Fakty, fakty, fakty


To bardzo
POWAŻNA SPRAWA


     Nie z niskich pobudek i złośliwości, czy w formie głosu opozycji lecz z obowiązku dziennikarskiego,  powinności obywatelskiej, troski o finanse i los gminy oraz w poczuciu poprawnie rozumianej demokracji i idei samorządu byliśmy zobowiązani do skierowania poniższego zawiadomienia.


Śniadowo, 3 czerwca 2009 r.

 
Centralne Biuro Śledcze
Wydział dw. z korupcją
KWP w Białymstoku
ul. Sienkiewicza 65, 15-003 Białystok


    W oparciu o zapisy art. 10 ust. 1 Prawo prasowe, jak również w świetle dziennikarskiego obowiązku powiadomienia organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa oraz mając na uwadze, że dysponuję wiarygodnymi wiadomościami i dokumentami świadczącymi o prawdopodobieństwie jego popełnienia, składam niniejszym wniosek o przeprowadzenie postępowania w sprawie noszącej znamiona działań korupcyjnych na szkodę gminy Śniadowo, którego mogli dopuścić się: Skarbnik Gminy, Wójt Gminy i Przewodniczący Rady Gminy.

Zawiadomienie

    Siedzibę redakcji pisma „Okno na Powiat”, której jestem redaktorem naczelnym odwiedzili radni Rady Gminy Śniadowo: (nazwiska do wiadomości redakcji  i organów ścigania). Podczas rozmowy udzielili mi informacji oraz przekazali ksera dokumentów świadczących o możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę gminy, z których wynika, iż w procesie legislacyjnym dotyczącym uchwał o zmianach w budżecie w trakcie roku budżetowego dochodziło do wprowadzania do obiegu prawnego „fałszywych uchwał” poprzez „manipulację” i „fałszowanie” treści załączników, w których zamieszczone są kwotowe informacje zmian.
    Analiza porównawcza dokumentów rodzi przypuszczenie, że w trakcie procesu uchwałodawczego dochodziło do naruszenia obowiązujących przepisów prawa. Zarówno tych określonych na poziomie ustawowym, przede wszystkim ustawy o samorządzie gminnym, jak i miejscowego prawa tzn. Statutu Gminy Śniadowo. Materiał, jaki redakcji przekazali ww. radni świadczy, że radni podczas sesji głosowali zmiany w budżecie zawarowane w załącznikach, które „ktoś” następnie korygował bez zgody rady i dopiero wprowadzał do obiegu prawnego. Z przekazanych redakcji dokumentów wynika, że przynajmniej pięć uchwał wprowadzonych do obiegu prawnego nosi znamiona „sfałszowania” ich załączników, na zmiany których nie wyrazili zgody radni podczas sesji, a które w wielu przypadkach dotyczą znacznych kwot.
    Faktem jest, że specyfika każdego projektu uchwały zmian budżetowych wciągu roku polega na tym, że części tych zmian dokonuje się niezwłocznie, chociażby w celu pozyskania odpowiednich środków pomocowych czy też związanych z zawiadomieniem Ministerstwa Finansów o zmianie subwencji, wpływie dodatkowych środków itd. itp. Wszystkie decyzje zapadają w drodze uchwały rady, w obecności radnych. Często propozycje zmian w projekcie uchwał zgłaszają sami radni w czasie posiedzenia komisji, głownie budżetu i finansów, lub podczas sesji. Z materiału dowodowego w postaci protokołów z komisji budżetu i finansów oraz protokołów z sesji nie wynika, by w przedmiotowych uchwałach o zmianach w budżecie radni zgłaszali jakiekolwiek zmiany. Załączone protokoły świadczą, że również Skarbnik Gminy do przedłożonego radnym projektu nie proponowała żadnych zmian i nie wskazywała, że w jakimkolwiek paragrafie dokonuje się podczas sesji zmian. Tym bardziej rodzi to przesłankę, że dopuszczono się „sfałszowania” treści załączników bez zgody rady tzn. co innego radni głosowali na sesjach, a co innego wprowadzono do obiegu prawnego.
