Fakty

BEZ CENZURY

W tygodniku „Kontakty” (nr 19 z dn. 19 maja 2009 r.) ukazał się list nauczycieli z Zespołu Szkolno – Przedszkolnego ze Śniadowa, który – jak z treści wynika – był odpowiedzią na wypowiedź prezesa Zarządu Okręgu Podlaskiego ZNP w Białymstoku Iraidy Tarasiewicz. Temat tego listu, do którego pełnej wersji dotarłem, podjąłem z dwóch powodów.
Po pierwsze redakcja tygodnika „Kontakty” dokonała dwóch „dziwnych” skrótów w treści listu. Po drugie kilka nazwisk widniejących w podpisie listu wydrukowano z błędami. Poniżej przedstawiam pełną wersję listu oraz poprawnie podaję nazwiska jego autorów.


                  „W tygodniku KONTAKTY z dn. 26.04.2009 r. w publikacji „Powrót do tematu Pała z kartkówki” na temat sytuacji w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Śniadowie wypowiada się prezes Zarządu Okręgu Podlaskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego w Białymstoku Iraida Tarasiewicz. Po zapoznaniu się z treścią wypowiedzi, odnosimy wrażenie, że Pani Prezes nie zapoznała się z zarzutami, jakie postawiliśmy we wniosku o odwołanie Małgorzaty Gruszczyńskiej ze stanowiska dyrektora wymienionej placówki oświatowej w Śniadowie. To prawda, jesteśmy ludźmi wykształconymi, ale prawdą jest również, że w życiu nie widzieliśmy, aby przedstawiciel ZNP wykazał się taką stronniczością i bardzo poważny problem w szkole nazywał wyolbrzymianiem drobiazgów. Świadczy to, że albo Pani Prezes nie zapoznała się wnikliwie z postawionymi przez nas zarzutami, albo z niewiadomych nam powodów poddała je błędnej ocenie. My nie czynimy zarzutu dyrektorce o brak doświadczenia, co podnosi Pani Prezes, ale konkretnie przedstawiamy w swoim wniosku zachowania, które w normalnej szkole nie powinny mieć nigdy miejsca i praktycznie dyskwalifikują osobę dyrektora z możliwości dalszego pełnienia tak odpowiedzialnego stanowiska. Zgadzamy się z Panią Prezes, że Wójt i Kuratorium powinny problem rozwiązać dla dobra dzieci. Jednakże fakty jednoznacznie wskazują, że od chwili złożenia przez nas wniosku z uzasadnieniem przedstawiciele tych instytucji nie zrobili nic w kierunku rozwiązania problemu. Natomiast bezustannie prowadzone są działania, które nie spełniają procedur przewidzianych ustawami i próbuje się problem bagatelizować, mimo, że wniosek złożyło ok. 70 procent członków Rady Pedagogicznej.
Pani Prezes ZNP z Białegostoku przedstawiając sprawę pogotowia strajkowego, bardzo wybiórczo traktuje ustawę. Ogłoszone przez nas pogotowie strajkowe było wypadkową dotychczasowych biernych działań instytucji, których obowiązkiem jest tak poważny spór rozwiązać. Ogłaszając pogotowie strajkowe spełniliśmy wszystkie warunki określone ustawą. Zgodnie z nałożonym ustawą terminem powiadomiliśmy wszystkie kompetentne instytucje o terminie planowanej akcji, w tym: Dyrektora ZS-P w Śniadowie, Wójta, Kuratorium, ZNP, ZZ Solidarność, Kuratorium, Wojewodę a także Ministerstwo Edukacji Narodowej. Reprezentant żadnej z ww. instytucji przed dniem ogłoszonego pogotowia strajkowego nie podjął z nami rozmów o przedmiocie sporu, co cytowana przez Panią Prezes ustawa wyraźnie określa i wręcz nakazuje. W świetle ustawy ogłoszone przez nas pogotowie strajkowe wyczerpywało nałożone na nas obowiązki. Szukanie powodów do podważenia legalności zorganizowanej przez nas akcji nie ma uzasadnienia w ustawie, jest nieuprawnione i jest dla nas ze wszech miar krzywdzące.
Czemu dopiero po fakcie Pani Prezes proponuje mediatora, to przeczy cytowanej ustawie, która jasno określa procedury w takich sporach. Na dodatek Pani Prezes mówi o braku woli. Jeśli to dotyczy nas, to jak Pani to sprawdziła? Jednocześnie określa to Pani „wolą pojednania”, co jest zadziwiające i z góry wyrokujące o sposobie rozwiązanie konfliktu.
    Na koniec cytat wypowiedzi Pani Prezes z ww. publikacji: „Nauczyciele nie chcą się podporządkować wymaganiom nowej dyrektor, która wiele lat była jedną z nich”. Oczywiście, że nie chcemy, bo to nie są wymagania oparte na zdrowych normach współżycia społecznego lecz celowe, systematyczne działania naruszające naszą godność i wynikające z zupełnego braku kultury współżycia w danej grupie zawodowej, współżycia społecznego w ogóle. Odsyłamy Panią Prezes do zarzutów, które przedstawiliśmy bardzo szczegółowo w załączniku do wniosku oraz wszystkich dokumentów w sprawie o odwołanie Małgorzaty Gruszczyńskiej ze stanowiska dyrektora. Ponowna wnikliwa ich analiza być może uświadomi nie tylko Pani Prezes komu brak woli, kultury współżycia i kto lekceważy wszystkie procedury oraz nas nauczycieli.

Z poważaniem:

Agata Gaicka – Sagało, Anna Kulesza, Zofia Krystyna Ulińska, Paweł Sadowski, Elżbieta Skubich, Monika Łuba, Joanna Maria Wysocka, B. Tomaszewska-Osowiecka, Anna Brulińska, Katarzyna Tomasiewicz, Małgorzata Alachamowicz, Renata Zabielska, Arleta Katarzyna Chojnowska, Hanna Kupis, Agnieszka Truszkowska, Bożena Berlińska, Barbara Strzeszewska Bożena Teresa Zaręba, Agnieszka Zaleska, Wiesława Jolanta Lubak, Joanna Czenstkowska, Dariusz Olszewski.
Śniadowo, dn. 27 kwietnia 2009 r.”

PS. Dla przypomnienia ustawa Prawo prasowe,
art. 32 pkt. 6. : „W tekście nadesłanego sprostowania lub odpowiedzi nie wolno bez zgody wnioskodawcy dokonać skrótów ani innych zmian, które by osłabiały jego znaczenie lub zniekształcały intencję autora sprostowania;".


Komentarze

  1. lajna@onet.eu9 maja 2009 14:23

    Szanowny Panie Redaktorze! Odnoszę wrażenie, iż wszelkie nasze działania są "tłuczeniem głową w mur". W każdym normalnym państwie demokratycznym dawno już mogło być po sprawie, ale nie w Śniadowie... Jak daleko sięgają ręce pani dyrektor??? Nie pomagają nam związki zawodowe, kuratorium i ministerstwo... Ja juz mam dość!!! Panie Redaktorze, pomocy, bo albo ja... albo ona. Sprawa jest już na ostrzu noża. Przestaję rozumieć rodziców uczniów, którzy godzą się na intrygi pani Gruszczyńskiej, wiem, że jesteście zastraszeni, ale to Wy tak naprawdę możecie rozwiązać ten konflikt. Ona jest cholernie twarda, proszę Was, Wy też tacy bądźcie!!! My, nauczyciele już mamy dość!!! Liczyliśmy na Was jak Wy liczycie na nas. Pomóżcie, bo cierpią Wasze dzieci!!! Naprawdę jest dużo gorzej, niż to wygląda na pierwszy rzut oka. Prawo jest za Wami i za nami. Nuczyciele w-f wytrwajcie... Pozdro...

    OdpowiedzUsuń
  2. belfer20@op.pl10 maja 2009 03:31

    Wypowiedź Pani Prezes ZNP z Białegostoku to kompletna żenada , kpiny z powagi sprawy. Wydawać by się mogło, że placówka ZNP mieści się w koratorium w Białymstoku i wspólnie opracowują stanowisko w przedmiotowej sprawie. Taki zwiazkowiec, to wypaczenie roli tej organizacji, przypadkowa osoba, bez dozy realizmu.Rzeczywistość obnaża ludzkie ułomności a może i zaszłości, gdzie dostrzec można ideologiczne przesłanki z minionej epoki, skompromitowanego całkowicie w tamtych latach CRZZ i ZNP. Ciepła i dobrze opłacana posadka a problemy nauczycieli niech się same rozwiązują. Klasyczny przykład prowincjonalnej znieczulicy władz, bo prawo i przepisy sa dopracowanej, ale przypadkowi ludzie, powołani do ich realizacji, kompletnie sie do tego nie kwalifikują. Słuszność działań nauczycieli z ZSP w Śniadowie nie podlega wątpliwości, całkowicie Was wspieram i solidatyzuje się z Wami. Wygracie batalię, nie może być inaczej

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie