Fakty
Obłędny fantasta
a radni MUREM ZA
Przedstawiamy chybione dokumentacje, które w ostatnich dwóch latach budżet gminy Śniadowo kosztowały krocie, a nie doczekały się realizacji. Dramat w tym, że wszystkie z nich póki co dotyczą inwestycji na etapie obiecanek, czym od ponad dwóch lat wójt karmi naiwną część radnych i społeczność gminy też jak najbardziej.
Poczytajcie, lista jest dość spora a kasa przeogromna.
1. Dokumentacja na budowę GOK i modernizację budynku komunalnego (odebrana, ale ponoć nie jest kompletna) – ok. 75.000 zł.
2. Dokumentacja na drogi powiatowe, których gmina nie jest właścicielem. Łącznie jest tego prawie 5,5 km z czego realizuje się jedynie ok. 1,2 km – ok. 75.000 zł.
3. Dokumentacja na drogi gminne, łącznie 7,5 km a realizuje się ok. 200 m – ok. 85.000 zł.
4. Audyt energetyczny i inwentaryzacja GOK, SP w Uśniku, Szkoła w Śniadowie oraz remiz w celu termomodernizacji – ok. 23.000 zł.
5. Aktualizacja przedmiarów i kosztorysów inwestorskich na budowę sieci wodociągowej Uśnik Kol. i Dębowo Kol. oraz tranzyt sieci wodociągowej z m. Młynik do Szczepankowa – ok. 5.000 zł.
6. Aktualizacja przedmiarów i kosztorysów na łącznik szkoły z salą gimnastyczną w Szczepankowie – ok. 10.000 zł.
7. Dokumentacja na ul. Ostrołęcką, która (termin wykonania upłynął w lutym br.) miała być dołączona do wniosku o dofinansowanie odnowy wsi – ok. 20.000 zł.
8. Wtórniki pod drogi powiatowe nie będące własnością gminy – 9.000 zł.
9. Koncepcja na odnowę targowicy – ok. 1.500 zł.
10. Koncepcja boiska wielofunkcyjnego + lodowisko przy „strudze” w Śniadowie – 8.000 zł.
11. Koncepcja zagospodarowania terenu rekreacyjno – sportowego + kawiarenka + plac zabaw dla dzieci „za mleczarnią” w Śniadowie – brak danych (?).
Niespełnione pomysły i obiecanki wójta kosztowały budżet gminy ok. 311.000 złotych. Mieszkańcy gminy Śniadowo są wystarczająco zorientowani w potrzebach infrastrukturalnych gminy, że nie trzeba nikomu podpowiadać, co za tę kasę można było ewentualnie dla dobra ogółu wykonać, jeszcze lepiej na pewno orientują się w tym radni, którzy jako ciało uchwałodawcze odpowiadają za strategię rozwoju gminy. Do tej kwoty dodajmy gigantyczny wzrost wydatków na administrację i wyjdzie nam ni mniej ni więcej a kwota znacznie przekraczająca 1.500.000 złotych, co przy rocznym budżecie, jakim gmina dysponuje jest kwotą zawrotną. Te ponad półtorej miliona złotych praktycznie skonsumowano, wydano bezproduktywnie, nie powstał za te pieniądze żaden majątek trwały. Obecnie planuje się nadal, ale pozostały już tylko kredyty.
a radni MUREM ZA
Przedstawiamy chybione dokumentacje, które w ostatnich dwóch latach budżet gminy Śniadowo kosztowały krocie, a nie doczekały się realizacji. Dramat w tym, że wszystkie z nich póki co dotyczą inwestycji na etapie obiecanek, czym od ponad dwóch lat wójt karmi naiwną część radnych i społeczność gminy też jak najbardziej.
Poczytajcie, lista jest dość spora a kasa przeogromna.
1. Dokumentacja na budowę GOK i modernizację budynku komunalnego (odebrana, ale ponoć nie jest kompletna) – ok. 75.000 zł.
2. Dokumentacja na drogi powiatowe, których gmina nie jest właścicielem. Łącznie jest tego prawie 5,5 km z czego realizuje się jedynie ok. 1,2 km – ok. 75.000 zł.
3. Dokumentacja na drogi gminne, łącznie 7,5 km a realizuje się ok. 200 m – ok. 85.000 zł.
4. Audyt energetyczny i inwentaryzacja GOK, SP w Uśniku, Szkoła w Śniadowie oraz remiz w celu termomodernizacji – ok. 23.000 zł.
5. Aktualizacja przedmiarów i kosztorysów inwestorskich na budowę sieci wodociągowej Uśnik Kol. i Dębowo Kol. oraz tranzyt sieci wodociągowej z m. Młynik do Szczepankowa – ok. 5.000 zł.
6. Aktualizacja przedmiarów i kosztorysów na łącznik szkoły z salą gimnastyczną w Szczepankowie – ok. 10.000 zł.
7. Dokumentacja na ul. Ostrołęcką, która (termin wykonania upłynął w lutym br.) miała być dołączona do wniosku o dofinansowanie odnowy wsi – ok. 20.000 zł.
8. Wtórniki pod drogi powiatowe nie będące własnością gminy – 9.000 zł.
9. Koncepcja na odnowę targowicy – ok. 1.500 zł.
10. Koncepcja boiska wielofunkcyjnego + lodowisko przy „strudze” w Śniadowie – 8.000 zł.
11. Koncepcja zagospodarowania terenu rekreacyjno – sportowego + kawiarenka + plac zabaw dla dzieci „za mleczarnią” w Śniadowie – brak danych (?).
Niespełnione pomysły i obiecanki wójta kosztowały budżet gminy ok. 311.000 złotych. Mieszkańcy gminy Śniadowo są wystarczająco zorientowani w potrzebach infrastrukturalnych gminy, że nie trzeba nikomu podpowiadać, co za tę kasę można było ewentualnie dla dobra ogółu wykonać, jeszcze lepiej na pewno orientują się w tym radni, którzy jako ciało uchwałodawcze odpowiadają za strategię rozwoju gminy. Do tej kwoty dodajmy gigantyczny wzrost wydatków na administrację i wyjdzie nam ni mniej ni więcej a kwota znacznie przekraczająca 1.500.000 złotych, co przy rocznym budżecie, jakim gmina dysponuje jest kwotą zawrotną. Te ponad półtorej miliona złotych praktycznie skonsumowano, wydano bezproduktywnie, nie powstał za te pieniądze żaden majątek trwały. Obecnie planuje się nadal, ale pozostały już tylko kredyty.
Podane przykłady oraz wiele innych decyzji wójta świadczą o ogromnej niegospodarności i braku strategii rozwoju. Przed Gminą Śniadowo rysuje się niezbyt ciekawa przyszłość, jeśli ten człowiek nadal będzie sprawował tę funkcję. Radnym, odpowiedzialnym urzędnikom i mieszkańcom powinno zależeć na szybkim zdymisjonowaniu tego ignoranta i szkodnika. Gminy w takiej trudnej sytuacji nie stać na życie na kredyt. Nieprzemyślane zjadanie budżetowych pieniędzy zakończy się katastrofą finansową. Poprzez takie bałaganiarskie rządzenie i próbie obrony władzy na siłę pewne kręgi staczają się również moralnie. Mamy więc do czynienia ze złem podwójnym, z których każde jest równie niebezpieczne. Jeśli taki kierunek, obrany przez wójta i jego popleczników przed dwoma laty, tolerowany jest przez niektóre partie polityczne dla jedynie im znanych celów, które na pewno mają świadomość zła dziejącego się w Gminie Śniadowo, to tym bardziej należy ubolewać. Dopóki nasi reprezentanci w Radzie Gminy nie zrozumieją roli samorządu, będziemy z miesiąca na miesiąc popadać w ruinę. Przy określonym budżecie na dany rok, niełatwo będzie nam odbudować powiększające się zapóźnienia w stosunku do innych gmin. Radni, Skarbnik Gminy i Sekretarz Gminy są w stanie ten stan rzeczy odmienić. Dlaczego nie chcą? Nie mieszkańcy lecz Oni powinni odpowiedzieć na to pytanie.
OdpowiedzUsuńTo proste jak konstrukcja cepa. Ci, którzy mogą przyczynić sie do zahamowania degradacji finansów gminy, tego nie zrobią, bo sami doją, ile sie da i są na garnoszku wójta. On płaci, bo broni stołka, oni biorą, bo dla takich pieniądze nie śmierdzą, oby jak najwięcej. Tacy w d.... maja publiczne pieniądze. Cicho siedzą, bo jest im tak dobrze, za kasę upodlą się jeszcze bardziej. Boją się upadku wójta,a agonia już trwa. Kiepscy analitycy, bez perspektyw i przemyśleń na przyszłość To proste jak konstrukcja cepa.
OdpowiedzUsuńWobec tego co czytam nie mogę zrozumieć postawy skarbnika gminy. Może ta osoba nie umie liczyć publicznych pieniędzy tylko swoje?
OdpowiedzUsuń