    W świetle powyższego oraz załączonych materiałów wynika, że podczas sesji uchwały były przegłosowywane w wersji projektów, jakie dostarczono radnym przed sesją, bez wniesionych poprawek podczas posiedzeń komisji i samych sesji, a po sesji dokonano ich „sfałszowania” i następnie wprowadzono do obiegu prawnego, co rażąco narusza obowiązujące prawo i rodzi przesłankę działań korupcyjnych grupy osób, która tego „sfałszowania” się dopuściła oraz rażąco podważa ideę samorządu i demokracji w ogóle. Niepokojące jest to tym bardziej, że w załączonych dokumentach zauważa się, iż w wielu przypadkach dotyczy to poważnych kwot.
    Wskazać należy, iż takie „sfałszowanie” uchwał jest nie do wychwycenia przez organy kontrolne takie jak Urząd Wojewódzki czy Regionalna Izba Obrachunkowa, bowiem te instytucje otrzymują treści uchwał podpisane przez przewodniczącego rady w wersji „sfałszowanej” i noszą ostatecznie znamiona legalności. Pozornie więc to rażące naruszenie prawa jest nie do wychwycenia bez analizy projektów uchwał w wersji przekazanej radnym, protokołów z komisji i sesji.
    Zdaniem ww. radnych, którzy odwiedzili redakcję wójt w porozumieniu ze skarbnikiem gminy i przewodniczącym rady dopuszczają się rażącego łamania prawa, a straty gminy mogą iść w setki tysięcy złotych. W świetle analizy dokumentów uważają, że co innego dostają radni do przegłosowywania na sesjach, co innego trafia do oficjalnego obiegu dokumentów, BIP Urzędu Gminy i Urzędu Wojewódzkiego oraz RIO. Podejrzewają, że przed radnymi zatajana jest duża część wydatków, które są rozdysponowywane poza kontrolą radnych gminy. Różnice w tym co głosują, a tym co trafia do obiegu prawnego sięgają niekiedy setek tysięcy złotych.
    Radnych, którzy odwiedzili redakcję i ujawnili dokumenty, zapytałem, dlaczego nie skierowali sprawy do Prokuratury Rejonowej w Łomży? Odpowiedzieli, że nie ufają tej instytucji, bowiem wszystkie sprawy tam kierowane świadczące o różnych nieprawidłowościach w gminie Śniadowo, których dopuszcza się wójt są nagminnie umarzane. W związku z tym uważali, że pozostało im jedynie zwrócić się o pomoc do lokalnej prasy. Powiedzieli, że doświadczeni wcześniejszymi przypadkami stronniczości radnych, nie informując ich, sprawdzili, że posiadają  w domach komplety materiałów, w tym projektów uchwał, jakie otrzymywali przed sesją, pokrywający się z materiałem jaki posiada radny (nazwisko do wiadomości redakcji i organów ścigania). Takie dokumenty posiadają m.in. radni: (nazwiska do wiadomości redakcji i organów ścigania).

(...)
    W świetle powyższego wnoszę o przeprowadzenie postępowania w sprawie noszącej znamiona rażącego łamania prawa oraz działań korupcyjnych na szkodę gminy Śniadowo.

Redaktor Naczelny
„Okno na Powiat”
Zbigniew Dulewicz



Załączniki:

