Opinie i fakty
Spór
ZA MIEDZĄ
Prawdę mówiąc zostałem wywołany do tablicy. W komentarzach na temat sporu „za miedzą” czyli w Miastkowie powstałego na tle rzekomych roszczeń Koła Gospodyń JUDITA, pojawiło się i moje nazwisko w kontekście bloga jaki prowadzę. Pozwalam więc sobie poniżej przedstawić własna opinię na ten rozdęty nie wiedzieć z jakiego powodu temat.
Zacznijmy od faktów, bo idąc tokiem rozumowania nijakiego „kamasza”, który twierdzi, że liczą się czyny a nie kto kim jest - od tego należy zacząć. Do czego mający dużo do powiedzenia „kamasz” niestety się nie pofatygował. Idąc na skróty poddał pod ocenę w niewyszukany sposób jedną stronę medalu.
Odnoszę wrażenie, że ktoś zapomniał podczas omawiania tematu o sprawie najważniejszej. Otóż osiągnięcia tegoroczne Koła Gospodyń JUDITA z Miastkowa są niebagatelne, żeby nie powiedzieć imponujące. W tym kapitalne sukcesy na dwóch imprezach bardzo wysokiej światowej rangi. Wymieńmy dla porządku. 7 czerwca br. członkinie Koła w doborowej obsadzie zostają Wicemistrzyniami Świata w dziedzinie kulinarnej i na tej samej imprezie potwierdzają swój profesjonalizm zdobywając III miejsce na najlepszą babkę ziemniaczaną. Dwa tygodnie później, 20 czerwca br., w Białowieży, podczas Światowego Dnia Ochrony Środowiska zgarniają w pięknym stylu I nagrodę w konkursie „Pawlaki kontra Korgule”. Dziewczyny nieco odsapnęły, zebrały siły i 5 lipca br. w Jurowcach odniosły kolejne sukcesy: I miejsce na najlepszą nalewkę i III miejsce na najlepszą wędzonkę. Nawet osoba niezainteresowana „sporem” musi przyznać, że wymienione sukcesy jak na gminne Koło Gospodyń są przedniej marki.
Teraz a propos sporu, który nadęto i wypaczono istotę sprawy. Promocja gminy Miastkowo nie zatacza aż tak gigantycznych wymiarów, by niemądrze bagatelizować sukcesy Koła Gospodyń JUDITA. Otóż według mojej oceny, już sukces osiągnięty w dniu 7 czerwca br. zobowiązywał wręcz kierowniczkę gminy (czytaj: wójta) i szefową gminnego ośrodka kultury do natychmiastowej reakcji. W dzisiejszych czasach promocja gminy to 50 procent sukcesu, o czym powinny wiedzieć osoby za gminę odpowiedzialne oraz zajmujące się kulturą. Wójt gminy Miastkowo natychmiast powinien członków JUDITY zaprosić i zaproponować współpracę oraz minimalne środki, a do pilotowania dalszej współpracy zobowiązać szefa GOK. I tyle. Po co filozofować, sprawa jest zbyt przejrzysta. Wilk byłby syty a owca cała. Wszystkie ze stron skonsumowałyby kolejne sukcesy JUDITY, w tym generalnie gmina, bo przecież na tych renomowanych imprezach musiano pytać skąd te zdolne i wspaniałe dziewczyny są. A one są z Miastkowa, czyli podczas każdej z tych imprez dyskutowano o Miastkowie. I to jest fakt niepodważalny.
Osobiście rozumiem zamieszanie, jakiego powodem być może było Koło Gospodyń JUDITA w kwestii pozyskania ewentualnych kosztów za taką promocję. Usprawiedliwiam ich, bo każdy po takim sukcesie mógł popełnić pewne pomyłki co do kolejności sposobu spicia sukcesu. Jakby jednak nie patrzeć, Koło Gospodyń JUDITA oraz gmina Miastkowo odnieśli sukces, z którego wszyscy powinni się cieszyć, a już najbardziej kierowniczka gminy (czytaj: wójt) Miastkowo. I to właśnie tej osobie powinno najbardziej zależeć, by wokół całej sprawy było jak najwięcej pozytywnych oddźwięków. I tyle.
Członkiniom Koła Gospodyń JUDITA z Miastkowa gratuluję tych wspaniałych sukcesów i życzę koszenia następnych nagród, na chwałę Koła i Gminy.
PS. Artykuł, jaki ukazał się na blogu nijakiego „kamasza” pt. „Męczennice o promocję gminy” jest klasycznym brakiem szacunku dla ludzkiej pracy, na dodatek nafaszerowany brakiem kultury i w swej treści jest głupi. W taki sposób nie rozwiązuje się sporów, to pachnie totalnym ignoranctwem. I po co w tym wszystkim jeszcze robi się na siłę stronę z Proboszcza? No, po co?
