Czas na prawo i sprawiedliwość

TAJNE przez POUFNE
Jako, że kilka wtorkowych godzin (wspólnie z członkami stowarzyszenia „Solidarna Gmina”) poświęciłem na uczestnictwo w posiedzeniach komisji stałych Rady Gminy Śniadowo, pozwolę sobie złożyć poniższą prawą i sprawiedliwą dedykację wszystkim radnym, ale w szczególności radnym Kazimierzowi Chmielewskiemu i Alojzemu Sienkiewiczowi, którym sugeruję, aby choć trochę czytali by uchronić się przed publiczną kompromitacją, do jakiej doprowadzili przed rozpoczęciem posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego, Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Budownictwa Rady Gminy Śniadowo.
A ta prawa i sprawiedliwa dedykacja brzmi:
USTAWA z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity)
Rozdział 3
Art. 11b. pkt. 2. Jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji, wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji, a także dostępu do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady gminy.

Podczas posiedzenia jednej z komisji, wójt pozwolił sobie (podczas dyskusji o sytuacji w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Śniadowie) na użycie stwierdzenia, że w szkole odbyło się tajne posiedzenie Rady Pedagogicznej i nic mu nie wiadomo, nad czym tam obradowano. Wychodzi na to, że w Rzeczpospolitej Polskiej po raz pierwszy w historii takie tajne posiedzenie nauczycieli szkoły się odbyło, i na dodatek popadło akurat na Śniadowo. Toż to numer nadający się do telewizyjnego serialu pt. „Ranczo”. Nie wykluczone, że motyw z tajnym posiedzeniem Rady Pedagogicznej w ZS-P wykluł się w móżdżkach gminnych decydentów, aby w naiwny i podstępny sposób ratować dyrektorkę szkoły przed utratą stanowiska. W tym celu w sposób zupełnie nieprawny podsunięto nauczycielom do podpisania oświadczenia, że nic z posiedzenia nie może wydostać się na zewnątrz. Tajność ta pozwoliła butnej dyrektorce trzymać przez niemal tydzień wniosek o jej odwołanie, a wójtowi pleść, że nic nie może zrobić w tej kwestii, bo żadne dokumenty do niego nie dotarły. Ani to prawe, ani sprawiedliwe a jedynie głupio infantylne. Ta śmieszna i nieprawa tajność uwłacza również kilku radnym, którzy problemem szkoły próbowali się zająć. Tajność wymyślona na użytek wtajemniczonych, pozwoliła dyrektorce na terroryzowanie nauczycieli, którzy podpisali wniosek o jej odwołanie przez kolejne dwa dni. Nie zdziwiłbym się wcale, gdyby nauczyciele założyli dyrektorce sprawę za podsunięcie tych oświadczeń do podpisu. Balon w każdym bądź razie pękł i smród się uwolnił, bowiem dostałem przeciek, że stosowne papiery dotarły w poniedziałek na dwa bardzo ważne biurka w Białymstoku oraz jedno w Warszawie.
Tym czasem jedynym dokumentem, który obowiązuje członków Rady Pedagogicznej, i na którym opierają swą pracę, to obowiązujący „Regulamin Pracy Rady Pedagogicznej Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Śniadowie”, gdzie w § 15 w pkt. 6 widnieje taki oto zapis: „Członek rady jest zobowiązany do: Nie ujawniania spraw poruszanych na posiedzeniu rady, które mogą naruszać dobra osobiste uczniów lub ich rodziców, także nauczycieli i pracowników szkoły”. I tak wygląda ta tajność, wszystko zależy od interpretacji tego nieskomplikowanego zapisu. Dobra osobiste? Nie wykluczone, że dyrektorka sama sobie taką grą swoje dobra naruszyła na własną odpowiedzialność. Jasno z tego wynika, że dyrektorka dla ukrycia i zablokowania wniosku (przez tydzień!) użyła nieprawego i niesprawiedliwego podstępu. Jeśli się mylę, to wójtowi zostało ok. 7 dni na rozpatrzenie woli nauczycieli wyrażonej 3 grudnia 2008 r. i udzielenie im odpowiedzi. I tyle o prawym i sprawiedliwym, oraz o tajnym przez poufne. Powyższe udowadnia, że działanie prawe i sprawiedliwe jest proste, trzeba tylko chcieć, co niestety gminnym decydentom w Śniadowie sprawia poważne trudności. Prawe i sprawiedliwe jest dziecinnie łatwe, zaś mataczenie, kłamanie, intryganctwo do łatwych nie należy. I ktoś powie, że decydenci ciężko nie pracują...

Komentarze

  1. Towarzysz Chmielewski wraca do starych metod. TKM na wzór PRL. Posiedzenie komisji to nie egzekutywa panie radny Chmielewski. Teraz jest demokracja.

    OdpowiedzUsuń
  2. ~kolega z PZPR10 grudnia 2008 02:02

    Mierny ale wierny. Radny Chmielewski jak wół zapomniał ze cielęciem był i aktywnym towarzyszem.

    OdpowiedzUsuń
  3. prawe i sprawiedliwe to one nie so robio co chco nie dajmy sie radni rubta cos urzedasy nas zniszczo oni tylko pieniadze widzo

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdrawiam nauczycieli. Trzymam za Was kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nauczyciele są ludzmi wykształconymi myślę więc, że p oradzą sobie znakomicie. Trzymamy z wami.Ludzie po fachu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście wójt kluczy i mataczy na wszelkie sposoby czym jeszcze bardziej pogrąża sam siebie bzdurnymi opowiastkami.

    OdpowiedzUsuń
  7. W szkole powinni pracować normalni ludzie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie