Fakty i opinie

TAK dla Orlika
Dla manipulacji stanowcze NIE


Wójt Andrzej Zaremba w imieniu Gminy Śniadowo w dniu 23 września 2008 r. podpisał z Wykonawcą umowę nr WSG.2222-1/15/08, której przedmiotem było wykonanie boisk sportowych w ramach budowy kompleksu „Moje Boisko – Orlik 2012” w Śniadowie przy ul. Kolejowej, zgodnie z wymogami określonymi przez Zamawiającego. Szczegółowy zakres robót opisany został w dokumentacji projektowej, specyfikacjach technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych.
W § 1 ww. umowy w pkt. 3 zapisano: „Wykonawca zobowiązuje się do wykonania przedmiotu umowy zgodnie z dokumentacją projektową, zasadami wiedzy technicznej i sztuki budowlanej, obowiązującymi przepisami i polskimi normami oraz oddania przedmiotu niniejszej umowy Zamawiającemu w terminie w niej uzgodnionym.”. W § 2 w pkt. 2 zapisano: „Termin zakończenia robót będących przedmiotem umowy nastąpi nie później niż 3 miesiące licząc od daty podpisania umowy tj. 23 grudnia 2008 r.”.
Te dwa cytowane zapisy są bardzo jasne. Czemu więc wyprodukowano plik dokumentów, które już jasnymi w świetle powyższego oraz prawa nie są? To jest zagadka, którą powinny rozwikłać kompetentne instytucje, do których komplet (plus dodatki) dokumentów skierowaliśmy.

Zacznijmy od kuriozalnego dokumentu, powstałego rzekomo w dniu datowania, choć w świetle powstałych później dokumentów może to wcale nie być pewne. Przedstawiamy ksero pisma, które wcześniej publikowaliśmy, a które wójt, jak wyraźnie widnieje na tym papierze, wysmarował sam do siebie. Przedstawiamy dokument w wersji, który trafił (sprawdziliśmy!) do dwóch ze znanych nam instytucji (rządowej i samorządowej) w województwie podlaskim.

   

Powyższe pismo przesuwa termin odbioru robót na dzień 15.04.2009 r. Kiedy rzeczywiście powstał, nie jesteśmy w stanie określić, choć pewne informacje na ten temat posiadamy.
Najpewniej na podstawie tej prośby wójta do wójta powstaje w dn. 12.12.2008 r. Aneks nr 1/08, w którym Wykonawca dostaje zgodę od Zamawiającego na przesunięcie terminu odbioru na 15.04.2009 r.

  

Jakie zaistniały okoliczności, zmiany „pogodowe” i przyspieszenie iście kosmiczne, że w trzy dni później, w dn. 15.12.2008 r., Wykonawca o godz. 13.34 faksuje pismo poniższej treści i informuje (uprzejmie), iż zgłasza gotowość do końcowego odbioru robót.

  

Dnia następnego, dn. 16.12.2008 r., wójt wyraża wolę przyjęcia propozycji, ale informuje (uprzejmie), że brak jest dokumentów umożliwiających podjęcie czynności odbiorczych i je w trzech punktach wylicza.

 
Dwa dni później, dn. 18.12.2008 r. o godz. 9.58 nadchodzi faks z informacją, że Wykonawca zgromadził wymaganą dokumentację powykonawczą i prosi o wyznaczenie terminu odbioru robót na dzień 23.12.2008 r. czyli na dzień zawarty w umowie głównej.

 

Wójt w tym samym dniu, dn. 18.12.2008 r., śle stosowne pismo i przystaje na propozycję Wykonawcy lecz przyspiesza o jeden dzień termin odbioru końcowego i wyznacza go na 22 grudnia 2008 r. na godz. 14.00.

  

22 grudnia 2008 r. powstaje sensacyjna naszym zdaniem (w świetle gotowości zakończenia robot) „notatka służbowa” dotycząca uzgodnień w zakresie wyposażenia zaplecza socjalno – sanitarnego na terenie powstałego kompleksu „Orlik 2012”.

 
Sprawa cichnie do dn. 15.04.2009 r., a więc na 3,5 miesiąca, do dnia, kiedy powołana przez wójta komisja stanęła do odbioru końcowego obiektu sportowego w Śniadowie. Komisja była liczna, bo 12 osobowa (patrz poniżej).

 
Podczas kontroli powstają wnioski i zastrzeżenia, czego dowodem jest poniższy Załącznik nr 1. Wykonawca podejmuje się usunąć zastrzeżenia do dn. 24.04.2009 r. Rodzi się pytanie, co robiono przez 3,5 miesiąca, że komisja wysunęła poniższe wnioski i zastrzeżenia?

 

Komisja postanawia sporządzić protokół i zapisać w nim: „Dokonano odbioru warunkowego”.
To właśnie w dn. 15.04.2009 r. dokonano pomiaru boisk i wykryto, że boisko wielofunkcyjne do piłki siatkowej i koszykowej zamiast mieć 613,1m kw. ma 546m kw. a więc stwierdzono brak 67m kw. (koszt brakujących metrów to ok. 34.000 zł), czego niestety z powodów nam nieznanych w protokole nie ujęto.

   

Niestety, nie mieliśmy możliwości oficjalnego sprawdzenia, kiedy dokonano płatności za wykonanie inwestycji, nieoficjalnie wiemy, że dokonano tego grubo przed odbiorem końcowym. Według posiadanych informacji wiemy, że na dzień odbioru Wykonawca nie otrzymał „końcówki” zapłaty w kwocie ok. 150.000 zł.
Wiemy natomiast, że wójt zmienił kształt pierwotnej umowy i wniósł zmiany pozwalające na wystawianie faktur przejściowych oraz o aneksowaniu terminów wykonawczych. Pierwotnie w umowie w § 5 pkt. 5 zapisane było: „Zapłata nastąpi na podstawie jednej faktury wystawionej przez Wykonawcę na podstawie bezusterkowego protokołu odbioru końcowego przedmiotu umowy podpisanego przez Inspektora nadzoru inwestorskiego i Zamawiającego i Wykonawcę”. Również, wg pozyskanych informacji, zmieniono pierwotny zapis w § 7 pkt. 1 umowy, gdzie wójt pozwolił na poprawkę zabezpieczenia należnego wykonania umowy z wysokości 5% wynagrodzenia ofertowego (ceny ofertowej brutto) na 3%. Te dwie bardzo zasadnicze zmiany mogą świadczyć, że wójt działał świadomie na szkodę interesu gminy. Powstaje od razu pytanie, na ile świadoma była tego Skarbnik Gminy i dała temu działaniu kontrasygnatę? Nie wiemy również, kiedy dokonano i czy dokonano odbioru końcowego zgodnie ze stanem faktycznym, co miało nastąpić 24.04.2009 r. po usunięciu zastrzeżeń zawartych w protokole z dn. 15.04.2009 r. Wiemy natomiast, że protokołu z 15.04.2009 r. nie podpisali wszyscy członkowie komisji, ale o tym jeszcze będzie okazja napisać.
Nie wiemy na ile jest prawdą zeznanie jednego z członków komisji odbioru, który twierdzi, że pismo "wójta do wójta" datowane 11.12.2008 r. oraz aneks z dn. 12.12.2008 r. powstały w dniu 22.12.2008 r. ? W świetle powyższego nie można wykluczyć, że tak mogło być.
Z przedstawionych wyżej dokumentów wyłania się dziwny obraz, a zagadek jest co najmniej kilka. Być może wyjaśnią je instytucje, którym, jak wspomniałem na wstępie, przekazaliśmy sprawę.

Komentarze

  1. praw_nik@vp.pl4 maja 2009 14:32

    To już, nie tylko szykuje sie pasztet, ale jeszcze kaszana i na koniec kicha !

    OdpowiedzUsuń
  2. wyborca1@vp.pl5 maja 2009 00:58

    Na żywca roluje sie mieszkańców Śniadowa. Bez dozy skromności i umiaru. Do "bani" z taką władzą, która niby ma wykonywać służebną rolę dla społeczności lokalnej. Częstujecie się naszymi podatkami, "krwiopijcy".Zobaczymy jaki będzie finał, choć już łatwo to przewidzieć.Zbiera sie ponownie rada gminy, czy ktoś moze odpowiedzieć, po co? Minął tydzień od poprzedniej i już następna. Zapewne radni chcą posmakować podwyżki diet, którą sobie "wzieli" na poprzedniej sesji, gdzie już było wiadomo o następnych obradach. Termin już był, ale zabrakło tematu, Gdzie sens i logika. Zrobi się zbiórkę, coś się pogada i wyższe diety do łapy. Perfidia osiaga szczyt a w budżecie dno. Radzę już zaciągać kredyty, bo na diety5bech może wam zabraknąć a sesje robić, co tydzień lub jeszcze częściej.Ja was dokładniej podsumuję przed wyborami, każdego z osobna.Obiecuję wam to.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie