Uczucie wolności...

Malkontentami jesteśmy z musu
Prowadząc nie tak dawno dyskusję z człowiekiem światłym, o nietuzinkowych poglądach, odebrałem zarzut malkontenctwa. A że padł on pod adresem pisma wydawanego przez Stowarzyszenie „Solidarna Gmina” i piszących w nich autorów, pozwalam sobie co nieco na ten temat popełnić.
Zacznę od spostrzeżenia bardzo bezpośredniego, a mianowicie, że zarzut jest niesłuszny, jako że każdy człowiek jest z natury malkontentem. Mamy to zapisane w genach, zupełnie niezależnie. U jednych, o zawężonym spojrzeniu na otoczenie, jest artykułowane w odniesieniu do spraw ich bezpośrednio tyczących; u drugich, widzących coś ponad, traktowane jest wybiórczo, ale też nierzadko w kontekście osobistego w danej sprawie zaangażowania; u trzecich, według mnie tych najważniejszych, którzy i widzą coś ponad, i na dodatek odczuwają w swym wnętrzu błogie uczucie wolności, a na dodatek mających wokół siebie taką a nie inną rzeczywistość i próbujących upubliczniać pewne nagminnie spotykane nieprawidłowości – jest malkontenctwo zrozumiałe i raczej bardziej godne podziwu niż krytyki. Samo zaś jego nasilenie jest powodem choroby, jaka drąży gminę Śniadowo ze szczególną intensywnością od dwóch lat.
Ogólnie panujący marazm, powszechna znieczulica, zadziwiająca obojętność na losy gminy, a na dodatek jeszcze arogancja i bezczelność tych, którzy zostali powołani do kreowania pewnych postaw i zjawisk w samorządzie nie napawają radością. Trudno w takim otoczeniu zauważyć pozytywy, postępowanie i decyzje słuszne są ewenementem, i bardzo często – szczególnie w prasie samorządowej, w tym przypadku konkretnie tytułu „Nasza Gmina” – pozytywów szuka się na siłę, pod konkretne zamówienie generalnie aktualnie sprawujących władzę, głownie wójta, który szczodrze na te cele sypie publicznym groszem. A w rzeczywistości tego dobra jest tak mało, miłości i normalności tak niewiele, że trudno się dziwić i wymagać, by autorzy piszący na łamach niezależnego „Okna na Powiat” na siłę gimnastykowali się i walczyli przeciw pomawianiu o malkontenctwo.
Jeszcze nie tak dawno mieliśmy okres w naszej najnowszej historii, gdzie stroniono w mediach – pod naciskiem autokratycznej cenzury – od uzasadnionego narzekania. Nie sądzę, by zależało komukolwiek na powrocie do tych czasów, ale nie powinno również zależeć na przyzwyczajaniu się do życia z chorobą, o której wyżej wspomniałem. Pokazywanie szerokiego wachlarza ułomności obecnej naszej gminnej władzy i kruchości młodej demokracji jest naszym obowiązkiem. I nie ma najmniejszego znaczenia dla mnie, czy nazwie się nas malkontentami, czy też poszuka innego znaczenia dla określenia naszego kroczenia drogą prawdy. Czy aby nie bardziej rażące jest malkontenctwo obecnego wójta i części podległych mu urzędników, którzy niemal w każdym człowieku upatrują właśnie malkontenta, co kłóci się z misją i etyką zawodową w ogóle, jaką mają do spełnienia wobec społeczności gminnej? Czy aby zarzutów tych nie można postawić wielu osobom wpisanym, z racji społecznego wyboru, w samorząd, a tak naprawdę nie mających zbytnio pojęcia o idei samorządu i roli, jaką mają do spełnienia? Czy nasilona i uzasadniona krytyka, tych nierzadko aroganckich i nie liczących się z opinią publiczną gremiów, słusznie nazywana jest malkontenctwem mediów? Na pewno nie!
Malkontenctwo niewątpliwie może być nazwane chorobą, ale wiem z doświadczenia, że dużo od niej cięższe są uleczalne. Noszę więc w sobie nadzieję, iż zaleczenie choroby, która drąży gminę Śniadowo wpłynie na złagodzenie tej nazywanej malkontenctwem. To jest tym wątkiem optymistycznym, którego zapewne oczekuje od wolnych mediów mój rozmówca, a który Jemu oraz Czytelnikom z wielką przyjemnością w tym momencie serwuję, licząc jednocześnie na wsparcie mogące wiele chorobliwych odruchów w pojęciu ogólnospołecznym w naszej gminie wyrugować. Jest wiele przesłanek, że rok 2009 będzie tego spełnieniem.

Komentarze

  1. ~malkontent bis3 stycznia 2009 05:27

    Czarna woda z kranu leci....!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ~malkontent zwei4 stycznia 2009 02:16

    Woda nadal czarna ... ciekawe jaka będzie podwyżka opłat za wodę?... Ile kasy zgarnie firma przeprowadzająca remont? .... a może sam pan z. to naprawi ... śrubokrętem.

    OdpowiedzUsuń
  3. ~bozata number two4 stycznia 2009 05:02

    "Nie musimy już jeździć do Łomży, by zobaczyć pięknie oświetlone ulice na czas świąt Bożego Narodzenia. Od dziś (23 grudnia) możemy wyjść na wieczorny spacer i podziwiać w Śniadowie i Szczepankowie ślicznie świecące się ozdoby świąteczne, które zakupił wójt gminy Andrzej Zaremba."Taki news czytamy na lokalnym portalu. Trzeba mieć umysł na poziomie ucznia pierwszej klasy szkoły podstawowej, aby takie bzdury wypisywać. Na dodatek łgać w kwestii ceny tych świecidełek, bo mam pewną informację, że kosztowały w granicach 650 - 760 zł za sztukę, a nie 250, czyli wydano ok. 9 tysięcy złotych. Inwestycje natomiast na 2009 rok zaplanowano wyłącznie z kredytów. Ot gospodarz w kamaszach. Ale za kasę polonista z Bożej łaski napisze każdą bzdurę. A napisz człowieku, czemu czarna woda z kranów leci !!! Może to wójt "czarną polewkę" swoim fanom przesyła?

    OdpowiedzUsuń
  4. ~bozata number two4 stycznia 2009 05:17

    "Nie musimy już jeździć do Łomży, by zobaczyć pięknie oświetlone ulice na czas świąt Bożego Narodzenia. Od dziś (23 grudnia) możemy wyjść na wieczorny spacer i podziwiać w Śniadowie i Szczepankowie ślicznie świecące się ozdoby świąteczne, które zakupił wójt gminy Andrzej Zaremba."Taki news czytamy na lokalnym portalu. Trzeba mieć umysł na poziomie ucznia pierwszej klasy szkoły podstawowej, aby takie bzdury wypisywać. Na dodatek łgać w kwestii ceny tych świecidełek, bo mam pewną informację, że kosztowały w granicach 650 - 760 zł za sztukę, a nie 250, czyli wydano ok. 9 tysięcy złotych. Inwestycje natomiast na 2009 rok zaplanowano wyłącznie z kredytów. Ot gospodarz w kamaszach. Ale za kasę polonista z Bożej łaski napisze każdą bzdurę. A napisz człowieku, czemu czarna woda z kranów leci !!! Może to wójt "czarną polewkę" swoim fankom przesyła?Komentarz umieszczam jeszcze raz, bo miało być "fankom", a nie "fanom". Przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Polonista kłamie. Do Łomży i tak będziemy musieli jeździć. Świecidełka nie pomogą. Do Łomży będziemy musieli jeździć po czystą wodę, bo w naszych kranach czarna leci.

    OdpowiedzUsuń
  6. ~malkontent drei4 stycznia 2009 05:31

    eh Wy!!! malkontenci:):):) wszystko Wam przeszkadza!!! nawet woda Wam się nie podoba, nie lepiej brzmi niecałkiem czarna -hahaah. Trochę optymizmu, może wszyscy będziemy zdrowi.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie