Raczysko, gigantyczne raczysko

Przeczytałem i ... ONIEMIAŁEM

Przeczytałem wieczorem w internecie:

- Oskarżam Prawo i Sprawiedliwość o wykorzystanie aparatu państwowego do niszczenia jednostki, bezprawną inwigilację, wykorzystanie służb specjalnych, łamanie prawa, niesłuszne zatrzymanie i inspirowanie mediów do niszczenia jednostki - tak zaczął swoje zeznania przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków były szef MSWiA Janusz Kaczmarek.

- Jaromir Netzel skarżył się mi, że przyszedł do niego Jacek Kurski i naciskał go, aby PZU dofinansowało publikację filmu "Nocna zmiana" w jednej z gazet – zdradził  Janusz Kaczmarek.
Były minister spraw wewnętrznych powiedział, że Netzel, w czasach, gdy był prezesem PZU, skarżył się na częste naciski ze strony posłów. - Rozważał nawet rezygnację - mówił Kaczmarek.
Film ostatecznie ukazał się jako dodatek "Naszego Dziennika", ale Kaczmarek stwierdził, że "nie sądzi, by Netzel zgodził się na wyłożenie na to pieniędzy PZU".

I oniemiałem.

Jeśli podobne mechanizmy i buta (na zasadzie TERAZ K.... MY lub JA) „zeszły w dół”, to trudno się niektórym gminnym decydentom dziwić, że mają prawo, samorząd, społeczność, dosłownie wszystko i wszystkich głęboko w dupie. - Nade mną jest tylko Bóg i On mnie będzie rozliczał - mawia jeden z wójtów gminy na Podlasiu. Raczysko, kraj drąży raczysko, gigantyczne raczysko...
Być może jest to klucz do rozwiązania zagadki, dlaczego jako redaktor naczelny miałem w latach 2006/2007 cztery sprawy w Sądzie Rejonowym i Okręgowym z powództwa powiatowego pełnomocnika PiS za... pisanie prawdy. Wszystkie wygrałem, bo najwyższy czas na prawdę!

Rozbolała mnie głowa i nie jestem w stanie nic więcej w tej chwili napisać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prowokacje

Wspomnijmy

Opinie