Fakty
Na prośbę Czytelników
TAJEMNICZY KREDYT
Z racji licznych awizacji Czytelników, wracamy do tematu prawdopodobnej manipulacji załącznikami uchwał głosowanych podczas sesji Rady Gminy Śniadowo. Przedstawione poniżej kolejne dwie wersje uchwał uwidaczniają, że do takiego niezgodnego z prawem procederu mogło dojść. Poza tym czterech radnych, z którymi rozmawialiśmy zdecydowanie zapewniają, iż według ich wiedzy nie doszło na sesji do głosowania uchwały, która upoważniałaby wójta do zaciągnięcia kredytu w wysokości 60.000 złotych, a na BIP Urzędu Gminy oraz stronach Urzędu Wojewódzkiego uchwała o tej treści została zamieszczona. Nie ma żadnej wzmianki na temat tego kredytu również w protokołach z posiedzeń komisji i sesji. Wiemy natomiast, że Skarbnik Gminy, p. Ewa Szeląg, próbuje bagatelizować sprawę i tłumaczyć niektórym radnym, że żadnego problemu nie ma. My, w świetle dokumentów oraz rozmów z radnymi, jesteśmy odmiennego zdania.
Proszę zauważyć, że w pokazanym poniżej załączniku nr 5 do projektu uchwały Rady Gminy Śniadowo z dn. 10 grudnia 2007 r. w pozycji „kredyt” widnieje puste „wykreskowane” miejsce, a w pozycji przychód ogółem jest podana kwota 1.006.904 zł.
Natomiast w tej samej uchwale z dn. 10 grudnia 2007 r. podpisanej przez przewodniczącego Rady Gminy Śniadowo Zdzisława Zarembę, upublicznionej na BIP UG i stronie Urzędu Wojewódzkiego, w tym samym załączniku nr 5 w pozycji „kredyt” zamiast pustego miejsca wpisano kwotę 61.293 zł, a w pozycji przychód ogółem jest podana kwota 1.068.197 zł.
Czterech radnych potwierdziło nam, że nigdy zaciągnięcia wykazanego oficjalnie kredytu w wys. 61.293 zł nie głosowali na sesji, co potwierdzają protokoły z posiedzenia komisji budżetu i finansów (w dn. 7 grudnia 2007 r.) oraz sesji odbytej (w dn. 10 grudnia 2007 r.). Bagatelizowanie tej sprawy przez decydentów gminnych, głównie zaś skarbnika p. Ewę Szeląg i przewodniczącego p. Zdzisława Zarembę wydaje się, mówiąc delikatnie, bardzo niepoważne. O wójcie nie wspominamy, bo to laik i chałturnik jest, który sam dla siebie stanowi prawo, idąc widać za przykładem bonzów z peerelu.
TAJEMNICZY KREDYT
Z racji licznych awizacji Czytelników, wracamy do tematu prawdopodobnej manipulacji załącznikami uchwał głosowanych podczas sesji Rady Gminy Śniadowo. Przedstawione poniżej kolejne dwie wersje uchwał uwidaczniają, że do takiego niezgodnego z prawem procederu mogło dojść. Poza tym czterech radnych, z którymi rozmawialiśmy zdecydowanie zapewniają, iż według ich wiedzy nie doszło na sesji do głosowania uchwały, która upoważniałaby wójta do zaciągnięcia kredytu w wysokości 60.000 złotych, a na BIP Urzędu Gminy oraz stronach Urzędu Wojewódzkiego uchwała o tej treści została zamieszczona. Nie ma żadnej wzmianki na temat tego kredytu również w protokołach z posiedzeń komisji i sesji. Wiemy natomiast, że Skarbnik Gminy, p. Ewa Szeląg, próbuje bagatelizować sprawę i tłumaczyć niektórym radnym, że żadnego problemu nie ma. My, w świetle dokumentów oraz rozmów z radnymi, jesteśmy odmiennego zdania.
Proszę zauważyć, że w pokazanym poniżej załączniku nr 5 do projektu uchwały Rady Gminy Śniadowo z dn. 10 grudnia 2007 r. w pozycji „kredyt” widnieje puste „wykreskowane” miejsce, a w pozycji przychód ogółem jest podana kwota 1.006.904 zł.
Natomiast w tej samej uchwale z dn. 10 grudnia 2007 r. podpisanej przez przewodniczącego Rady Gminy Śniadowo Zdzisława Zarembę, upublicznionej na BIP UG i stronie Urzędu Wojewódzkiego, w tym samym załączniku nr 5 w pozycji „kredyt” zamiast pustego miejsca wpisano kwotę 61.293 zł, a w pozycji przychód ogółem jest podana kwota 1.068.197 zł.
Czterech radnych potwierdziło nam, że nigdy zaciągnięcia wykazanego oficjalnie kredytu w wys. 61.293 zł nie głosowali na sesji, co potwierdzają protokoły z posiedzenia komisji budżetu i finansów (w dn. 7 grudnia 2007 r.) oraz sesji odbytej (w dn. 10 grudnia 2007 r.). Bagatelizowanie tej sprawy przez decydentów gminnych, głównie zaś skarbnika p. Ewę Szeląg i przewodniczącego p. Zdzisława Zarembę wydaje się, mówiąc delikatnie, bardzo niepoważne. O wójcie nie wspominamy, bo to laik i chałturnik jest, który sam dla siebie stanowi prawo, idąc widać za przykładem bonzów z peerelu.
Prywatny folwark. Kłopot w tym, że biorą udział w tym wszystkim osoby, które powinny strzec prawa i świecić przykładem. Jeśli z tym kredytem prawda, to za tyłek skarbnika i przewodniczącego. Wójt to własną pięścią się uwali lada dzień.
OdpowiedzUsuńCo do manipulacji uchwałami to ewidentne łamanie prawa i to poważne. Zapewne w tej chwili jest to rozpatrywane przez kompetentne instytucje. Problem był już wielokrotnie sygnalizowany przez, umiejących wyłapywać manipulacje w uchwałach. Część przedstawiono na tym blogu. Kilku radnych nie ma problemu z wnioskami na ten temat a co pozostali ? Czyżby pełne,,zaciemnienie umysłów" ? czy wstyd przed prawdą ? że tak jawnie dają się rolować. Ciekawe czy któryś z tych milczących klakierów potrafi zabrać głos na ten temat. Śmiem wątpić. Taką właśnie mamy władzę ustawodawczą. Zasad funkcjonowania samorzadu uczą się dopiero z bloga, gdyby nie było stowarzyszenia, gazety i bloga zapewne wiedza społeczna na temat kulisów pracy lokalnej "niby" władzy byłaby żadna. Stowarzyszenie, przy takim "zaciemnieniu" wiekszości radnych, wykonuje robotę, która należy do nich i jest ich "zas.......ym" obowiązkiem w stosunku do wyborców. Wybory już za rok, każdego, który będzie miał "chrapkę" na następną kadencję, przetestuje się i rozliczy z poprzedniej. Strary do jakich doprowadził wójt, za waszym przyzwoleniem zostana dokładnie wyliczone. To będzie trudnę panowie, dość błazenady, dość kompromitowania gminy i jej mieszkańców. Już następnym razem się tak nie prześlizgniecie jak dotychczas. Dość kpin i farsy.
OdpowiedzUsuńZdzichu nie idź tą drogą ! Przejdź na stronę uczciwych ludzi. Odzyskasz HONOR !!!
OdpowiedzUsuńPostawa przewodniczącego potwierdza fakt, że Rada Gminy służy panu wójtowi a nie mieszkańcom i pomyślności gminy. Ze strony rady, (w większości ludzi zależnych służbowo od wójta) wójt może liczyć jedynie na następną podwyżkę i przymykanie oka na nieprawidłowości. Przy tej radzie czeka go tylko sielankowa przyszłość, bo białe jest czarne a czarne jest białe. Finał tych rządów będzie przykry dla nas wszystkich.
OdpowiedzUsuńNie należy się spodziewać aby Rada chciała wyciągać jakiekolwiek konsekwencje w stosunku do wójta. Bedą go tłumaczyć jak tylko się długo da gdyż są współodpowiedzialni za to co wójt wyprawia.
OdpowiedzUsuńW naszej gminie, w samorządzie, ug bardzo dużo jest legalnych nieprawidłowości i prawych nielegalności. Wszystko w dobrej wierze i z pełnym namaszczeniem. To nie samorząd, to kabaret.
OdpowiedzUsuńRadni zamiast pełnić rolę kontrolną i nadzorczą nad działaniem wójta, zachowują się jak służba i lokaje u kacyka na pokojach.
OdpowiedzUsuńJeśli z tymi uchwałami jest prawda, to skarbnik, przewodniczący i wójt są kandydatami na ławę oskarżonych.
OdpowiedzUsuńWszyscy którzy bronią owego "Pana " są jemu podobni. Rada gminy to pajace bez honoru. W gó w no się obróciło wszystko co mówili na początku kadencji przed zaprzysiężeniem "Pana". Uważam, że radnymi nie steruje ten "Pan" bo za głupi jest. Oni słuchają kogoś innego. Pytanie kogo?
OdpowiedzUsuńPan Andrzej, Pan Zdzisław i Pani Ewa to "ciekawe" postacie żadnych ideałów tylko kasa.
OdpowiedzUsuńSzanuję autora bloga, głosi prawdę.Takich ludzi jest już mało. Moim skromnym zdaniem jest osobą którą cenię za indywidualizm i trafne opinie, postrzeganie rzeczywistości i poprawną interpretację Dekalogu. Ludzi Jego pokroju szanuję. Nie wstydzę się swoich sympatii. Pozdrawiam Panie Zbyszku.
OdpowiedzUsuńCzytając powyższe komentarze i nie tylko, postaram się króciutko odnieść do przyczyn zaistniałej sytuacji w gminie Śniadowo, posiadam pewną wiedzę na ten temat. Otóż. Tak bywa, że z powodu chorobliwych objawów jak już i samej choroby, przypadkowo i nieświadomie wybranej osoby do czasowego zasiadania na urzędzie, potrafi cierpieć ogromna ilość osób. Infekcja głupoty zaraża błyskawicznie, szczególnie tych słabych, podatnych i naiwnych. Jak wiadomo, patologia rodzi patologię a Śniadowo jest przypadkiem wyjątkowym.To negatywne kuriozum, to szok, to wstyd !!!!!
OdpowiedzUsuńKontynuując niejako tematykę poruszoną wczoraj na blogu odwołuję się do dzisiejszej internetowej publikacji na stronie ( www.gazeta.pl) zamieszczonejwcześniej w gazecie "Polityka" gdzie Rzecznik Praw Obywatelskich wyraźnie sugeruje konieczność przeprowadzanie badań psychiatrycznych osób kandydujących do funkcji publicznych. Uważam, że to pilna konieczność i w trybie natychmiastowym powinno się zacząć od wójtów bo tam występują najczęściej patologiczne skrajności.Zapewne przyczynkiem do podejmowania tego tematu był serial "Ranczo". Po serialowe refleksje na łamach mediów sąalarmujące. Wielu nie przypuszczało, że tak może być w cywilizowanym kraju, uważano to za wymysł scenarzysty i reżysera, niestety wyszło na jaw, że takich wójtów jak serialowy Kozioł jest jeszcze wielu. Powstał więc problem, coś trzeba z tym zrobić. Uważam więc, że pomysł RPO jest bardzo trafny,zacznijmy od badań psychiatrycznych. Lokalnych "Kozłów" w trybie pilnymnależy bezzwłocznie odsuwać od władzy. Dość pośmiewiska.
OdpowiedzUsuń