Fakty i opinie
Oko bieleje
a mózg się filcuje
ZE ZDUMIENIA
Wczorajszy dzień dla ludzi walczących o prawa i godność oraz podstawy moralności, był dniem szczególnym, a pomimo słońca bardzo pochmurnym. Z wyrokami sądów się podobno nie dyskutuje, ale...
Wszyscy zainteresowani – stojący po obu stronach "moralnej barykady" w gminie Śniadowo – oniemieli ze zdumienia, kiedy dotarła do nich informacja, że w dniu wczorajszym Sąd Apelacyjny w Łomży uniewinnił wójta Andrzeja Zarembę w sprawie pomówienia szanowanego obywatela gminy Ryszarda K., o to że Ryszard K. „spalił dokumentację dotyczącą ulicy Skowronki w Śniadowie, czym poniżył go w opinii publicznej”, co w zeznaniach zdecydowanej większości świadków miało miejsce podczas sesji Rady Gminy Śniadowo w dniu 28 grudnia 2007 r.
Pomimo, że sprawa niemal wszystkim obywatelom m. Śniadowo jest doskonale znana, albowiem funkcjonowała na wokandzie sądowej przez blisko półtora roku, warta jest przedstawienia w skróconej formie.
W dn. 7 maja 2008 r. Sąd Rejonowy w Łomży Sąd Grodzki VII Wydział Grodzki w Łomży uznał Andrzeja Zarembę za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu. W uzasadnieniu wyroku czytamy m.in.:
„W świetle powyższych twierdzeń wina oskarżonego nie budzi wątpliwości. Zachowaniem swym Andrzej Z. wyczerpał znamiona z art. 212 § 1 kk. Nadmienić również należy, że wójt jako osoba publiczna, powinna z większą starannością dobierać słowa i ferować opinie na temat innych osób. Nie ulega wątpliwości, że oskarżony narażony jest na krytykę różnych środowisk, w tym i przede wszystkim jego przeciwników politycznych, ale wyrażając zgodę na pełnienie tej funkcji, liczył się z publiczną krytyką podejmowanych przez niego działań. Także publiczno-prawny charakter Rady Gminy, będącej forum ścierania się różnego rodzaju stanowisk i racji, dotyczy swobody prezentowania poglądów, opinii i ocen – a nie nieprawdziwych informacji.
(…) Fakt popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu nie budzi wątpliwości w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Żadnych wątpliwości nie budziła również wina oskarżonego. (…) Powinien był zdawać sobie sprawę, że pomawiając inną osobę o czyn, którego nie popełniła, rodzi odpowiedzialność karną, na podstawie przepisów ustawy karnej.
Sąd na mocy art. (…) zasądził od oskarżonego na rzecz Hospicjum pod wezwaniem Świętego Ducha w Łomży kwotę 700 złotych.
Na podstawie art. (…) zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżyciela prywatnego kwotę (…) złotych tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika.
Mając na względzie sytuację majątkową i rodzinną oskarżonego, przede wszystkim stały dochód, Sąd obciążył go kosztami postępowania na mocy art. (…)
(…) Sąd nie miał wątpliwości, że spotkanie odbyło się w spokojnej atmosferze. Konsekwentnie, uznając za niewiarygodne zeznania świadka Zdzisława Z., Sąd odmówił wiary zeznaniom sekretarki wójta Ewy P. Kobieta w obawie o utratę pracy próbowała uchronić wójta przed odpowiedzialnością karną”.
Strony wnoszą apelację, Ryszard K. – że skoro Sąd uznał winę oskarżonego wyrok jest zbyt niski; Andrzej Z. – że jest niewinny i wnioskuje o ponowne rozpatrzenie sprawy.
W kilka miesięcy później, m.in. ze względów proceduralnych Sąd Apelacyjny w Łomży uwzględnia apelacje stron i skierowuje sprawę do ponownego rozpoznania.
W drugim rozpoznaniu, w dniu 24 marca 2009 r. Sąd Rejonowy w Łomży Sąd Grodzki VII Wydział Grodzki w Łomży ponownie uznał za winnego popełnienia zarzucanego Andrzejowi Zarembie czynu i za to z mocy art. 212§1kk skazał go i wymierzył karę grzywny. W uzasadnieniu wyroku czytamy m.in.:
„W konsekwencji, nie ulega wątpliwości, że oskarżony pomówił Ryszarda K. ustnie i publicznie zarzucając mu zachowanie, którego pokrzywdzony nie popełnił. Pomówienie dotarło do świadomości osób biorących udział w posiedzeniu Rady Gminy, zaś później zostało rozpowszechnione wśród mieszkańców gminy nie będących na sesji. Pomówienie Ryszarda K. o spalenie dokumentów urzędowych poniżyło go w opinii publicznej (…)
Wymierzając oskarżonemu Andrzejowi Zarembie karę Sąd wziął pod uwagę wszelkie okoliczności wpływające na jej ostateczny kształt wskazane w art. (…). Do okoliczności obciążających oskarżonego należy zaliczyć sposób i okoliczności działania. Pomówił on bowiem Ryszarda K. na sesji Rady Gminy w obecności ok. 50 osób. Co więcej, pomówienie padło wśród części osób, które są klientami pokrzywdzonego, prowadzącego działalność gospodarczą.
(…)Tym samym zeznania Zdzisława Z., jak i i Ewy P. w wyżej wskazanymzakresie są niewiarygodne. Stanowią one jedynie nieudolną próbęuchronienia oskarżonego przed odpowiedzialnością karną zawypowiedziane przezeń słowa.
(…) Oskarżony dopuścił się przestępstwa wypowiadając się jako wójt, osoba publiczna na otwartej dla publiczności sesji rady gminy.
(…) Niewątpliwie, wymierzona kara uzmysłowi oskarżonemu naganność takiego postępowania oraz powinna wdrożyć go do przestrzegania porządku prawnego, norm moralnych i zasad współżycia społecznego oraz spełnić swoje cele w zakresie prewencji ogólnej, jak i szczególnej”.
Podczas obu spraw jedną z linii obrony oskarżonego był wątek stowarzyszenia „Solidarna Gmina”. W uzasadnieniu czytamy:
„Oskarżony oznajmił, iż Ryszard K. należy do grupy, która go zwalcza wszelkimi możliwymi sposobami. Jest to stowarzyszenie pod nazwą „Solidarna Gmina”, zaś osoby wchodzące w skład ww. stowarzyszenia są świadkami w niniejszej sprawie".
Warto zacytować, jak odniósł się w uzasadnieniu wyroku do zeznań oskarżonego w sprawie stowarzyszenia „Solidarna Gmina” Przewodniczący Sędzia SR Mariusz Dmochowski, notabene Prezes Sądu Rejonowego w Łomży:
„Wypada także podkreślić, że fakt przynależności części z ww. świadków do stowarzyszenia „Solidarna Gmina”, czy też posiadanie przez nich innej koncepcji rozwoju gminy, od prezentowanej przez oskarżonego, nie może stanowić podstawy do negowania ich zeznań. Tym samym podnoszone przez oskarżonego kwestie związane z przynależnością świadków do ww. stowarzyszenia są nieuzasadnione. Fakt, przynależności do różnych organizacji, czy też posiadania odmiennych poglądów i ich prezentowanie jest naturalną konsekwencją życia w społeczeństwie obywatelskim, jak i państwie demokratycznym”.
Po dwóch rozpoznaniach i po raz drugi uznaniu winnym popełnienia przestępstwa przez wójta Andrzeja Zarembę, złożył on apelację. W dniu wczorajszym Sąd Apelacyjny w Łomży uniewinnił wójta gminy Śniadowo. Jeden z prawników z trzydziestoletnim stażem w zawodzie, który od początku sprawę obserwował, na wieść o uniewinnieniu wójta gminy Śniadowo, stwierdził, że z wyrokami Sądów się nie dyskutuje, ale dodał, że nie miał do czynienia z podobnym przypadkiem prawnym w całej swojej karierze.
W obliczu powyższego, nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że oko bieleje a mózg się filcuje ze zdumienia.
Sprawą jest na tyle zainteresowana opinia publiczna, że do tematu wrócimy.
a mózg się filcuje
ZE ZDUMIENIA
Wczorajszy dzień dla ludzi walczących o prawa i godność oraz podstawy moralności, był dniem szczególnym, a pomimo słońca bardzo pochmurnym. Z wyrokami sądów się podobno nie dyskutuje, ale...
Wszyscy zainteresowani – stojący po obu stronach "moralnej barykady" w gminie Śniadowo – oniemieli ze zdumienia, kiedy dotarła do nich informacja, że w dniu wczorajszym Sąd Apelacyjny w Łomży uniewinnił wójta Andrzeja Zarembę w sprawie pomówienia szanowanego obywatela gminy Ryszarda K., o to że Ryszard K. „spalił dokumentację dotyczącą ulicy Skowronki w Śniadowie, czym poniżył go w opinii publicznej”, co w zeznaniach zdecydowanej większości świadków miało miejsce podczas sesji Rady Gminy Śniadowo w dniu 28 grudnia 2007 r.
Pomimo, że sprawa niemal wszystkim obywatelom m. Śniadowo jest doskonale znana, albowiem funkcjonowała na wokandzie sądowej przez blisko półtora roku, warta jest przedstawienia w skróconej formie.
W dn. 7 maja 2008 r. Sąd Rejonowy w Łomży Sąd Grodzki VII Wydział Grodzki w Łomży uznał Andrzeja Zarembę za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu. W uzasadnieniu wyroku czytamy m.in.:
„W świetle powyższych twierdzeń wina oskarżonego nie budzi wątpliwości. Zachowaniem swym Andrzej Z. wyczerpał znamiona z art. 212 § 1 kk. Nadmienić również należy, że wójt jako osoba publiczna, powinna z większą starannością dobierać słowa i ferować opinie na temat innych osób. Nie ulega wątpliwości, że oskarżony narażony jest na krytykę różnych środowisk, w tym i przede wszystkim jego przeciwników politycznych, ale wyrażając zgodę na pełnienie tej funkcji, liczył się z publiczną krytyką podejmowanych przez niego działań. Także publiczno-prawny charakter Rady Gminy, będącej forum ścierania się różnego rodzaju stanowisk i racji, dotyczy swobody prezentowania poglądów, opinii i ocen – a nie nieprawdziwych informacji.
(…) Fakt popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu nie budzi wątpliwości w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Żadnych wątpliwości nie budziła również wina oskarżonego. (…) Powinien był zdawać sobie sprawę, że pomawiając inną osobę o czyn, którego nie popełniła, rodzi odpowiedzialność karną, na podstawie przepisów ustawy karnej.
Sąd na mocy art. (…) zasądził od oskarżonego na rzecz Hospicjum pod wezwaniem Świętego Ducha w Łomży kwotę 700 złotych.
Na podstawie art. (…) zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżyciela prywatnego kwotę (…) złotych tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika.
Mając na względzie sytuację majątkową i rodzinną oskarżonego, przede wszystkim stały dochód, Sąd obciążył go kosztami postępowania na mocy art. (…)
(…) Sąd nie miał wątpliwości, że spotkanie odbyło się w spokojnej atmosferze. Konsekwentnie, uznając za niewiarygodne zeznania świadka Zdzisława Z., Sąd odmówił wiary zeznaniom sekretarki wójta Ewy P. Kobieta w obawie o utratę pracy próbowała uchronić wójta przed odpowiedzialnością karną”.
Strony wnoszą apelację, Ryszard K. – że skoro Sąd uznał winę oskarżonego wyrok jest zbyt niski; Andrzej Z. – że jest niewinny i wnioskuje o ponowne rozpatrzenie sprawy.
W kilka miesięcy później, m.in. ze względów proceduralnych Sąd Apelacyjny w Łomży uwzględnia apelacje stron i skierowuje sprawę do ponownego rozpoznania.
W drugim rozpoznaniu, w dniu 24 marca 2009 r. Sąd Rejonowy w Łomży Sąd Grodzki VII Wydział Grodzki w Łomży ponownie uznał za winnego popełnienia zarzucanego Andrzejowi Zarembie czynu i za to z mocy art. 212§1kk skazał go i wymierzył karę grzywny. W uzasadnieniu wyroku czytamy m.in.:
„W konsekwencji, nie ulega wątpliwości, że oskarżony pomówił Ryszarda K. ustnie i publicznie zarzucając mu zachowanie, którego pokrzywdzony nie popełnił. Pomówienie dotarło do świadomości osób biorących udział w posiedzeniu Rady Gminy, zaś później zostało rozpowszechnione wśród mieszkańców gminy nie będących na sesji. Pomówienie Ryszarda K. o spalenie dokumentów urzędowych poniżyło go w opinii publicznej (…)
Wymierzając oskarżonemu Andrzejowi Zarembie karę Sąd wziął pod uwagę wszelkie okoliczności wpływające na jej ostateczny kształt wskazane w art. (…). Do okoliczności obciążających oskarżonego należy zaliczyć sposób i okoliczności działania. Pomówił on bowiem Ryszarda K. na sesji Rady Gminy w obecności ok. 50 osób. Co więcej, pomówienie padło wśród części osób, które są klientami pokrzywdzonego, prowadzącego działalność gospodarczą.
(…)Tym samym zeznania Zdzisława Z., jak i i Ewy P. w wyżej wskazanymzakresie są niewiarygodne. Stanowią one jedynie nieudolną próbęuchronienia oskarżonego przed odpowiedzialnością karną zawypowiedziane przezeń słowa.
(…) Oskarżony dopuścił się przestępstwa wypowiadając się jako wójt, osoba publiczna na otwartej dla publiczności sesji rady gminy.
(…) Niewątpliwie, wymierzona kara uzmysłowi oskarżonemu naganność takiego postępowania oraz powinna wdrożyć go do przestrzegania porządku prawnego, norm moralnych i zasad współżycia społecznego oraz spełnić swoje cele w zakresie prewencji ogólnej, jak i szczególnej”.
Podczas obu spraw jedną z linii obrony oskarżonego był wątek stowarzyszenia „Solidarna Gmina”. W uzasadnieniu czytamy:
„Oskarżony oznajmił, iż Ryszard K. należy do grupy, która go zwalcza wszelkimi możliwymi sposobami. Jest to stowarzyszenie pod nazwą „Solidarna Gmina”, zaś osoby wchodzące w skład ww. stowarzyszenia są świadkami w niniejszej sprawie".
Warto zacytować, jak odniósł się w uzasadnieniu wyroku do zeznań oskarżonego w sprawie stowarzyszenia „Solidarna Gmina” Przewodniczący Sędzia SR Mariusz Dmochowski, notabene Prezes Sądu Rejonowego w Łomży:
„Wypada także podkreślić, że fakt przynależności części z ww. świadków do stowarzyszenia „Solidarna Gmina”, czy też posiadanie przez nich innej koncepcji rozwoju gminy, od prezentowanej przez oskarżonego, nie może stanowić podstawy do negowania ich zeznań. Tym samym podnoszone przez oskarżonego kwestie związane z przynależnością świadków do ww. stowarzyszenia są nieuzasadnione. Fakt, przynależności do różnych organizacji, czy też posiadania odmiennych poglądów i ich prezentowanie jest naturalną konsekwencją życia w społeczeństwie obywatelskim, jak i państwie demokratycznym”.
Po dwóch rozpoznaniach i po raz drugi uznaniu winnym popełnienia przestępstwa przez wójta Andrzeja Zarembę, złożył on apelację. W dniu wczorajszym Sąd Apelacyjny w Łomży uniewinnił wójta gminy Śniadowo. Jeden z prawników z trzydziestoletnim stażem w zawodzie, który od początku sprawę obserwował, na wieść o uniewinnieniu wójta gminy Śniadowo, stwierdził, że z wyrokami Sądów się nie dyskutuje, ale dodał, że nie miał do czynienia z podobnym przypadkiem prawnym w całej swojej karierze.
W obliczu powyższego, nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że oko bieleje a mózg się filcuje ze zdumienia.
Sprawą jest na tyle zainteresowana opinia publiczna, że do tematu wrócimy.
Wyrok jest, taki fakt nastąpił i tyle. Ocenę tego dokonuje już społeczność gminna, Ci, którzy byli na pamiętnej sesji są zszokowani decyzją sądu bo znają prawdę, która w gminie Śniadowo jest jeszcze zbyt słaba aby wygrać z kłamstwem i bezprawiem.Sędziowie to też ludzie, opierają się na opowieściach świadków i czasami wątpliwej jakości papierach, mają prawo się mylić. Mnie jednak to nie przekonuje, myślę, że z czasem kiedy klimat na prawdę w Śniadowie trafi na przyjazny grunt weryfikacja na jej korzyść nastąpi. To zrozumiałe, że w takim stanie trwać to nie będzie zbyt długo i oby. Nie trzeba się odwoływać do postaw moralnych czy duchowych - to bezsens.Czas, tylkoczas dokona sprawiedliwej oceny.
OdpowiedzUsuńJestem wstrząśnięty, znam fakty w szczegółach. Może wreszcie Temida się zlituje i zdejmie swoją opaskę aby dokładniej zerknąć na Śniadowo.
OdpowiedzUsuńWartości padły na ryj.
OdpowiedzUsuńŁadne jaja musiały być podczas tej sprawy. Śledzę sprawę od początku. Świadek oskarżonego Zdzisław Z. stwierdził, że spalił taśmę z sesji u siebie w domu w piecu co. Obrońca oskarżonego twierdzi, że taśmę z sesji zniszczono komisyjnie. To obrońca lepiej wie od przewodniczącego jak zniszczono ważny dowód w sprawie. Nie jestem prawnikiem, ale człowiek średnio inteligentny zauważy, że jest w coś nie tak. Jak AZ. niewinny to jestem najlepszą z najlepszych urzędniczek w gminie.
OdpowiedzUsuńTu nie chodzi o wartości ale o to kto ma lepsze dojścia do sędziego no i okazało się!
OdpowiedzUsuńZepsuty mam wieczór po takiej wiadomości. Ten świat już całkiem ogłupiał.Rzadko piszę na tym blogu, ale teraz muszę. Tak postanowił sąd i niech tak będzie. Zaremba za taki czyn uniewinniony ? Mam prawo się z tym nie zgodzić i tak właśnie jest.Całe Śniadowo doskonale wie jak było na tym zebraniu i o czym tu gadać. Temida, spali się ze wstydu.
OdpowiedzUsuńNo to pięknie, ładna perspektywa. W Śniadowie prawda przegrywa ze złem. Uważałam, że to nadal przyzwoita miejscowość a tu wójt wywinął Wam taki numer.
OdpowiedzUsuńOd początku twierdziłam, że Zaremba to żaden "as" i to pod każdym względem. Nieźle kadził i częstował więc wybory wygrał a teraz się okazuje co jest wart. Uratował stołek bo szykował się ostateczny "kop". Jestem dogłębnie przekonana, że ktoś za tym stoi. Zbyt słaby to osobnik aby sam sobie poradził.Widać to aż nazbyt wyraźnie, że jest tylko instrumentem w tej nieczystej grze. Jest wygodny bo słucha i działa jak chorągiewka. Takich się wspiera wszelkimi siłami, a plebs gminny czy prawda najmniej się liczą. Tu radzę się głęboko zastanowić i przemyśleć cytowane wypowiedzi w ogłoszonym konkursie na tym blogu. Ja się domyślam ale jeszcze pewności nie mam. To może wstrząsnąć gminą i nie tylko- może jednak się mylę, czyżby to .....
OdpowiedzUsuńNiewinność Zaremby nie wpłynęła na poprawę wizerunku, godności czy honoru bo te cechy trzeba mieć.Ja również wiem jaka jest prawda i wyroki sądu mojegoodczucia nie zmienią. Radzę popytać co się działo podczas posiedzenia komisji rewizyjnej, może przewodniczący komisji radny Grodzki społecznośćgminną uświadomi, niech wyjaśni-może to tylko plotki o skandalicznym i wulgarnym zachowaniu wójta, przecież to prawy i niewinny człek. Czekam, a może zapytać pana na piśmie?
OdpowiedzUsuńCzytając uzasadnienie sadu pierwszej instancji w części dotyczącej działania opozycyjnego Stowarzyszenia "Solidarna Gmina" można stwierdzić, że jest to klasyczne i zgodne z prawem, na które daje przyzwolenie Konstytucja i demokratyczne państwo. Opozycja to bat na władzę i nie jest to uzależnionekto jest wójtem. Im bardziej się "stara" w dostarczaniu argumentów dla opozycjitym ona jest silniejsza. Miejscowy wójt teoretycznie nim nie jest, bo mandat ma wygaszony.Ignorowanie decyzji wojewody przez miejscową rade powoduje że "wygaszony" też jest ignorowany i poszedł w odstawkę, Nastąpił moment wyczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie. Nawet przy najdłuższym okresie rozpatrywania przez NSA, komisarz w Śniadowie będzie. Dlatego właśnie rola opozycji jest tu bardzo istotna. W kontrolowaniu poczynań wójta aby nie działał na szkodę gminy musi zastąpić radę, bo ta niby jest a jakby jej nie było. W takim okresie ciągotki "wygaszonego" włodarza mogą być różne.
OdpowiedzUsuńCzas rzeczy nazywać po imieniu. Zgadzam się z komen. od temida2, ten burak nie ma żadnej siły i przebicia, to kompletne zero. Jest dobrym materiałem w rękach ludzi, którzy za tym stoją. Nie oszukujmy się, sam jest nic nie wart. Tylko ile warci są ci co nim sterują? Moim zdaniem tyle ile on im da. Uważam, że ci co buraka wspomagają mają krótki wzrok. To doraźne dojenie kasy. Finał i dla buraka, i dla pomocników będzie marny. To tylko kwestia czasu. Ludzie powoli rozumieją co się tak naprawdę dzieje, jak są rolowani i tych bezbożników wcześniej czy później puszczą z torbami. Wyrok uniewinniający to kpina z wymiaru sprawiedliwości i kpina z ludzi. Burak pomawia bezustannie, jest bezkarny, patrzę na to prawie codziennie.
OdpowiedzUsuńPanie Ryśku głowa do góry. Ludzie wiedzą jak było na sesji. Wójta ratują ludzie, których karmi, którzy mają w gminie Śniadowo zaplecze polityczne i jeszcze jedno... Oni dobrze wiedzą że wójt to psychopata i dla władzy zrobi wszystko, więc bronią głupca wszędzie i za każdą cenę. Skutkiem jest rozkład moralny gminy, demoralizacja itd. Mam trochę lat i przykro mi, że nie robimy żadnych postępów. Mechanizmy rządzenia mamy takie jak w PRL. Jest mi smutno, kiedy patrzę jak nasz duchowy przewodnik daje na to przyzwolenia, mało tego aktywnie w tym uczestniczy, a jednocześnie wkoło opowiada, że nie ma z tym nic wspólnego i się w sprawy gminy nie wtrąca. Wstyd, żeby w XXI wieku światli ludzie dla zwykłych srebrników popierali takiego głupca. Młodzi ludzie na to patrzą i niedługo nawet rodzice ich nie zmuszą do biernego przyglądania się temu co wyprawia ten głupiec w imię Boga, Honoru i Ojczyzny. Szczęść Boże.
OdpowiedzUsuńCzas na prawdę!Wybór Andrzeja Zaremby na funkcję wójta, pozwolił wprowadzić w gminie Śniadowo system rządzenia, który przez zgniliznę moralną zdeprawował kompletnie administrację i samorząd, przez co grozi gminie upadek ekonomiczn-moralny.Andrzej Zaremba, objąwszy przy wspomaganiu popleczników i radnych „demokratyczną władzę”, wprowadził na różne stanowiska miernoty moralne i intelektualne, które doprowadzają do katastrofy, co grozi upadkiem gminy.Andrzej Zaremba wprowadził podział społeczności, rozstrój i wzajemną nienawiść jednych mieszkańców do drugich, jednych urzędników do drugich. Usuwając stopniowo najbardziej doświadczonych, kompetentnych urzędników przez zwolnienia, bądź upodlenia do tego stopnia, że skończyli w poradniach psychologiczno – psychiatrycznych, a wprowadzając na ich miejsce niedoświadczonych, nadętych, nieuków i lizusów konsumujących płace i nagrody, pogłębił nienawiść jednych do drugich, zrujnował morale i honor, a społeczności gminnej przez politykę kija i marchewki, zamknął możliwość normalnego, zdrowego rozwoju, doprowadzając do upadku moralnego i ekonomicznego, co grozi degradacją pozycji gminy w środowiskach województwa podlaskiego.Andrzej Zaremba, sięgnąwszy zuchwale i prostacko po metody rodem z pezetpeeru, wbrew woli światłych obywateli, przekształcił gminę w prywatny folwark.Uniewinnienie, o którym na blogu świadczy, że wójt Andrzej Zaremba nie jest osamotniony w swoim rozbijackim działaniu nie mającym nic wspólnego z wolnością, demokracją, samorządem, kulturą, honorem, autorytetem, zdrowymi ambicjami, a przede wszystkim prawem do walki o prawdę.Jeśli to wszystko robione jest w imieniu Boga, Honoru i Ojczyzny, to płakać tylko i współczuć tym, którzy biernie się temu z wyżyn swoich wygodnych stołków przyglądają.Życzę dobrego samopoczucia.
OdpowiedzUsuńNie będę się silił na dywagacjach czy decyzja sądu jest słuszna czy nie, strata czasu. Prawdę znamy i to wystarczy a w moim odczuciu Zaremba jeszcze bardziej stracił jak zyskał. Zachowanie podczas komisji rewizyjnej potwierdza jego chamstwo i prymitywizm.
OdpowiedzUsuńW Łomży blog jest znany i czytany. Znamy wasze perypetie z tym wójtem.Kto nie zna sprawy nie daje wiary, że to możliwe w tych czasach, ale kto już pozna to przyznaje wam rację. Ten człowiek się u nas czasami pojawia w urzędzie, intruza też trzeba załatwić. Trzymam kciuki - łomżyńska urzędniczka
OdpowiedzUsuńW tej sprawie zeznawało także dwóch policjantów (radnych). Każdy zeznawał inaczej. Który z nich mówi prawdę?
OdpowiedzUsuńkażdy z nich mówił prawdę, tyle, że z tych zeznań nic nie wynika.
OdpowiedzUsuńa kiedy ta komisja niszczyła taśmy, Zdzisław Z nawet nie wie jak one wyglądały, śmiechu warte!
OdpowiedzUsuńRozstrzygnięcia sądu nie myślę kwestionować, mam jednak na ten temat swoje zdanie. Po takim wyniku kompromitacja i upadek moralny władzy w Śniadowie nie podlega dyskusji. To jest wręcz społecznie niebezpieczne.
OdpowiedzUsuń