1. Uchwała nr IV/16/06 z dn. 29.12.2006 r. w sprawie zmian w budżecie gminy na 2006 r. na BIP;
- projekt uchwały – faktycznie głosowanej w dn. 29.12.2006 r.;
- protokół nr 2/06 z dn. 28.12.2006 r. komisji budżetu i finansów;
- protokół nr 3/06 z dn. 29.12.2006 r. komisji budżetu i finansów;
- protokół z sesji z dn. 29.12.2006 r.
2. Uchwała nr XI/63/07 z dn. 28.09.2007 r. w sprawie zmian w budżecie gminy na 2007 r. na BIP;
- projekt uchwały – faktycznie głosowanej w dn. 28.09.2007 r.;
- protokół nr 10/07 z dn. 27.09.2007 r. komisji budżetu i finansów;
- protokół z sesji z dn. 28.09.2007 r.
3. Uchwała nr XIII/68/07 z dn. 10.12.2007 r. w sprawie zmian w budżecie na 2007 r. na BIP;
- projekt uchwały – faktycznie głosowanej w dn. 10.12.2007 r.;
- protokół nr 12/07 z dn. 07.12.2007 r. komisji budżetu i finansów;
- protokół z sesji z dn. 10.12.2007 r.
4. Uchwała nr XIV/79/07 z dn. 28.12.2007 r. w sprawie zmian w budżecie gminy na 2007 r. na BIP;
- projekt uchwały – faktycznie głosowanej w dn. 28.12.2007 r.
- protokół nr 13/07 z dn. 28.12.2007 r. komisji budżetu i finansów;
- protokół z sesji z dn. 28.12.2007 r.
5. Uchwała nr XV/88/08 z dn. 10.02.2008 r. w sprawie zmian w budżecie gminy na 2008 r. na BIP;
- projekt uchwały – faktycznie głosowanej w dn. 19.02.2008 r.
- protokół nr 14/08 z dn. 18.02.2008 r. komisji budżetu i finansów;
- protokół z sesji z dn. 19.02.2008 r.

Powiadomiono jednocześnie:

-     Delegatura ABW w Białymstoku, ul. Żurawia 69, 15-535 Białystok.
-     Julia Pitera Sekretarz Stanu, Kancelaria Prezesa rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa.



     Podaję przykład jednego ze „zmanipulowanych” załączników do uchwały, w tym przypadku uchwały nr XIV/79/07 z dn. 28.12.2007 r.
     Poniżej treść załącznika do uchwały o zmianach w budżecie jaką głosowali radni w dn. 28 grudnia 2007 r.
 

     Poniżej treść „zmanipulowanego” załącznika uchwały z dn. 28 grudnia 2007 r. jaki został opublikowany na stronach BIP Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Gminy Śniadowo.




     Z powyższego wynika, że najprawdopodobniej w przedstawionym przypadku radni nie mieli wpływu na rozdysponowanie poważnej kwoty. Proszę spojrzeć na rubryki "Plan po zmianach". W wersji głosowanej przez radnych w rubryce "paragraf" jest łączna kwota 3.098.067 zł, a w wersji na BIP UW w Białymstoku w rubryce "paragraf" łączna kwota wynosi 3.364.541 zł. Różnica zatem wynosi aż 266.474 zł.
     Podałem tylko przykład, gdyż materiał dokumentacyjny jest zbyt obszerny do przedstawienia na blogu. Dodam dla ścisłości, że w pozostałych ww. uchwałach (razem pięciu) również dokonano zmian w załącznikach najprawdopodobniej bez zgody radnych, opiewających na poważne kwoty oraz m.in. zaciągnięto kredyt (60.000 zł), co również nie było ujęte w załącznikach przedstawionych do głosowania radnym. Przejrzeliśmy (i skopiowaliśmy z BIP) protokoły z posiedzeń komisji budżetu i finansów oraz protokoły z sesji i okazuje się, że ani radni ani skarbnik gminy nie wnosili poprawek do przedstawionych radnym na sesję projektów ww. uchwał. Wynika z tego, że radni nie mają pełnej kontroli i decyzyjności nad wydawanymi kwotami z budżetu gminy, które wg naszych obliczeń opiewają łącznie na kilkaset tysięcy złotych.
     Nasza rola z prawnego obowiązku na tym się kończy, reszta należy do kompetentnych organów zajmujących tego typu sprawami.

Komentarze

  1. praw_nik@vp.pl23 czerwca 2009 00:32

    Włosy się jeżą na głowie, to już nie drobne potknięcia, to zakrawa na aferę w działaniu samorządu na skalę krajową. To było do przewidzenia, że tak sie zakończy a radnym może teraz otworzą się oczy jak byli rolowani. Nie są bez winy, bo to co uchwalają powinni czytać i sprawdzać realizację. Sygnały na ten temat słyszałem od jednego z radnych już wiele miesięcy temu.Wiadomo, że za kadencji obecnego wójta w urzedzie powstał bajzel, ale nie przypuszczano, że na taką skalę i to przy świadomych działaniach bo inaczej tego nie można komentować. Tego się nie da już zamieść pod dywan. Dokładny "kipisz" w finansach i urzędowych dokumentach może ujawnić jeszcze bardzo, bardzo wiele nieczystych działań władzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. kapselek02@op.pl23 czerwca 2009 01:00

    Kta za tym stoi ? jeżeli organy ścigania to potwierdzą, nie chciałbym się znaleźć w skórze winowajców. Afera jak cholera a wójt wisi na włosku, mandat przez Wojewodę wygaszony, sąd to potwierdził i co dalej ? Jak długo Śniadowo i gmina mogą to znosić ?

    OdpowiedzUsuń
  3. urzedniczka_ug@op.pl23 czerwca 2009 02:17

    Dobrze znam przewodniczącego rady. Jeśli to prawda z tymi zmianami w załącznikach bez zgody radnych, to przewodniczący rady nie miał z tym niecnym procederem nic wspólnego. Podsunęli mu uchwały do podpisu i on nieświadomie je podpisywał. Przecież przed podpisem nie będzie na nowo wszystkich cyferek w tabelkach zliczał. Wcale się nie dziwię, przecież musi ufać tym co uchwały do podpisu szykują. Jeśli okaże się prawdą ten "szfindel" z załącznikami to uważam, że przewodniczącego wykorzystano. Nie wierzę że brał udział w tym kombinowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. aleja_ja@vp.pl23 czerwca 2009 02:40

    Patrząc na bierność radnych nie jestem wcale zdziwiony, że mogło dojść do takich kombinacji. Od dawna wójt traktuje gminę jak prywatny folwark. Musi mieć dużo na sumieniu bo na jednej z komisji krzyczał do członka komisji rewizyjnej "wy mi tu rachunków nie będziecie sprawdzać". Wójt mydli oczy i zastawia się swoją pobożnością, zrobi festyn, coś obieca i karawana jedzie dalej. Panowie radni to wszystko co ten nieudacznik wyczynia przechodzi ludzkie pojęcie. Czas pójść po rozum do głowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. rolnick@poczta.onet.pl23 czerwca 2009 02:44

    Wcale to nie jest takie pewne czy przewodniczący nie maczał w tym palców.Jeszcze do końca nie zakończono sprawy o pomówienie i należy pamietać o roli przewodniczacego przy pisaniu protokółu z pamiętnej sesji.Po zakończeniu sprawy przeciwko wójtowi, przewodniczacy i nie tylko, możezostać pociągnięci do odpowiedzialności. To nie jest sprawa ostatecznie zamknięta. Więc nie należy ferować takiej opinii o jego niewiedzy w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Autor bloga ma rację. Sprawa jest bardzo poważna. Gdyby okazało się to prawdą, to być może mamy do czynienia ze złodziejami jakich gmina nigdy nie widziała. Co do przewodniczącego również byłbym rozważny w jego ocenie. Wcześniejsze różne sprawy i te obecnie potwierdzają, że mamy do czynienia z perfidnymi kłamcami. Jedni kłamią za srebrniki, inni dla władzy, a jeszcze inni ze strachu przed utratą pracy. Pora aby zrobić porządek. Za dużo tych różnych machinacji. Znając wójta on powie, że to wina radnych, całą winą ich obarczy, bo to kombinator i nieuczciwy człowiek. Nie współczuję skarbnikowi, bo z tego wynika, że wszystko świadomie robi pod dyktando tego skorumpowanego człowieka. Jak on zagra tak ona tańczy, wstydu kobita nie ma. Za głupotę wójta zapłacą wszyscy mieszkańcy no i oczywiście radni wciąż bezradni.

    OdpowiedzUsuń
  7. mieszkankagminy@vp.pl23 czerwca 2009 03:11

    Czytam i rozbolała mnie strasznie głowa. Czemu ten głupiec jeszcze nami rządzi? Radni nie macie litości nad nami i gminą. Czemu na to pozwalacie, on rozwali gminę i kto to później poskłada. Nie pozostało nam nic innego jak błagać Proboszcza naszego kochanego aby nas wspomógł w zakończeniu tego pośmiewiska. Tylko już nie ma z czego się śmiać bo ruinę widać i upodlenie ludzi. Ksiądz Proboszcz i Panowie Radni powinni wspólnie obronić nas przed ekonomiczną i moralną zagładą. Tak dalej być nie może. Ja sama osobiście namawiam koleżanki byśmy delegacją pojechali do Kurii i Wojewody aby głupca odsunęli od władzy. Brońmy się przed ruiną, przetrzyjcie oczy.

    OdpowiedzUsuń
  8. urzedniczka_ug@op.pl23 czerwca 2009 03:25

    Masz rację Mieszkankagminy. Ksiądz Proboszcz nie powinien się bezpośrednio angażować w sprawy samorządu i wielu innych spraw. Ale sytuacja w urosła do tego, że jednak powinien wspólnie z radnymi pomóc uporządkować sprawy w gminie. Wójt czego się nie dotknie to wszystko spartoli. Na dodatek przepłaci. Trzeba ratować gminę przed bankructwem. Ksiądz Proboszcz i radni są w stanie w tej sprawie dużo pomóc. A że głupiec nami rządzi to wiadomo od dawna. Marnuje setki tysiące złotych, marnuje porządnych ludzi, marnuje wizerunek gminy na zewnątrz. Całe województwo z nas się śmieje, dotacji nie chcą dawać wiedząc, że ten ignorant je zmarnuje. Popatrzcie co z Orlikiem zrobił. Dłużej nie można tego tolerować. Każdy dobrze wie, że Ksiądz Proboszcz i radni mogą i powinni zakończyć ten upokarzający nas wszystkich spektakl. Inaczej przez lata będzie odbudowywać ten bałagan spowodowany przez chorego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  9. no coz .Kieys musialo sie to stac.Teraz chyba wszyscy juz poznali prawziwe oblicze naszej wlazy samorzaowej. Dzieki Panu Zbyszkowi zlodziejstwo sie konczy.Zbyt duzo ludzi to juz ostrzega.Mysle ze sprawiedliwosci stanie sie zadosc.

    OdpowiedzUsuń
  10. rozalina@autograf.pl23 czerwca 2009 08:22

    To czego dzisiaj się dowiedzieliśmy przekracza wszelkie normy natury prawnej normy wzajemnych relacji miedzyludzkich oraz podstawowe zasadysamorzadności oczywiście tej właściwie rozumianej samorzadności, której w Śniadowie nie ma.Wniosek nasuwa się bardzo prosty, krach nastąpił po wyborze obecnego wójta, który już wielokrotnie dał świadectwo, że na to stanowisko się nie nadaje. Ten błąd wyborczy Śniadowo będzie odczuwać przez wiele lat. Niedostrzeganie niebezpieczeństwa jakie grozi gminie administrowanej przez ograniczonego człowieka doprowadzi tylko do większego dołka i upadku.Wizja odejścia i strach przed byciem nikim przyczyni się u tego skompromitowanego człowieka do jeszcze bardziej skrajnych posunięć z nieobliczalnymi skutkami dla gminy i wielu osób, które się w porę nie zorientują jakie niebezpieczeństwo może im grozić. W Śniadowie dzieją się rzeczy niepojęte lecz niestety prawdziwe. Rozalina

    OdpowiedzUsuń
  11. major13@autograf.pl1 lipca 2009 16:21

    Ciekawi mnie czy CBŚ zajęło się tym porażającym donosem ? Może lepiej donieść do CBA. A tak na marginesie szkoda,że poprzednik obecnego Wójta nie miał takiej zażartej opozycji.

    OdpowiedzUsuń
  12. wyborca1@vp.pl2 lipca 2009 02:50

    Odpowiedź dla majora jest prosta: nie ma ludzi idealnych, wszyscy popełniamy błędy, ale to co wyczynia obecny naczelnik to już nie mieści sięw żadnych normach zdrowego rozsądku. Dlatego zbudował sobie i nadal buduje opozycję, opozycję, która podeszła do tego w sposób profesjonalny i bezpardonowo odsłania poważne, jak idrobne wpadki, których władza dostarcza opozycji wręcz lawinowo.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie