Fakty
Nowa POZYCJA SEKRETARZA
"Istotnązmianą w stosunku do obecnie obowiązującej ustawy o pracownikachsamorządowych jest przyznanie kompetencji kierownikowi urzędu w sprawienawiązywania i rozwiązywania stosunku pracy z sekretarzem tego urzędu.Dotychczas kierownik urzędu składał jedynie wniosek do rady (gminy,powiatu, województwa) o zatrudnienie danej osoby na stanowiskusekretarza. Podczas obowiązywania poprzednich przepisów zdarzały sięzatem przypadki odmowy nawiązania stosunku pracy ze wskazaną przezkierownika urzędu osobą. Z kolei rozwiązanie stosunku pracy wymagałoczęsto oczekiwania na zwołanie sesji rady.
Od 1 stycznia 2009 r. sekretarza zatrudnia i zwalnia kierownik urzędu samorządowego."
W związku z powyższą wykładnią, przepraszamy za wcześniejszą publikację dotyczącą sesji w kontekście zwolnienia sekretarz p. Szostak. Nasz błąd wyniknął z błędnej interpretacji, a tak naprawdę pomyłki w określeniu "pracownika mianowanego" z pracownikiem "powołanym". Za wprowadzenie czytelników oraz radnego W. Malinowskiego w błąd przepraszamy.
Na marginesie dodam, że ustawodawca wprowadzając nowelę ustawy o pracownikach samorządowych nie wziął pod uwagę, iż w Polsce rządzą w gminach osoby, które nowelę mogą wykorzystywać do niezrozumiałych decyzji personalnych. Przykładów przemawiających za "tą racją" jest aż nadto, z jednym z nich mamy właśnie do czynienia w gminie Śniadowo w kontekście zwolnienia p. Szostak, która była trzecim sekretarzem w tej kadencji nie odpowiadającym wymaganiom wójta. O jakie wymagania chodzi, trudno nam powiedzieć. Ale jakieś dziwne musiały być, skoro nie podołało im aż trzy osoby na tak ważnej funkcji w administracji gminnej. Czy ta osoba skończyła, czy skończy w poradni psychologiczno-psychiatrycznej, jak kilku innych pracowników, nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć. Wiemy tylko, że po wykorzystaniu przysługującego urlopu przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Ta Pani była "współautorką" tekstu wypowiedzenia z pracy znanego wszystkim pracownika. Była też świadkiem na sprawie. Doznała wdzięczności od wójta. Czy nie pora, aby ta Pani pokazała, że ma honor i uroniła kulisy spraw? I tak zielona trawka, i tak... Przecież można po sobie zostawić względną opinię.
OdpowiedzUsuńTa Pani to jeden z elementów błędnego koła na jakim się kręci urząd. Jestem przekonany, że kolejne szprychy będą wypadać a już jak kasy zabraknie do opłacania milczenia to i powietrze z koła zejdzie a rowerzysta podpierając się nosem wyląduje na bruku.
OdpowiedzUsuńJa tej kobity nie żałuję. Ma to na co zasłużyła. Jak owsik właziła wójtowi to jej podziękował. Swoimi działaniami nawet skrzywdziła Jurka K. Łgała, a za łgarstwo tak się kończy. Tak skończyła za łgarstwo Pani P. Zobaczymy kto następny. Anna G. na pewno nie gdyż umie wykorzystać wszystkie łgarstwa i nie tylko na swoją korzyść i być może ma faceta w garści więc tańczy pod swoją muzykę. Ale jak się mawia: Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy. Więc uważam, że każdy w przyszłości otrzyma to na co zasługuje. Ja jestem zwolenniczką cierpliwości, ona nas wynagrodzi. Jeszcze trochę. Pan Ryszard K. przegrał sprawę, ale wszyscy wiedzą, że on i jego żona zostali nieludzko potraktowani. Wynik tej sprawy to kpina z wymiaru sprawiedliwości i akceptacja głupoty. Wierzę, że sprawa i tak zakończy się ukazaniem prawdy. Pan Ryszard zapowiada odwołanie. Sądzę, że w stolicy nie pokpią sprawy. Nie można budować przyszłości na kłamstwie i obłudzie. Proboszcz mi często powtarza, że na kłamstwie daleko się nie zajedzie. Wierzę mu, choć nachodzą mnie zwątpienia, kiedy widzę co się dzieje w naszej gminie. Czyżby Bóg poszedł na urlop, a gminne pajace o tym wiedzą i wykorzystują dla swoich celów? Czasami mam takie myśli patrząc na głupotę reprezentujących nas w samorządzie ludzi.Szczęść Borze.
OdpowiedzUsuńNastroje w urzędzie są tragiczne, wieść gminna dociera wszędzie. Powoliwszystko się ujawni. Wyraźnie widać kogo na co stać i do czego jest zdolny. Radze uważać, szczególnie na jedną osobę, wiadomo o kogo chodzi. Ona za kasę wejdzie w układ z diabłem. Tak nisko upadła.
OdpowiedzUsuńWszyscy dobrze wiedzą dlaczego AZ wygrał sprawę i co w zamian dał, ale kara spotka wszystkich, którzy mu pomagają w tych krętactwach a niektórzy już zostali ukarani, przykre i prawdziwe.
OdpowiedzUsuń