ZA MIEDZĄ
Prawdę mówiąc zostałem wywołany do tablicy. W komentarzach na temat sporu „za miedzą” czyli w Miastkowie powstałego na tle rzekomych roszczeń Koła Gospodyń JUDITA, pojawiło się i moje nazwisko w kontekście bloga jaki prowadzę. Pozwalam więc sobie poniżej przedstawić własna opinię na ten rozdęty nie wiedzieć z jakiego powodu temat.
Zacznijmy od faktów, bo idąc tokiem rozumowania nijakiego „kamasza”, który twierdzi, że liczą się czyny a nie kto kim jest - od tego należy zacząć. Do czego mający dużo do powiedzenia „kamasz” niestety się nie pofatygował. Idąc na skróty poddał pod ocenę w niewyszukany sposób jedną stronę medalu.
Odnoszę wrażenie, że ktoś zapomniał podczas omawiania tematu o sprawie najważniejszej. Otóż osiągnięcia tegoroczne Koła Gospodyń JUDITA z Miastkowa są niebagatelne, żeby nie powiedzieć imponujące. W tym kapitalne sukcesy na dwóch imprezach bardzo wysokiej światowej rangi. Wymieńmy dla porządku. 7 czerwca br. członkinie Koła w doborowej obsadzie zostają Wicemistrzyniami Świata w dziedzinie kulinarnej i na tej samej imprezie potwierdzają swój profesjonalizm zdobywając III miejsce na najlepszą babkę ziemniaczaną. Dwa tygodnie później, 20 czerwca br., w Białowieży, podczas Światowego Dnia Ochrony Środowiska zgarniają w pięknym stylu I nagrodę w konkursie „Pawlaki kontra Korgule”. Dziewczyny nieco odsapnęły, zebrały siły i 5 lipca br. w Jurowcach odniosły kolejne sukcesy: I miejsce na najlepszą nalewkę i III miejsce na najlepszą wędzonkę. Nawet osoba niezainteresowana „sporem” musi przyznać, że wymienione sukcesy jak na gminne Koło Gospodyń są przedniej marki.
Teraz a propos sporu, który nadęto i wypaczono istotę sprawy. Promocja gminy Miastkowo nie zatacza aż tak gigantycznych wymiarów, by niemądrze bagatelizować sukcesy Koła Gospodyń JUDITA. Otóż według mojej oceny, już sukces osiągnięty w dniu 7 czerwca br. zobowiązywał wręcz kierowniczkę gminy (czytaj: wójta) i szefową gminnego ośrodka kultury do natychmiastowej reakcji. W dzisiejszych czasach promocja gminy to 50 procent sukcesu, o czym powinny wiedzieć osoby za gminę odpowiedzialne oraz zajmujące się kulturą. Wójt gminy Miastkowo natychmiast powinien członków JUDITY zaprosić i zaproponować współpracę oraz minimalne środki, a do pilotowania dalszej współpracy zobowiązać szefa GOK. I tyle. Po co filozofować, sprawa jest zbyt przejrzysta. Wilk byłby syty a owca cała. Wszystkie ze stron skonsumowałyby kolejne sukcesy JUDITY, w tym generalnie gmina, bo przecież na tych renomowanych imprezach musiano pytać skąd te zdolne i wspaniałe dziewczyny są. A one są z Miastkowa, czyli podczas każdej z tych imprez dyskutowano o Miastkowie. I to jest fakt niepodważalny.
Osobiście rozumiem zamieszanie, jakiego powodem być może było Koło Gospodyń JUDITA w kwestii pozyskania ewentualnych kosztów za taką promocję. Usprawiedliwiam ich, bo każdy po takim sukcesie mógł popełnić pewne pomyłki co do kolejności sposobu spicia sukcesu. Jakby jednak nie patrzeć, Koło Gospodyń JUDITA oraz gmina Miastkowo odnieśli sukces, z którego wszyscy powinni się cieszyć, a już najbardziej kierowniczka gminy (czytaj: wójt) Miastkowo. I to właśnie tej osobie powinno najbardziej zależeć, by wokół całej sprawy było jak najwięcej pozytywnych oddźwięków. I tyle.
Członkiniom Koła Gospodyń JUDITA z Miastkowa gratuluję tych wspaniałych sukcesów i życzę koszenia następnych nagród, na chwałę Koła i Gminy.
PS. Artykuł, jaki ukazał się na blogu nijakiego „kamasza” pt. „Męczennice o promocję gminy” jest klasycznym brakiem szacunku dla ludzkiej pracy, na dodatek nafaszerowany brakiem kultury i w swej treści jest głupi. W taki sposób nie rozwiązuje się sporów, to pachnie totalnym ignoranctwem. I po co w tym wszystkim jeszcze robi się na siłę stronę z Proboszcza? No, po co?
Komentarze
Prześlij komentarz