Opinie

3.000.000 złotych długu a...
DIETY W GÓRĘ

Radni rady Gminy Śniadowo podczas sesji budżetowej, przegłosowali uchwałę, która zakłada, że rok 2009 gmina zakończy długiem w wysokości blisko 3.000.000 złotych. Na sesję, która ma się odbyć prawdopodobnie w najbliższy wtorek radni zaplanowali sobie podwyżkę diet. Jak ma się jedno do drugiego? Ma się, ma, trzeba tylko na to spojrzeć okiem uczciwego samorządowca.
Co na to strażnik finansów gminy?


Komentarze

  1. kapselek02@op.pl23 kwietnia 2009 07:32

    Łatwo przewidzieć kto wywiera presję na przewodniczącego rady o przedstawienie takiego wniosku. Ktoś szuka ratunku a to jest jedna z metod. Tego typu praktyki stosuje wójt w urzedzie i podobnie chce kupić radnych.Jest kilku co zacieraja aż rece na wieść o srebrnikach z publicznej kasy.Popatrzymy podczas sesji, ujawnią się w trakcie głosowania. Dla nich kryzys czy pustka w budżecie, nie mówiąc już, o oszczedności na rzecz rozwoju gminy, nic nie znaczą. Wydoić ile sie da, zdołować gminę wspólnie z wójtem i wtedy chodu, gdzie pieprz rośnie. Nie tym razem, teraz to bedziecie dokładnie rozliczeni. Wszyscy, ktokolwiek przyczynił się do tak katastrofalnej sytuacji. Nie RIO, nie NIK to już było, ktoś się weźmie za to profesjonalnie i rzetelnie. Bez kolesiostwa i znajomości, innej drogi nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. urzedniczka_ug@op.pl24 kwietnia 2009 01:16

    Mimo, że mieszkam w gminie to wiem co robią radni miejscy lub w innych gminach. Co robią radni gminni w Śniadowie nie wiem. Nie wiem nie dlatego, że nie interesują mnie sprawy gminy, ale dlatego, że nie dostrzegam wyników ich pracy. Za "nie robienie niczego" będą teraz po planowanej podwyżce pobierać miesięcznie ok. 368 złotych (184 za sesję i 184 za posiedzenie komisji). Jak mogłam sama zauważyć zdecydowana większość naszych radnych na sesji podnosi jedynie rękę (ręka warta 184 złotych!!!), na posiedzeniach komisji wysłuchują jedynie wójta (uszy warte 184 złotych!!!). Nieco jest to humorystyczne, ale i dramatyczne bo pieniądze za taką bierność płyną z budżetu gminy. Radni u nas są statystami, więc dlaczego ma być to takie kosztowane? Rozmawiałam wczoraj z koleżanką pracującą w innej gminie. Powiedział, że u nich diety są wyższe niż radnych w Śniadowie. Na moje pytanie dodała, że ludzie nie mają o to pretensji, bo radni działają i pomagają przyciągać inwestorów oraz wspólnie z wójtem każdego roku załatwiają do budżetu parę milionów złotych. Zrozumiałam, że nie są automatami do głosowania lecz rozumieją po co dostali mandaty. U nas każdy sobie rzepkę skrobie, a finanse gminy ich nie interesują.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rada Gminy ma wiodącą rolę, pozwalającą na niegospodarność wójtowi.Większość radnych, na temat budżetu niewiele może powiedzieć. Ci służą tylko do podnoszenia ręki "ZA" czymś, ale czym, tego dogłębnie nie analizują. Teraz będą głosowali "ZA" kasą dla siebie, to już bardzo proste, szybko łapka do góry i brać puki jeszcze jest z czego.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie