Opinie

Wójt rozpoczął kampanię?
OBIECANKI I ROZDAWNICTWO


Napływają wieści, że na spotkaniach w poszczególnych sołectwach wójt gminy Śniadowo opowiada bajki. Czyżby rozpoczął kampanię wyborczą? Jeśli tak, to ponownie jest ona oparta na obiecankach, kłamstwie i skrajnym populizmie, czyli pod publiczkę. A więc stara śpiewka, że wszystkim zrobi drogi – na kredyt, bo nie jest w stanie załatwić złamanego szeląga z zewnątrz. Ale nie mówi, kiedy i kto to wszystko spłaci? Kłamstwo goni kłamstwo. Nadal opowiada bajki, że mandat wojewoda wygasił za 280 złotych, co nie ma nic wspólnego z prawdą. Gdyby nawet nie wziął żadnej diety z SKR i tak mandat by wygaszono, bo rażąco złamał ordynację wyborczą. Nie po raz pierwszy zresztą.
Te wójtowe opowieści, czego ludzie już nie ukrywają, wszystkich wkoło śmieszą. Za kredyt z banku można wszystko zrobić, ale trzeba go później spłacić. Przy rozdawnictwie, jakie uprawia bez skrupułów wójt, nigdy nie powstanie jakiś konkretny majątek trwały w gminie. Obecne obiecanki to typowa kiełbasa wyborcza. Próba ratowania fotela, za cenę wykonania robót, które w ogólnym rozrachunku niczego w gminie nie poprawią, a jedynie nas zadłużą na lata. To jest typowe cykanie pod wyborców: trochę tu, trochę tam, aby zaspokoić naiwnych. Wątpię, by ktoś drugi raz dał się na to nabrać. Gminie potrzebne pilnie nowe otwarcie, kompetentne i rzeczywiście z troską o los gminy. Ten człowiek z własnej inicjatywy nic od dwóch lat nie zrobił. Nie załatwił żadnych konkretnych pieniędzy z funduszy zewnętrznych, ale rozdał gigantyczną kasę jedynie w celu zdobycia zwolenników. Ileż dobrego można było zrobić za setki tysięcy rozdane bezproduktywnie? Dla wielu osób ten człowiek jest dobrym wójtem, gdyż w historii gminy nigdy nie było takiego bezmyślnego rozdawnictwa. Doją więc, lecz nie widzą w tym szkód jakie gminie są wyrządzane. Czy aby nie czas się opamiętać i zastanowić, czy nadal możemy patrzeć do jakiej ruiny miłośnik „Obłędu” doprowadza gminę?
Wszystkie te opowieści wójta czas między bajki włożyć i myśleć nad wyborem na to stanowisko osoby, która wykona gigantyczną pracę, aby choć w części nadrobić zaległości i naprawić szkody wyrządzone przez tego ignoranta na urzędzie.
Tak to widzę, jako obywatel troszczący się o los gminy i jej mieszkańców.

Komentarze

  1. wyborca1@vp.pl7 marca 2009 08:01

    W kampanii wyborczej to dopiero się zacznie liczenie ile to pieniędzy podatników poszło w marne, jak sie z nich wójt rozliczy ? Zwykli ludzie nie mają czasu i mozliwości tym się zająć. Podsumuje się te sztuczne nagrody, pramie, bale i pikniki, wycieczki wójta po zakupy do W-wy i to wszystko za nasze, czyli podatników pieniądze. Ludziom znajacym tematyką finansów samorządowych wójt kitu nie wciśnie. Pozbiera się wszystko, pododaje i obnaży marnotrawstwo społecznej kasy. Już wiem, że będzie tego, oj będzie !

    OdpowiedzUsuń
  2. szuflada5@op.pl8 marca 2009 06:51

    Każdy dobry gospodarz wie, a takich u nas w gminie nie brakuje, że jak się chce zaspokoić wszystkich, pozorami to nic dobrego dla gospodarstwa nie wyniknie. Żadnych konkretów, a dług rośnie. Nawet jeśli ktoś posiłkuje się kredytem to liczy się z ciężką pracą żeby go spłacić jak najszybciej i nie zaciągać kolejnych które spadną na ich dzieci. A tu praca spadnie ale na pewno nie na tego kto te kredyty zaciąga. Bardzo łatwo wydaje się nie swoje, a nawet szasta.

    OdpowiedzUsuń
  3. kamaszki@onet.eu8 marca 2009 07:12

    Ludzie rozejrzyjcie się po sąsiednich gminach. Zostajemy w tyle. Edukacja się uwstecznia kiedy dyrektorka oddaje pieniądze a nie zabiega o większe środki. A on wyportkował się z kasy załatwionej nie przez siebie i co nic się dalej nie dzieje. Zadłużenie rośnie z powodu rozdętej administracji. Ile to narzekania było wcześniej ze strony nawet tych nowych, że ktoś na stołku siedzi i nic nie robi. Teraz sami robią to samo. Stało się jak w szpitalach brakuje łóżek to dostawia się na korytarzu ale biurka. Przecież ci którzy się na to godzą są tyle warci ile ich poglądy z przed osiągnięcia własnej ciepłoty w d. Wniosek. Nie chodziło o dobro gminy ale o własne.

    OdpowiedzUsuń
  4. spinacz6@op.pl8 marca 2009 07:30

    Racja kamaszki . Czas najwyższy ocenić swoje kompetencje. Ludziom trzeba pomagać ale nie w taki durny sposób uzależniać ich od siebie. Oczekuje się wdzięczności w każdym calu. Kobiety o tym wiedzą najlepiej. Wymaga się lojalności wobec kogo i jakich działań? Brak szacunku dla drugiego człowieka powoduje takie działanie. Jest wiele programów, projektów z których można ale trzeba wiedzieć jak skorzystać. Na pewno żaden z nich nie przewiduje finansowania biesiad dla samych biesiad. Kiełbacha przedwyborcza. Zdzichu do roboty idą wybory.

    OdpowiedzUsuń
  5. brama1000@autograf.pl8 marca 2009 07:52

    Z tej całej kiełbasy żeby się tylko kicha nie zrobiła. Zdzichu wyczekaj moment. Nie masz już NIC do stracenia. Nie ważne jak się zaczyna ważne jak się kończy. Obiecałeś mi to.

    OdpowiedzUsuń
  6. sniadowiak@poczta.onet.pl8 marca 2009 08:16

    Kaszanka, kiełbasa, co za różnica. Wyborca nie da się nabrać. Dość mamienia i obiecanek. Niech będzie nawet salceson, byleby uczciwie zrobiony.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie