Wieści gminne i inne
TAJNE przez POUFNE 2
A może p. dyrektor (jeszcze?!) Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Śniadowie byłaby łaskawa poinformować (niestety, z opóźnieniem!) Radę Pedagogiczną tej placówki oświatowej, czego dotyczyły zmiany w arkuszach organizacyjnych, jakich – łamiąc rażąco prawo – dokonała jednoosobowo pod koniec sierpnia br. Czego dotyczyły te zmiany, że dopuszczono się złamania prawa pod okiem urzędników i decydentów gminnych? A może galimatias sprawił, że prawa nie przekroczono? Kobieta ta ponoć prawdy się nie boi, więc zapewne nie odmówi wytłumaczenia podwładnym tej skandalicznej sprawy. Podpowiadam, że ponoć dużo w temacie wyjaśnienia zasadności zaistniałego faktu dopomogłyby p. dyrektor takie osoby, jak: Dariusz W., Anna G., Joanna K., Andrzej Z. i być może przedstawicielki kuratorium w Łomży. Czy Panie z Białegostoku o tym wiedziały? Nie wiem, ale na wszelki wypadek sprawdzę.
Trzymam kciuki. Za kogo? To moja słodka tajemnica.
A może p. dyrektor (jeszcze?!) Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Śniadowie byłaby łaskawa poinformować (niestety, z opóźnieniem!) Radę Pedagogiczną tej placówki oświatowej, czego dotyczyły zmiany w arkuszach organizacyjnych, jakich – łamiąc rażąco prawo – dokonała jednoosobowo pod koniec sierpnia br. Czego dotyczyły te zmiany, że dopuszczono się złamania prawa pod okiem urzędników i decydentów gminnych? A może galimatias sprawił, że prawa nie przekroczono? Kobieta ta ponoć prawdy się nie boi, więc zapewne nie odmówi wytłumaczenia podwładnym tej skandalicznej sprawy. Podpowiadam, że ponoć dużo w temacie wyjaśnienia zasadności zaistniałego faktu dopomogłyby p. dyrektor takie osoby, jak: Dariusz W., Anna G., Joanna K., Andrzej Z. i być może przedstawicielki kuratorium w Łomży. Czy Panie z Białegostoku o tym wiedziały? Nie wiem, ale na wszelki wypadek sprawdzę.
Trzymam kciuki. Za kogo? To moja słodka tajemnica.
Bo prawda p. dyrektor jest prawdziwsza. Prawda. Najprawdziwniejsza z prawd bo prawdziwa i prawdziwszej nie ma. Bo nie jej prawda to nieprawda bo nie jest dziwniejsza od najwymyślniejszej z prawd KROPKAI tylko w taki sposób przedstawiona prawda zwierzchnikom p. dyr- (króciutko) przyjęta jako pewnik bo najprawdziwsza jest do zaakceptowania?TO NIE MOŻE BYĆ MOŻLIWE! Przecież tak nie wolno!Machina i to nie tylko oświatowa czasem wkręca w swoje tryby jej konserwatorów, którzy majstrują przy niej zapominając o tym że CZŁOWIEK I JEGO ŻYCIE jest tu NAJPRAWDZIWSZĄ Z PRAWD.
OdpowiedzUsuńA czego po tej pani można się spodziewać, przecież to co ona wyprawia to sama skrajność, jeszcze wiele wyjdzie "w praniu " po stracie stołka.
OdpowiedzUsuń