i woli stron chętnych w tym pomóc. A przecież strony wyraziły wolę, by tak kosztowne przedsięwzięcie wykonać wspólnie. Kierownik gminy ze Śniadowa uważa inaczej. Czyżby planował kolejne kredyty, aby w „pojedynkę” udźwignąć tak kosztowne modernizacje szlaków komunikacyjnych? Nadmiaru pieniędzy na inwestycje nie mamy, wcale ich nie mamy, a na kredytach daleko nie zajedziemy. To bardzo nieracjonalne. Tym bardziej, że wójt tanich dróg nie umie robić, czego mieliśmy przykład w Jakaci – ok. 800 m za 512.000 zł. Gminny kamikadze prowadzi nas w przepaść. Tylko czemu mamy w nią spadać wszyscy nie będąc miłośnikami „Obłędu”.
W Jakaci kierownik ma poparcie a w Osobnym i Szczepankowie nie - na drogę nie zasługują ludzie.
OdpowiedzUsuńNie okłamujmy się. Za sam potężny wzrost wydatków na administrację w tej kadencji obie drogi już dawno by były zrobione. Radzę radnym przyglądać się ile km dróg wójt zrealizuje za wzięty na ostatniej sesji kredyt. Bo coś mi się zdaje, że może tym łatać deficyt budżetowy który wzrasta w szybkim tempie. A z jakiej paki tylu urzędników dostało nagrody za Orlika? W czym pomogli? Chyba jedynie w chachmęceniu?
OdpowiedzUsuńŚwięta racja. Popieram urzędniczkę. W trzy lata wypłacono setki tysięcy nagród czy się należało czy nie. Młodzież w gimnazjum uczy się informatyki na komputerach z minionej epoki. I na to pieniędzy nie ma. Nie dość, że sprzęt lipny to jeszcze trzeba dzieci dzielić na grupy bo i tej lipy jest za mało na normalne kształcenie. Wstyd.
OdpowiedzUsuńW tym roku gmina wydała 85.000 złotych na promocję. Niech ktoś mi powie jakie ta promocja przyniosła efekty. Znam miasta które takiej kasy nie wydają. Za mniejsze pieniądze robią promocję, że och i ach.
OdpowiedzUsuńNic z tej promocji nie ma. Jej po prostu nie ma na zewnątrz. Ta droga promocja polega na promocji wójta w gminie. Bardzo to kosztowna promocja. A przy du pa sy jeszcze klaszczą, bo gawiedź się za to karmi i bawi.
OdpowiedzUsuńJako kibic piłki nożnej i po katastrofie drużyny narodowej, słuchając monologu sprawozdawcy Szpakowskiego pokusiłem się o pewną refleksję porównawcząpo doznanym rozczarowaniu. Stan naszej piłki jak ulał pasuje do stanu naszej gminy i miotającego się miejscowego menadżera /wójta/, czas trwania równieżbardzo podobny, bo Leo Beenhakker psuł polską piłkę przez 3 lat, wójt psuje gminę tyle samo - czyżby jakaś zmowa.Redaktor bardzo wyraziście to określiłcyt: " I taki marazm, marazm, marazm, który nic nie wnosi, nic nie daje, tylko wciąż jesteśmy rozczarowani, zdegustowani " tak to jest wyjątkowo trafne w odniesieniu do naszej gminy.Zachowując chronologię wydarzeń po takim blamażu piłkarskiego menadżera oczekujemy, że może i do nas wpadnie ktoś i w stylu prezesa Lato i w trybie pilnym miejscowemu pokaże czerwoną kartkę.
OdpowiedzUsuń